REKLAMA
Odsłoń newsy
Odsłoń newsy
Copyright Wirtualna Polska Media S.A. - ReklamaRegulaminPrywatność
Odświeżone 29 minut temu
Twoje konto
Pogoda
Radio
Quizy
0
graczy online
Graj teraz!
REKLAMA
Bartłomiej Bajerski15.05.18 (15:58)

Australijczyk uratował 2,4 miliona dzieci. Więcej mu już nie pozwolili

Jeden z najbardziej znanych krwiodawców na świecie właśnie przeszedł na emeryturę. Zasługi Jamesa Harrisona są nie do przecenienia.
cctv / Youtube.com

Szacuje się, że Australijczyk uratował życie 2,4 miliona dzieci. Ostatni raz krew oddał w piątek - teraz poinformował Australijski Czerwony Krzyż. Mężczyzna żalił się, że chętnie nadal ratowałby życie najmłodszych, gdyby nie przepisy. James Harrison skończył 81 lat, co oznacza, że przekroczył dopuszczalną granicę wieku dla krwiodawcy.

To dla mnie smutny dzień. Koniec długiego okresu. Ciągle bym to robił, gdyby mi pozwolili - mówił w dniu ostatniej wizyty w punkcie krwiodawstwa.

REKLAMA

Krew Harrisona jest niezwykle cenna z uwagi na jej skład. Zawiera rzadkie przeciwciało, które jest używane do produkcji medykamentu ratującego życie nienarodzonym dzieciom. Immunoglobulinę anty-D podaje się matkom, których ciąże są zagrożone konfliktem serologicznym i w rezultacie śmiertelną chorobą hemolityczną noworodka. Z krwi oddanej przez Harrisona wyprodukowano ponad trzy miliony dawek anty-D.

Australijczyk pojawił się w punkcie krwiodawstwa ponad 1,1 tysiąca razy. Pierwszy raz oddał krew w 1967 roku - informuje ABC News. Postanowił ratować życie innych po tym, jak sam przeszedł operację klatki piersiowej, w trakcie której dostał krew oddaną przez kogoś innego.

Cała produkcja anty-D w Australii pochodzi z osocza krwi 200 osób. Co roku 17 procent kobiet w ciąży na Antypodach potrzebuje iniekcji z immunoglobuliny, by dziecko urodziło się zdrowe.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

0
0
0
0
0
0
PODZIEL SIĘ
TWEETNIJ
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Komentarze
REKLAMA
REKLAMA
Zamknij