Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Jakub Ceglarz
Jakub Ceglarz
|
aktualizacja

Bojkot Tigera z odwrotnym skutkiem. Tak, jak prawie wszystkie

72
Podziel się:

Kiedyś Ciechan, Reserved, Cisowianka. Teraz Tiger. Co łączy te marki? Wszystkie były z różnych względów bojkotowane przez klientów. I wszystkie wyszły z tych problemów wizerunkowych praktycznie bez szwanku.

Kampania Tigera na Instagramie oburzyła tysiące internautów
Kampania Tigera na Instagramie oburzyła tysiące internautów (Instagram.com, Instagram)

Najświeższy przykład to Tiger. Na początku sierpnia w sieci wybuchł skandal związany z kampanią, którą producent tego napoju prowadził w mediach społecznościowych.

"Chrzanić to, co było. Ważne to, co będzie" - napisali autorzy kontrowersyjnego posta opublikowanego 1 sierpnia, w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Swój przekaz "przyozdobili" zaś zdjęciem wysuniętego środkowego palca.

W mediach ruszyła lawina - ostra krytyka, publiczne wylewanie napoju na podłogę w TVP, wycofywanie ze sprzedaży w państwowych spółkach i stacjach benzynowych aż po bojkot marki. Pożar gasił sam Krzysztof Pawiński, prezes Maspexu, który jest właścicielem Tigera. Jak dziś widać, firmie się to opłaciło.

Okazuje się bowiem, że bojkot nie przyniósł negatywnego skutku. Tiger nie tylko nie stracił, ale sprzedaje się wręcz lepiej niż na początku sierpnia. Informuje o tym na Facebooku Jakub Bierzyński, założyciel i prezes domu mediowego OMD.

"Dwa wnioski - stara prawda PR-owa jeszcze raz okazała się trafna. Nieważne, jak o tobie mówią, byle nie przekręcali nazwiska. Po drugie, jeszcze raz składam serdeczne gratulacje prezesowi Krzysztofowi Pawińskiemu za szybką i adekwatną reakcję" - pisze Bierzyński.

Na dowód załącza dane Centrum Monitorowania Rynku z próby 400 polskich sklepów. 7 sierpnia, a więc tuż przed wybuchem afery, udział w rynku Tigera wynosił 19,5 proc. Po tygodniu co prawda spadł do 19,1 proc., ale później wzrósł do 19,8 proc. Tym samym udało się odwrócić niekorzystny trend spadkowy, który trwał od początku lipca, a więc w zasadzie od rozpoczęcia wakacji. Bierzyński dodaje, że pełne dane poznamy w ten czwartek, kiedy spłyną dane z kolejnych 5,5 tys. sklepów.

To nie pierwszy raz

Historia zna już podobne przypadki. Jednym z najgłośniejszych w ostatnich latach był bojkot Ciechana. Piwo produkowane przez Browary Regionalne, należące do posła Kukiz'15 Marka Jakubiaka, było wylewane i krytykowane przez środowiska lewicowe, ale nie tylko.

Wszystko przez słowa Jakubiaka, który (jeszcze nie będąc posłem) mocno zaatakował Dariusza Michalczewskiego na Facebooku. Jego homofobiczne uwagi wywołały burzę, a sam Jakubiak przyznawał później, że się zagalopował.

Zobacz także: Bojkoty o podłożu ideologicznym dotyczą nie tylko firm i marek

Wydawało się, że straty będą gigantyczne, ale ostatecznie tak się nie stało. Szybko skrzyknęli się obrońcy Jakubiaka i oprócz "nigdy nie kupię Ciechana" coraz głośniej słychać było "od dzisiaj kupuję tylko Ciechana".

W efekcie z półek znikały butelki z piwem Jakubiaka, a sprzedaż rosła nawet o 30 proc. Do tego stopnia, że producent zdecydował się przejąć kolejny browar i coraz więcej inwestował. A sam Jakubiak - również dzięki zyskanej popularności - trafił do Sejmu z list Kukiz'15.

"Podatkowi oszuści" nie ucierpieli

Podobnie było z LPP, właścicielem marek Reserved, Cropp, House, Sinsay czy Mohito. Na początku 2014 roku spółka ogłosiła "podatkową emigrację" i część swoich znaków towarowych wyeksportowała na Cypr czy do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Wielu klientów od razu okrzyknęło producenta ubrań "podatkowym oszustem". Na Facebooku i innych portalach społecznościowych zaczęły pojawiać się przeciwne firmie grupy, a aktywiści zapewniali, że nigdy nie kupią koszulki w Reserved.

Deklaracje swoje, wyniki swoje. Firma w "feralnym" 2014 roku osiągnęła rekordowy zysk - ponad 479 mln zł. To o 10 proc. więcej niż rok wcześniej, gdy bojkotu nie było.

LPP jednak po nieco ponad roku zdecydowało się na powrót z podatkowej emigracji. Informowaliśmy o tym w maju 2015 roku.

Fiaskiem zakończył się również bojkot Cisowianki, gdy okazało się, że jeden z wiceprezesów spółki Nałęczów Zdrój przekazał 60 tys. zł darowizny dla antyaborcyjnej organizacji. To nie spodobało się Partii Razem, która nawoływała do bojkotu. Ten jednak skończył się, zanim jeszcze na dobre się rozpoczął. Nie podchwycili go nawet internauci.

Nie inaczej było w przypadku Empiku. Bojkotujący zarzucali sieci sklepów, że do kampanii reklamowej zaangażowała kontrowersyjne postacie - Adama "Nergala" Darskiego oraz Marię Czubaszek.

Pierwszy znany był ze swoich antyklerykalnych poglądów, Czubaszek zaś przyznała się do dwóch aborcji, które przeprowadziła w młodości. To nie spodobało się prawicowym aktywistom, którzy rozpoczęli krucjatę przeciwko Empikowi.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
WP Finanse
KOMENTARZE
(72)
justa
5 lata temu
Osobiście nie zwracam uwagi na takie afery nakręcane przez pewne osoby. Cisowiankę pijemy całą rodziną, bo nam smakuje i jest produkowana w naszym kraju i to się nie zmieni. Natomiast napoje energetyczne mnie nigdy nie interesowały ze względów zdrowotnych a jakaś akcja w necie nie ma na to żadnego wpływu
ciulecka
5 lata temu
Nie ma co przeciągać tematu i tak to już nic nie zmieni. To jest dobra marka, polskie produkty, podatek odprowadzają u nas i dają zatrudnienie wielu ludziom. Warto to wziąć pod uwagę.
xKotix
5 lata temu
A ja akurat pijam energetyki i podoba mi się jak Tiger zareagował na potknięcie. Brawo
okinh
5 lata temu
To jakieś bzdury są jeśli chodzi o Tygrysa. Rozmawiałem ze znajomymi z osiedlowych sklepików. Tygrysa nikt nie kupuje. Za to wzrosła sprzedaż Byka. Podajecie jakieś statystyki z jakiś monitorów mediów które nic nie znaczą. Może lewaki kupują na złość Tygrysa ? Wiem że każdy kto słyszał o tej aferze nie kupi więcej Tygrysa.
vivka
5 lata temu
super że przyznali się do błędu, a powstańcy skorzystali więc w sumie dobrze, że ktoś skorzystał.
Lewy
5 lata temu
Widać ludzie jednak potrafią wybaczać i zapominać, brawo!
Prawy
5 lata temu
Już dawno po sprawie, wiadomo, że bojkot do niczego nie prowadzi, tylko się ludzie namęczyli...
booboo
5 lata temu
Powstańcy dostali pół miliona, a polska gospodarka się rozwija, same pozytywy!
Basia
5 lata temu
Moim zdaniem całkiem prawdopodobne, najpierw trochę spadło, potem wraca do normy. Ładnie się zachowali po aferze to ludzie to widzą.
kolorowa kred...
5 lata temu
Dobrze, że sytuacja w końcu wraca do normy. Mnie już wkurzała ta cała afera, ile można.
hommie
5 lata temu
Po prostu normalny konsument, który zarabia pieniądze żeby je wydawać, nie przejmuje się jakimiś sztucznymi aferkami. A Tiger przeprosił i życie toczy się dalej, jeśli nawet okazałoby się, że informacje o wzroście sprzedaży są prawdziwe (w tak krótkim czasie nie można było tego sprawdzić i już ogłosić światu) to tylko lepiej dla Polski.
potforra
5 lata temu
Umówmy się... żadnego bojkotu nie było. To, że kilka osób by sobie tego życzyło, to nie znaczy, że tak będzie. To jest polska marka, produkowana przez polską firmę, więc moim zdaniem powinniśmy się cieszyć.
on
5 lata temu
ja kupowałem tigera bo popierałem polski kapitał ale teraz nie kupuje
Ajani
5 lata temu
tak czy siak to raczej dobra wiadomość dla polskiej gospodarki, w końcu to jest firma która zatrudnia tysiące osób, źle by było gdyby przez taką głupotę splajtowali.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić