Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Adam Bednarek
Adam Bednarek
|

Dlaczego "bug" to błąd oprogramowania? Zawdzięczamy to niezwykłej kobiecie

3
Podziel się:

Dziś dyskutuje się o tym, dlaczego tak mało kobiet jest w branży technologicznej i czy to coś złego. Gdy jednak powstawały pierwsze komputery kobiety odegrały kluczową rolę w ich tworzeniu. Jedną z nich była Grace Hopper. To dzięki niej błąd w oprogramowaniu nazywamy "bugiem". Ale na tym lista zasług się nie kończy.

Grace Hopper służyła w Marynarce Wojennej.
Grace Hopper służyła w Marynarce Wojennej. (Wikipedia)

"Bug", czyli nazwa błędu w oprogramowaniu (“bug” to po angielsku pluskwa, owad, robactwo), nie jest przypadkiem - wzięła się od… prawdziwego robaka. A konkretnie od ćmy, która wykorzystała fakt, że komputer Mark II znajdował się w budynku, którego okna nie były zabezpieczone siatkami. Wleciała do pomieszczenia i została przytrzaśnięta przez jeden z przekaźników elektromechanicznych. Przez nią sprzęt przestał działać, a gdy w końcu znaleziono przyczynę usterki, uznano, że to “pierwszy przykład autentycznego buga”. Stało się to 9 września 1947 roku, czyli niemal równo 70 lat temu!

Popularyzację pojęcia “bug” w informatyce przypisuje się Grace Hopper, która w latach 40. XX wieku pracowała przy komputerze Mark II, a wcześniej na jego poprzedniku - Mark I. Błędem byłoby jednak przywoływanie jej tylko w kontekście anegdotki z ćmą (tym bardziej że można się spierać, od kogo to się zaczęło - niektórzy twierdzą, że nazwę "bug" w kontekście błędu pierwszy użył Edison; cóż, sukces ma wielu ojców). To jedna z najważniejszych osób w całej branży komputerowej.

W wieku 37 lat wstąpiła do Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, zaraz po tym, gdy Japończycy zaatakowali Amerykanów na Pearl Harbor. Wcześniej była nauczycielką matematyki, ale praca w szkole zaczęła ją nudzić. W Marynarce została przydzielona do pracy przy gigantycznym komputerze Mark I.

Dostała rozkaz: “napiszesz książkę”. Hopper odpowiedziała, że nie ma pojęcia jak, bo nigdy żadnej nie odpisała. Usłyszała, że teraz jest w Marynarce i po prostu musi wykonać rozkaz - opisywał sytuację Walter Isaacson w książce “Innowatorzy”.

Grace Hopper została więc pierwszą na świecie autorką podręcznika oprogramowania. Była to historia komputera Mark I, a przy okazji instrukcja jego programowania. Książka była napisana prostym językiem, a ze zrozumieniem treści nie mieli problemu ci, którzy nie byli programistami. Hopper wcześniej uczyła tego swoich uczniów, wymagając od nich, by pisali eseje na temat wzoru matematycznego. Nie ma sensu uczyć się matematyki, jeśli nie będzie umiało wytłumaczyć jej innym - mówiła swoim podopiecznym. Tak samo podchodziła do programowania.

Po wojnie Hopper dołączyła do Eckert-Mauchly Computer Corporation w Filadelfii. Firmy, która zajęła się komercyjną sprzedażą komputerów. To na ich maszynie działał program, który przewidział zwycięstwo Eisenhowera w wyborach prezydenckich w 1952 roku, jeszcze przed zamknięciem punktów wyborczych. Od tego momentu komputer UNIVAC wykorzystywany był przy kolejnych wieczorach wyborczych w telewizji i stał się niezwykle popularny. Hopper pomogła go zaprojektować.

W tym samym roku Hopper napisała pierwszy na świecie działający kompilator, dzięki czemu “zwykli ludzie” mogli tworzyć swoje programy. Jej dzieło tłumaczyło symboliczny kod matematyczny na język maszynowy. Zamiast wpisywać szeregi jedynek i zer, wystarczyło np. wcisnąć jeden klawisz przypisany do funkcji.

Później została dyrektorem technicznym zespołu tworzącego pierwszy język programowania dla biznesu - COBOL.

“Przekonanie, że programy powinny móc współpracować z dowolnym rodzajem komputera było konsekwencją towarzyskiej nautry Hopper - jej zdaniem maszyny powinny tworzyć tak samo zgrane zespoły jak ludzie. Z tego samego powodu wcześnie dostrzegła kierunek, w którym zmierzała komputeryzacja: sprzęt miał spowszednieć, a prawdziwa wartość miała się kryć w programowaniu. Było to coś, czego większość mężczyzn nie dostrzegała, póki nie pojawił się Bill Gates” - pisał Walter Isaacson.

W 1967 roku, w wieku 60 lat, Hopper powróciła do służby w Marynarce, mimo przekroczenia górnej granicy wieku. Dostała specjalną zgodę od Kongresu i zajęła się standaryzacją kodu COBOL w armii. Odeszła na emeryturę w wieku 79 lat w 1986 roku. Zmarła w 1992 roku.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(3)
Gość
5 lata temu
Podejście tej Pani ,że program powinien działać na każdym.komputerze jest wg mnie prawdopodobnie efektem dążeń do uniwersalizmu , i tego aby każdy użytkownik mógł z niego skorzystać.Czy to bezpośredni związek z towarzyską naturą i czy nie ma żadnych przeciwskazań dla dążeņ do takich uniwersalności i czy jest raczej typowe dla zwolenników wolności? Czy taki uniwersalny kompilator musiałby uwzględniać architekturę/organizację logiczną ? Odpowiedzmy sobie sami
Polak
5 lata temu
Bzdura. Słowo "bug" było w użyciu już wcześniej. Ta pani po znalezieniu ćmy która zablokowała jeden z mechanicznych przełączników (archaiczna technologia - gimby nie znajo) przypięła rzeczoną ćmę na tablicy z kartką "the first actual case of computer bug" (pierwszy prawdziwy robal komputerowy")
Jaca1968
5 lata temu
Lubię takie ciekawostki :-)
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić