REKLAMA
Odsłoń newsy
Odsłoń newsy
Cytaty dnia
Copyright Wirtualna Polska Media S.A. - ReklamaRegulaminPrywatność
Odświeżone 2 godziny temu
Twoje konto
Pogoda
Radio
Quizy
0
graczy online
Graj teraz!
REKLAMA
Dagmara Smykla15.03.19 (20:48)

"Do trumny proszę mnie ubrać w kolor różowy". Napisała pożegnalny list w książce

"Ta książka jest jak list w butelce wrzucony do morza" - komentują dziennikarze portalu iswinoujscie.pl. Dzięki czytelnikom udało im się znaleźć córki autorki "testamentu".
fot. Sławomir Ryfczyński / twitter.com

Książka kupiona na wyprzedaży kryła tajemnicę. Mieszkanka Świnoujścia kupiła za złotówkę romans w bibliotece publicznej. Kiedy go otworzyła, na pierwszej stronie zobaczyła odręczne pismo. Okazało się, że poprzednia właścicielka napisała list do swoich bliskich.

Dziewczynki, tak jak mówiłam, po śmierci proszę mnie spalić, do trumny ubrać mnie w kolor różowy. (...) Kocham Was wszystkich nad życie. Jestem przed operacją - napisała starsza kobieta.

REKLAMA

Poruszona właścicielka książki postanowiła znaleźć adresatki. Przypuszczała, że pacjentka zapomniała o czytanym przed operacją romansie lub po jej śmierci rodzinie nie przyszło do głowy, by zajrzeć do powieści. Zaniosła książkę do redakcji lokalnego portalu iswinoujscie.pl.

Córki płakały, czytając list od matki. Na portalu publikowano zdjęcia pierwszych stron książki, a już następnego dnia do redakcji zgłosiły się adresatki "testamentu". Okazało się, że 63-letnia pani Janina zmarła z powodu nowotworu kilkanaście dni po napisaniu listu, w 2011 roku.

Mama została pochowana tak, jak chciała, czyli na różowo. Jak zobaczyłam ten list od mamy zza grobu, to traktuję to jako znak. Książka będzie w mieszkaniu na honorowym miejscu - zapewnia jedna z córek pani Janiny.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz także: Niepublikowane listy. Oto co napisał w nich Albert Einstein

0
0
0
0
0
0
PODZIEL SIĘ
TWEETNIJ
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Komentarze
REKLAMA
REKLAMA
Zamknij