REKLAMA
Odsłoń newsy
Odsłoń newsy
Cytaty dnia
Copyright Wirtualna Polska Media S.A. - ReklamaRegulaminPrywatność
Odświeżone 3 godziny temu
Twoje konto
Pogoda
Radio
Quizy
0
graczy online
Graj teraz!
REKLAMA
oprac. Jakub Zagalski29.11.19 (17:29)

Dominika Tajner na celowniku prokuratury. Zwróciła się do fanów

Dominika Tajner usłyszała prokuratorskie zarzuty dotyczące wyłudzenie miliona złotych od SKOK Wołomin. "Czuję się ofiarą wplątaną w nieczystą sytuację. Proszę nie paskować mojej twarzy i używać pełnego nazwiska" – pisała w mediach społecznościowych. Teraz zwróciła się do życzliwych jej ludzi.
ONS.pl

Rankiem 28. listopada media obiegła wieść, że Dominika Tajner rzekomo wyłudziła milion złotych i musiała się zjawić w prokuraturze. "Pragnę zauważyć, że jestem ofiarą tzw. afery SKOK Wołomin. Nigdy nie otrzymałam od SKOKU Wołomin ani złotówki (ani w formie pożyczki, ani kredytu). (…) Żywię przekonanie, że Prokuratura stanie na wysokości zadania i w sposób uczciwy i rzetelny oceni zgromadzone dowody, a tym samym potwierdzi moje stanowisko w tej sprawie" pisała była żona Michała Wiśniewskiego w oświadczeniu na Facebooku.

Obejrzyj: Michał Wiśniewski usuwa tatuaż. "Czekałem trzy lata"

REKLAMA

Pod jej wpisem w mediach społecznościowych pojawiło się mnóstwo pozytywnych komentarzy. Tajner ma po swojej stronie wielu internautów, którzy nie wierzą w jej winę i życzą jej powodzenia. To właśnie do nich celebrytka skierowała zdjęcie na InstaStories z napisem:

"Dziękuję kochani za wsparcie. Jesteście cudowni".

Instagram.com

Dominika Tajner usłyszała zarzuty od prokuratury

- W czwartek w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga w związku ze śledztwem w sprawie SKOK Wołomin zostały postawione celebrytce - Dominice Tajner - zarzuty dotyczące wyłudzenia kredytu w kwocie miliona złotych - powiedział PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Marcin Saduś.

Dominika Tajner miała nie przyznać się do zarzucanych czynów. "Odmówiła też składania wyjaśnień" - dodał prokurator w rozmowie z PAP. Poza tym według śledczych Dominika Tajner we wrześniu 2013 roku "ubiegając się o wsparcie finansowe przedłożyła nierzetelne oraz nieprawdziwe pisemne oświadczenia dotyczące uzyskiwanych przez nią dochodów".

Prokurator podał, że pracownicy SKOK Wołomin zostali również wprowadzeni w błąd co do tożsamości osób, na których rzecz kredyt został faktycznie udzielony.

- Na skutek tych działań pracownicy SKOK Wołomin udzielili jej kredytu w wysokości jednego miliona złotych - wyznał w rozmowie z PAP Saduś.

0
0
0
0
0
0
PODZIEL SIĘ
TWEETNIJ
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Komentarze
REKLAMA
REKLAMA
Zamknij