Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na

"Herbata nie zawsze jest na miejscu", "Posłowie jedzą na skradzionych talerzach". Zamieszanie wokół alkoholu i gastronomii w Sejmie

44
Podziel się

W Parlamencie można pić alkohol, ale nie wszystkim się to podoba. Za prohibicją w miejscu pracy posłów jest wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka z Kukiz'15. Temu pomysłowi "nie" mówi z kolei Stanisław Pięta z Prawa i Sprawiedliwości. Dlaczego? - To dla nas posłów byłoby niekomfortowe - podkreśla. Co więcej, jest też zamieszanie wokół sejmowych posiłków. Pojawił się zarzut, ze Kancelaria Sejmu bezprawnie używa produktów i sztućców.

Na terenie Sejmu można spożywać alkohol
Na terenie Sejmu można spożywać alkohol (PAP, Tomasz Gzell)
bEUgMuad

Tyszka jest przeciwny napojom z procentami w miejscu, gdzie obradują parlamentarzyści. Dlaczego? - W zakładach pracy w Polsce jest zakaz spożywania alkoholu. Jedyny zakład pracy, gdzie jest możliwość spożywania alkoholu, to Sejm RP. Uważam, że tak nie powinno być - powiedział w rozmowie z "Super Expressem".

Nie zgadza się z nim Pięta. - Nie uważam, aby zasadne było wprowadzanie prohibicji w Sejmie. (...) Przecież zdarza się, że mamy gości, chcemy ich poczęstować i sama herbata nie zawsze jest na miejscu - tłumaczył.

- Jestem 12 lat w Sejmie i nigdy nie widziałem ani jednego przypadku niekulturalnego zachowania posła po trunku - dodał. Inni twierdzą jednak, że przez alkohol parlamentarzyści zaniedbują swoje obowiązki. - Nieraz w przeszłości widziałem, jak poseł sobie popija, a życie towarzyskie w barze za kratą kwitnie, nawet wtedy, gdy trwają obrady albo prace w komisjach - powiedział dziennikowi jeden z posłów.

bEUgMuaf

O tym, że racja w tej sprawie nie jest po stronie Pięty świadczą doniesienia medialne, a także wypowiedź rzecznika Krajowej Rady Sądownictwa Waldemara Żurka, której udzielił Wirtualnej Polsce.

Zobacz także: Zobacz też: Prohibicja w PRL-u. Jak Polacy sprytnie omijali prawo

Pijani posłowie

Rzecznik KRS w rozmowie z Polskim Radiem stwierdził, że "jest w stanie pokazać posłów, którzy przemawiali po pijaku z mównicy i nadal są w Sejmie". Powiedział nam, że miał na myśli m.in. senatora z PiS Jana Marię Jackowskiego. - Gdybym był szefem partii, nie umieściłbym ich na listach. Trzeba jakąś karę ponieść. Oni są w pracy, za publiczne pieniądze. Nie u cioci na imieninach, w pubie, po pierwszej komunii, czy w restauracji - mówił.

bEUgMual

"Super Express" przypomina z kolei, że w 2015 r. ówczesny senator Bogdan Pęk z PiS leżał na korytarzu sejmowego hotelu. Jak podaje dziennik, polityk najpierw zapewniał, że zasłabł, a potem mówił: - Ja tego zdarzenia w ogóle nie pamiętam. Obudziłem się rano w swoim łóżku.

- Potrafię dobrze pracować. Potrafię coś tam, coś tam - to z kolei odpowiedź posłanki PiS Elżbiety Kruk z 2008 r., na pytania dziennikarzy o to, czy jest pod wpływem alkoholu. Polityk tłumaczyła się z tej sytuacji.

Niełatwo zbudować zdanie było też posłowi PSL Andrzejowi Pałysowi. W październiku 2010 r. miał chwiać się przed wejściem do Sejmu. - Nie, ja się nie czuję - mówił.

bEUgMuam

Problem z jedzeniem

Okazuje się, że zamieszanie dotyczy nie tylko alkoholu w Sejmie, ale też posiłków. - Posłowie jedzą skradzione produkty na skradzionych talerzach - powiedział "Gazecie Wyborczej" były ajent lokali gastronomicznych w Sejmie i Senacie.

Bartłomiej Czernecki oskarża Kancelarię Sejmu o to, że pozwala na bezprawne korzystanie z jego kilkuset "nowych kompletów sztućców marki Gerlach do każdego rodzaju dań, kieliszków do wina białego i czerwonego, szklanek, porcelany z Lublany" oraz żywności i nie chce ich oddać. - W miejscu najważniejszym w Polsce, w miejscu tworzenia prawa dla obywateli, łamane jest prawo - podkreślił. Domaga się blisko 500 tys. zł.

"Kradziona żywność i sztućce". Jak to możliwe?

Wszystko zaczęło się od 28 lipca, kiedy spółka Movin podpisała umowę na "dzierżawę lokali i prowadzenie usług gastronomicznych" w Sejmie i Senacie na 10 lat. W umowie zaznaczono, że dzierżawca ma prawo do "przelania w każdej chwili swoich praw i obowiązków" na inną firmę ze spółki. Według "Gazety Wyborczej" taki zapis pojawił się później.

bEUgMuan

Od 1 września Czernecki odpowiadał za gastronomię w Sejmie na podstawie umowy z Movinem. Jednak tylko do 22 września. Spółka, która się do niego zgłosiła, teraz nazywa go oszustem. Miał nie wywiązywać się z obietnic finansowych i pobierać pieniądze z utargu. Właściciel Movinu wyprowadził Czerneckiego i jego pracowników z pomocą straży marszałkowskiej i zakończył współpracę. - Oddam mu jego własność, ale po komisyjnym sprawdzeniu - stwierdził. Dodał też, że Czernecki domaga się zbyt wysokiej kwoty.

O tym, kto ma rację, zdecyduje sąd. Biuro Kancelarii podkreśla, że zawarło umowę ze spółką, a nie Czerneckim, o którym nie wiedziało.

Źródło: "Super Express"/WP/"Gazeta Wyborcza"

bEUgMuaG
KOMENTARZE
(44)
anastazja
4 lata temu
To spadek po PO,kradli pili lulki palili i tak Polskę przepierdo..li?! Chociaż gorzała bez akcyzy i sztućce zostały bo by musieli żarcie w łapskach trzymać.
Kinga
4 lata temu
Miało być rozpasali
Kinga
4 lata temu
Tak się rozpadlina ze aż strach.No to jak to w żadnej pracy nie można pić oprócz sejmu może to nie sejm tylko ......proszę sobie dodać. IM JUŻ MÓZGI WYPAROWALY!
bEUgMuaH
mikado
4 lata temu
ja też chcę do parlamentu. u mnie w pracy są alkomaty. jak zaświeci na czerwono, to następny ze skalą. ja też chcę do parlamentu!!!
Dghjui
4 lata temu
Chcę do sejmu !!!!
sdg
4 lata temu
drugi zakład pracy gdzie w robocie piją i to oficjalnie to kościół....podczas mszy.
soko
4 lata temu
no tak niedojż,że żrą za naszą kasę to jeszcze chleją w miejscu pracy. co na to Kaczyński?
wyborca
4 lata temu
i bardzo dobrze wymagam aby pracownik zatrudniany i opłacany z moich podatków był trzeźwy w pracy i tu nie ma żadnego usprawiedliwienia.
vera
4 lata temu
A co na to kodeks pracy? A zasady BHP? Zero alkoholu w pracy! Nie tylko posłowie i senatorowie przyjmują w ramach swoich obowiązków służbowych gości,skoro innym wystarcza kawa lub herbata , im również powinna! Na wszelki wypadek przed wejściem na sale obrad alkomaty, a na mównicy OBOWIĄZKOWO np wbudowane w mikrofon!... może skończą się głupie wypowiedzi i kretyńskie ustawy.
afrykaner
4 lata temu
w tym durnym kraju bogatemu i temu przy korycie wszystko wolno,jeden facet ukradł słoik dżemu i siedzi 35 lat w domu wariatów,polaczkowo państwem prawa?
Ok
4 lata temu
I 30000 pln rocznie kwoty wolnej od podatku. Pany.
Alkoholik
4 lata temu
Jak Kwaśniewiki moźe pić to ja teź
Tomek
4 lata temu
Tak powinno być w każdej zakładowej stołówce. Szklanka wódki przed śniadaniem poprawia trawienie. Po śniadaniu też.
bEUgMuaz
jaja
4 lata temu
hehehehehehe jak za monarchii
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić