Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • QUIZY
Wróć na
Magdalena Raducha
|
aktualizacja

Konin pożegnał 21-letniego Adama. Na pogrzeb przyszły tłumy

29
Podziel się

Adam C. zmarł 14 listopada. Za szybko, nagle, bez ostatniego słowa. Tłumy pogrążonych w smutku, głównie młodych ludzi, brały w czwartek udział w uroczystościach pogrzebowych 21-latka. Jego ciało zostało pochowane przy akompaniamencie muzyki płynącej z trąbki. W świetle czerwonego dymu wydobywającego się z rac.

Konin, pogrzeb Adama C. Zdjęcie: Daniel Gnap.
Konin, pogrzeb Adama C. Zdjęcie: Daniel Gnap. (WP.PL)
bEErNONx

Godzina 13. Konin.

Biją przykościelne dzwony.

Przed kaplicą, na mokrym chodniku, na obu kolanach klęczy młody chłopak. Nie wchodzi do kościoła. Wyciera dłonią twarz. Kręci przecząco głową. Wstaje i płacząc odchodzi.

bEErNONz

Na ostatnie pożegnanie 21-letniego Adama przyjechały tłumy. To setki osób. Głównie młodych ludzi. Nastolatkowie w ciemnych kapturach na głowie. Nastolatki w czarnych czapkach. W oczach mają gniew. I smutek.

Młodzi przynieśli ze sobą białe róże. Kwiaty owinięte są czarnymi, drobnymi wstążkami.

Przed mszą żałobną w kościele pod wezwaniem św. Wojciecha rodzina i najbliżsi żegnali Adama w kaplicy. Kiedy trumna prowadzona była do świątyni, słychać było jedynie ich głośny płacz.

bEErNONF

Młodzi ludzie nie weszli do kościoła. Świątynia i tak pękała w szwach.

"Otrzyj naszą łzę"

Rozpoczynając mszę ks. Rafał Działak mówił: - Przyszliśmy dziś pożegnać naszego brata.

bEErNONG

- Najbliżsi, rodzino, przyjaciele, znajomi, którzy jesteście w wielkim smutku. Wielu przyszło tu tych, którzy chcą być z wami solidarni. Ale dzisiaj gromadzimy się także przed Bogiem, kierowani wiarą. Słuchamy Słowa Bożego, które jest pokrzepieniem - powiedział podczas kazania.

Duchowny zachęcił do refleksji nad tym, czy życie obecnych w kościele prowadzi do Boga. - Czy ujrzymy go twarzą w twarz? Módlmy się o to dla Adama i dla siebie nawzajem, bo ta perspektywa wiary daje nadzieję - zaznaczył.

bEErNONH

Po kazaniu wierni usłyszeli dźwięk trąbki. Grał na niej ojciec tragicznie zmarłej Ewy Tylman, Andrzej Tylman.

Na koniec liturgii ks. Działak powiedział: - Boże, otrzyj naszą łzę.

Kiedy z kościoła wynoszono trumnę, przed świątynią ustawiła się trójka motocyklistów. Przez długie minuty z ich motorów wydobywał się głośny ryk silników. Tak żegnali swojego kolegę.

Droga na cmentarz była długa. Ale nikt się nie odzywał. Wszyscy maszerowali w ciszy. Jedynie ksiądz łamiącym się głosem wypowiadał słowa modlitwy.

bEErNONI

"Oddałabym swoje serce, gdyby twoje mogło bić"

Na cmentarzu komunalnym przy ul. Staromorzysławskiej 5 ksiądz poprosił o chwilę modlitwy w ciszy.

Rodzina zrezygnowała z przemówień. Głos zabrał w jej imieniu między innymi Zbigniew Stonoga, który zajmuje się sprawą śmierci 21-latka. Wspominał chłopaka. Mówił o tym, że miał trudne dzieciństwo, bo sam musiał przeżyć śmierć swojej matki. Mówił o cudownej narzeczonej. O marzeniach chłopaka, otworzeniu własnej pizzerii.

- Ojciec Adasia pytał mnie: panie Zbyszku, dlaczego? On był jak chleb. A dzisiaj chleba się nie podejmuje. Dziś chleb wyrzuca się na śmietnik - powiedział biznesmen. I zaznaczył, że "to nie jest tylko pogrzeb Adasia". - To jest pogrzeb relacji państwo-obywatel - podsumował.

Przemawiała również młoda dziewczyna. Czytała list. Było w nim pożegnanie siostry, znajomych i narzeczonej.

Siostra: "Nigdy nie będzie dobrego momentu na pożegnanie. Śmierć zawsze jest nie w porę. Tak bardzo mi przykro. Teraz mam tylko wspomnienia. I wylewam łzy każdej nocy. Byłeś i nagle Cię nie ma. Muszę pożegnać brata, którego kochałam nad życie. Niesprawiedliwością jest to, że zabrano nam anioła. Oddałabym swoje serce, gdyby twoje mogło bić”.

Znajomi: "Dziękujemy za wszystkie chwile, Adaśko. Zostawiasz smutek i żal".

Narzeczona: "Pożegnania nie istnieją, a już na pewno nie tam, gdzie się kocha. Mówię więc do zobaczenia. Los jeszcze tak nami pokieruje, że w jakimś wymiarze nasze drogi się zetkną. Kocham Cię. I nie przestanę".

Trumna z ciałem została złożona do grobu. Ludzie zapalali znicze, kładli kwiaty. Nieopodal odpalono kilka rac. Czerwony dym rozświetlił cmentarz.

Konin. Śmiertelne postrzelenie 21-latka

Do tragedii doszło w czwartek 14 listopada. Około godz 10 patrol policji chciał wylegitymować trzy osoby (dwóch 15-latków i 21-latka) przy ul. Wyszyńskiego w Koninie. Wówczas najstarszy z grupy zaczął uciekać. Według policji funkcjonariusz był zmuszony do użycia broni. Według nieoficjalnych doniesień 21-letni Adam C. miał wyciągnąć nożyczki i zaatakować policjanta. Został postrzelony.

Mimo reanimacji nie udało się go uratować.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bEErNOOa
Źródło:
WP Wiadomości
KOMENTARZE
(29)
Agat
2 lata temu
No cholera. Jeżeli to prawda, ze uciekał i wyciągnął nożyczki to czemu tu się dziwić! Nie winny nie ucieka. Nie raz mnie spisywali i zawsze rozmawiałem z nimi normalnie i kulturalnie i nigdy nie miałem jakiej kolejek nieprzyjemnej sytuacji. Jak gówniarze ich wkurzają ze swoim chwdp to policja ma ich może jeszcze przepraszać!
Pytajnik
2 lata temu
Konin miastem ćpunów?
Ola
2 lata temu
Uciekał z biurowymi nożyczkami i policjant musiał go zastrzelić? Wolne żarty. Żarty z chłopaka z kiepskiej dzielnicy, którego życie jest warte dla państwa tyle, ile życie czarnego chłopaka w USA. Czyli nic.
bEErNOOb
ojciec
2 lata temu
Jak trzeba być zbydlęconym gliniarzem aby pisać takie komentarze obrażliwe dla młodzieńca to tylko psychcznie chorzy którzy nie nawidzą ludzi
dox
2 lata temu
wardega tez nieraz uciekal policji, mial farta, ze nie trafil na takiego typa co nie patyczkuje sie tylko wali z grubej rury
zyzio
2 lata temu
handlował narkotykami, przestępca a teraz go gloryfikują, dobrze że go nie ma
Pulp fiction
2 lata temu
Znów histeria. Ogłosić męczennikiem!!!
Ja mysle ze p...
2 lata temu
po wszystkim podrzucila narkotyki na miejscu zbrodni by wyjść z sytuacji z twarzą . Jeden bandzior w mundurze zamordował tego boroka a reszta go kryje by i im się nie obrywało . A z tych dwóch Bogu ducha winnych 15-latków tez zrobią dealerów byleby tylko układanka pasowała
Ludwik
2 lata temu
MORDERCY W MUNDURACH .STOP POLICYJNEJ PATOLOGII
pik
2 lata temu
Łatwy dostęp do broni rozwiązał by sprawę,ludzie nabrali by do siebie szacunku,a tak są lepsi i gorsi
Brawoo
2 lata temu
Jednego handlarza mniej. On jakoś nie myślą o konsekwencjach sprzedając dzieciakom dragi narażając ich życie. A może właśnie okrada tych młodych... Cóż nie wiadomo ale bez powodu nie uciekał i nie ma co robić aniołka. Ile jest przypadków, że mlodziak coś nawywija a tu nagle rodzina w szoku bo przecież taki kochany, grzeczny, pomocny i nigdy nie mówią inaczej. A tu się okazuje kibol, dealer, złodziej lub jakiś inny osiedlowy huligan itp. Ludzie mają tendencję i satysfakcję w oczernianiu policji, brak szacunku do władz skutkuje w tego typu przypadkami.🤷
afrykaner
2 lata temu
nie żal mnie dealera.
nb
2 lata temu
jak to bez ostatniego słowa?machał nozyczkami Policjantowi.Chciał zapewne się przywitać.
bEErNONT
.
2 lata temu
Kolejna polska szopka. Chłopak sprzedawał dragi a teraz robią z niego świętego. Cała ta sytuacja mogła się inaczej skończyć ale nie róbmy z tego bóg wie jakiego wydarzenia...
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić