o2-logo
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na
oprac. oprac. Monika Szafrańska
|
aktualizacja

Lewandowscy i inne gwiazdy dały się oszukać. Prokuratura bada internetową zbiórkę pieniędzy na leczenie dziecka

6
Podziel się

Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu prowadzi czynności sprawdzające ws. internetowej zbiórki pieniędzy na leczenie chorego dziecka. W sobotę fundacja "Siepomaga" poinformowała, że zbiórka na leczenie Antosia ciepiącego na nowotwór oczu może być oszustwem.

Lewandowscy i inne gwiazdy dały się oszukać. Prokuratura bada internetową zbiórkę pieniędzy na leczenie dziecka
(zrzutka.pl, zrzutka.pl)
bDgwyXph

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu Małgorzata Klaus poinformowała PAP, że prokuratura zajęła się sprawą z urzędu, po doniesieniach medialnych. - Aktualnie funkcjonariusze policji przyjmują w tej sprawie zawiadomienie o przestępstwie - powiedziała prok. Klaus.

W sobotę fundacja "Siepomaga", która prowadzi m.in. portal, za którego pośrednictwem można wpłacać pieniądze na leczenie konkretnych osób, poinformowała, że zbiórka na leczenie Antosia chorego na nowotwór oczu może być oszustwem. "Kilka miesięcy temu otrzymaliśmy zgłoszenie na siepomaga.pl. Po weryfikacji zostało ono odrzucone. I na dzień dzisiejszy... również byśmy je odrzucili. Według nas jest to oszustwo" - napisano na facebookowym profilu fundacji "Siepomaga".

Sieć szpitali. Wielka reforma zdrowia rządu PiS. Zobacz wideo:

bDgwyXpj

Według mediów, organizatorem zbiórki był Michał Siniecki. W sobotę opublikował on na swoim profilu na Facebooku oświadczenie, w którym przeprasza osoby zaangażowane w akcję pomocy na rzecz Antosia Rudzkego. "W szczególności przeprosiny należą się licznie występującym osobom publicznym, które swoim wizerunkiem niewątpliwie przyczyniły się do zebrania równowartości przekraczającej kwotę 500 000 złotych. Oświadczam, iż wszystkie otrzymane pieniądze osobom poszkodowanym zostaną zwrócone. Informuję, że sprawa jest aktualnie na etapie wyjaśniania" - napisał Siniecki.

Media podały, że pieniądze na leczenie chłopca wpłaciło wiele znanych osób, w tym Anna i Robert Lewandowscy.

Zrzutka.pl., jeden z portali, za których pośrednictwem prowadzono zbiórkę pieniędzy na leczenie chorego chłopca, w wydanym oświadczeniu podkreślił, że "prawdopodobnie, podobnie jak wiele osób publicznych, gazet i mediów, tak i jego użytkownicy padli ofiarami przygotowanego z dużą starannością oszustwa". Portal zapowiedział, że zgłosi sprawę do prokuratury.

bDgwyXpK
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(6)
Robert
3 lata temu
przyjdzie moment gdy ktoś naprawdę będzie w potrzebie i co wtedy ? Jakim trzeba być głąbem by do takiego oszustwa się posunąć.
osa
3 lata temu
każda zbiórka powinna być sprawdzona , kto podejmuje się podać do publicznej wiadomości powinien sprawdzić czy nie chodzi o oszustwo , należy sprawdzać w miejscu zamieszkania , zarówno osobę co prosi jak i chorą osobę czy posiada kartotekę choroby i czy jest to prawda i służba zdrowia potwierdza fakt choroby , teraz widać ludzie na wszystkich żerują.
rys
3 lata temu
dac im dozywocie,oni wyrzadzili ogromne zlo przez swoja chciwosc,,bo bedzie ktos potrzebowal pomocy a ludzie beda sie bac ze ich datki trafia do oszustow, i nikt nie bedzie dawal mimo ze duzo ludzi chce pomagac innym
bDgwyXpL
lol
3 lata temu
Państwo powinno zwiększyć nakłady na nfz, bo mamy najniższy fundusz w całej Europie, Rumunia ma wyższy, a nie podnosic nakłady na zbrojenia (które i tak nam nic nie pomogą). Leczeniem chorych dzieci powinno zajmować się państwo, a nie jakieś podejrzane fundacje. Cała masa oszustów, wyłudzaczy codziennie napastuje nas w domach i przez telefon zbierajac pieniądze dla rzekomo chorych dzieci. Dość tego, tworzymy świetne warunki dla działalności przestępczej!
JERRY
3 lata temu
Proponuje aby ten Pan zwrócił te pieniądze, a te ponad pół miliona rozdzielić na te zbiórki co są dla tych ciężko chorych.
Najnowsze komentarze (6)
agu
3 lata temu
na początku byłam mocno skołowana... sprawdziłam listy moich wpłat, na szczęście nie miałam wpłaty na rzecz tego oszusta, uspokoił mnie bardzo komunikat siepomaga, że odrzucili to zgłoszenie, głównie przez niech pomagam, ale widzę, że trzeba miec cały czas rękę na pulsie
JERRY
3 lata temu
Proponuje aby ten Pan zwrócił te pieniądze, a te ponad pół miliona rozdzielić na te zbiórki co są dla tych ciężko chorych.
lol
3 lata temu
Państwo powinno zwiększyć nakłady na nfz, bo mamy najniższy fundusz w całej Europie, Rumunia ma wyższy, a nie podnosic nakłady na zbrojenia (które i tak nam nic nie pomogą). Leczeniem chorych dzieci powinno zajmować się państwo, a nie jakieś podejrzane fundacje. Cała masa oszustów, wyłudzaczy codziennie napastuje nas w domach i przez telefon zbierajac pieniądze dla rzekomo chorych dzieci. Dość tego, tworzymy świetne warunki dla działalności przestępczej!
rys
3 lata temu
dac im dozywocie,oni wyrzadzili ogromne zlo przez swoja chciwosc,,bo bedzie ktos potrzebowal pomocy a ludzie beda sie bac ze ich datki trafia do oszustow, i nikt nie bedzie dawal mimo ze duzo ludzi chce pomagac innym
osa
3 lata temu
każda zbiórka powinna być sprawdzona , kto podejmuje się podać do publicznej wiadomości powinien sprawdzić czy nie chodzi o oszustwo , należy sprawdzać w miejscu zamieszkania , zarówno osobę co prosi jak i chorą osobę czy posiada kartotekę choroby i czy jest to prawda i służba zdrowia potwierdza fakt choroby , teraz widać ludzie na wszystkich żerują.
Robert
3 lata temu
przyjdzie moment gdy ktoś naprawdę będzie w potrzebie i co wtedy ? Jakim trzeba być głąbem by do takiego oszustwa się posunąć.
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić