oprac. oprac. Jakub Zagalski
|

Marcin Kołodyński zginął 18 lat temu. Był u progu wielkiej kariery

33 reakcje
0
0
33
Podziel się

Młodą gwiazdę telewizji cechował entuzjazm, charyzma i radość życia. Dorastał na oczach telewidzów i miał mnóstwo planów na przyszłość, kiedy doszło do tragicznego wypadku na stoku narciarskim.

Marcin Kołodyński skończyłby w tym roku 39 lat
Marcin Kołodyński skończyłby w tym roku 39 lat (Youtube.com)

Od niespodziewanego odejścia Marcina Kołodyńskiego minęło 18 lat. Prezenter młodzieżowych programów i aktor miał oddaną rzeszę fanów w całej Polsce. I chyba żaden z nich nie mógł uwierzyć w śmierć roześmianego, pełnego życia 20-latka, którego znali od dziecka.

Kołodyński urodził się w Warszawie 17 kwietnia 1980 r. Był absolwentem stołecznego XXXIV LO, które wykształciło także reżysera Feliksa Falka, siatkarza Karola Kłosa czy Joannę Jabłczyńską. Później studiował dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie miał zdecydowanie łatwiejszy start niż jego rówieśnicy.

Obejrzyj: Michał Milowicz straszy: "Pora pokazać się trochę w kinie"

Zanim rozpoczął studia, Kołodyński mógł się już pochwalić 10-letnim doświadczeniem zawodowym. W 1988 r. został wypatrzony przez telewizyjnego reżysera. Sympatyczny i bystry drugoklasista z podstawówki na warszawskim Powiślu od razu wpadł mu w oko. Kołodyński dostał angaż w programie "5-10-15", w którym zadomowił się na 10 lat.

Później jako prowadzący "Roweru Błażeja" czy "Listy przebojów" w telewizyjnej Jedynce, był już ulubieńcem młodej części widowni, a zwłaszcza nastolatek.

Przed kamerą występował od 8. roku życia, ale pierwszą propozycję aktorską wykorzystał dopiero, gdy miał 15 lat. Zadebiutował rolą Czonakosza w Teatrze Telewizji "Chłopcy z placu broni". Dwa lata później zagrał główną rolę w przedstawieniu "Szara Róża" w reżyserii Tomasza Dettloffa.

Największym aktorskim sukcesem Kołodyńskiego była jednak kreacja Bartka w spektaklu "Usta Micka Jaggera" (1998), za którą otrzymał nagrodę Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w kategorii debiut.

Później przyszły role w popularnych produkcjach fabularnych. Nastoletni Kołodyński zagrał m.in. w "Sarze", "Ajlawju" czy "Chłopaki nie płaczą", gdzie wcielił się w "Serfera", kumpla Laski, granego przez Tomasza Bajera. Widzowie serialu "Rodzina zastępcza" pamiętają go również z roli Darka Kwiecińskiego, chłopaka Majki Kwiatkowskiej (Monika Mrozowska)
.

Marcin zginął 1 lutego 2001 r. na stoku w okolicach Białki Tatrzańskiej. W góry udał się za namową kolegi z "5-10-15", Wojtka Błaszczuka. Młody dziennikarz miał mu pomóc w organizacji zawodów snowboardowych. Feralnego wieczoru Marcin postanowił przetestować nowy sprzęt do jazdy. Mimo późnej pory (ok. godz. 23), Kołodyński zdecydował się zjechać po słabo oświetlonym stoku i zapłacił za swą brawurę najwyższą cenę. Uderzył z dużą prędkością w ratrak i zmarł na miejscu.

Informacja o tragicznej śmierci 20-letniej gwiazdy telewizji wstrząsnęła opinią publiczną. Marcin opuścił rodziców oraz młodszą siostrę. Wojtek Błaszczuk zginął niespełna rok później w wypadku samochodowym.

W 2001 r. Telewizja Polska przygotowała krótkometrażowy film biograficzny "Jak orzeł", poświęcony tragicznie zmarłej gwieździe telewizji. W tym samym roku ustanowiono nagrodę "5, 10 i dalej", którą przyznawano do 2006 r. w dniu urodzin Kołodyńskiego. Jury wręczało ją młodym ludziom uznawanym za wzór do naśladowania dla ich rówieśników. Nagrodę odebrali: Maciej Stuhr, Jakub Woźniak, Tomasz Bagiński, Marcin Cecko, Jan Mela i Karol Radziszewski.

33
0
0
KOMENTARZE
(33)
Nika
12 miesięcy temu
Pamiętam...szok i niedowierzanie :(
omena
12 miesięcy temu
pamiętam... teraz już inaczej to widzę... małoletnia bezmyślność i brak wyobraźni
Kryśka
12 miesięcy temu
pamiętam go... mydłek, a jak widać wspólnie z kolegą byli po prostu bezmyślni. To raczej przestroga dla młodych dziś ludzi jakim nie być, tyle
kiniol
12 miesięcy temu
Czyli - niestety - jednak był głupi. I jego kolega też...
Accura
12 miesięcy temu
Bardzo mi przykro ale nie pamiętałem i nie kojarzyłem go :( Do czasu tego artykułu. Szkoda tak młodego życia :((((((
Najnowsze komentarze (33)
ania
9 miesięcy temu
Miałam okazję poznać go w 2000 r, pół roku przed jego śmiercią...Przesympatyczny chłopak, grzeczny, uprzejmy. Takim go na zawsze zapamiętam.
Nby
9 miesięcy temu
Oszukać przeznaczenie
Mati
11 miesięcy temu
Całkiem przystojny chłopak jak na ówczesne czasy. Mówię jako 19 letni chłopak
don
12 miesięcy temu
Pierwszy raz słyszę o nim
Dziękuję
12 miesięcy temu
Z tego co pamiętam, to wtedy pisali, że na bani zjeżdżał na desce.
ok
12 miesięcy temu
nie znałem więc nie kłamcie, a pomyślcie nad prawdziwym nagłówkiem.
artur
12 miesięcy temu
zygac sie mi juz chce od tych gwiazd ,co osoba to cholera gwiazda ...
pxor
12 miesięcy temu
Selekcja naturalna zadziałała.
Nie znała go ...
12 miesięcy temu
W ogóle nie kojarzę twarzy...
Kryśka
12 miesięcy temu
pamiętam go... mydłek, a jak widać wspólnie z kolegą byli po prostu bezmyślni. To raczej przestroga dla młodych dziś ludzi jakim nie być, tyle
majka
12 miesięcy temu
RIP NB przy uniwersytecie/. wuniwersyetcie, a nie na uniwersytecie [na dachu? na scianach?? -rusycyzm
RODO
12 miesięcy temu
Przepraszam ale nie znam tej wybitności o ogromnych osiągnięciach !
Dd
12 miesięcy temu
Tez to pamietam.ale ten czas leci
nicki
12 miesięcy temu
Z całym szacunkiem, ale jestem wśród tych, którzy według tytułu powinni go znać, a nie kojarzę człowieka ;(
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić