o2 - Serce Internetu
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • QUIZY
Wróć na
Karolina Modzelewska
Karolina Modzelewska
|

Martwy wieloryb w Tamizie. Doszło do tragicznego w skutkach wypadku

13
Podziel się

Kilka dni temu media obiegły zdjęcia z Wielkiej Brytanii, które pokazywały wieloryba pływającego w Tamizie. Hessy, bo tak nazwano osobliwego gościa, została znaleziona martwa.

Wieloryb z Tamizy nie żyje
Wieloryb z Tamizy nie żyje (East News, HANS RAVN/AFP/East News)
bEgebpkl

Po raz pierwszy wieloryba, a dokładniej mówiąc humbaka, zauważono w niedzielę (6.10). Pływał w mieście Gravesend. Jego losem zainteresowało się British Divers Marine Life Rescue. Pracownicy organizacji próbowali monitorować zachowanie zwierzęcia, które zmierzało w kierunku Londynu.

Pierwsze obserwacje wskazywały, że Hessy ma około 5 metrów długości. Jak się później okazało, humbak był samicą znacznie większych rozmiarów. Nie było natomiast żadnych sygnałów, które sugerowałyby, że zwierzę może być chore.

Wieloryb w Tamizie

Naukowcy zastanawiają się, czemu Hessy w ogóle trafia do Tamizy. Jest to bowiem niezwykle rzadki widok. Jedna z teorii wskazuje na niekorzystne prądy oceaniczne, które zepchnęły zwierzę w kierunku brytyjskiej rzeki.

bEgebpkn

Hessy nie żyje

Pomimo tego, że śmierć wieloryba wydawała się nieunikniona, informacja o tym wywołała wiele emocji. Spekulowano, że zwierzę zmarło z głodu. Późniejsze badania wykazały jednak, że Hessy zderzyła się ze statkiem. Na jej głowie znaleziono liczne rany oraz skrzepy. Obrażenia były na tyle duże, że doprowadziły do śmierci wieloryba.

Każdego roku tysiące wielorybów ginie z powodu działalności człowieka, błędów nawigacyjnych i chorób.

bEgebpkO
KOMENTARZE
(13)
asia
2 lata temu
biedne zwierzę
qiv
2 lata temu
współczuję zwierzakowi
Tyr
2 lata temu
Wspaniałe zwierzę szkoda go
bEgebpkP
W. N.
2 lata temu
Jedyny blad nawigacyjny popelnil wieloryb.
Aro
2 lata temu
Tysiące? Kpina.
Marysia
2 lata temu
Nie lubię jakoś Anglików . Nie byli spolegliwi, byli żądni władzy, kasy, ale... pomiatali wszystkim innym. To nie wzór dla mnie!
ela
2 lata temu
od razu ploszymy na ocean a nie czekamy az zwierze sie wykonczy w miescie.... ja przechodzac przez miasto jestem wykoniczona
efe
2 lata temu
U angoli kazirodztwo było do niedawna normalnym aktem współżycia więc co się dziwić że nie wiedzieli jak pomóc wielorybowi .
lkops
2 lata temu
Fragment: "Pływał w mieście Gravesend." Pływał w rzece.
frezar
2 lata temu
ludzie wyszystko co planeta dala zniszcza
56yujk
2 lata temu
Jakoś dziwnie że rybacy ,ratownicy nie zahaczyli jej siecią .....skręt i wyjazd na pełne morze....co na to obrona przyrody albo zwykły odruch serca ....Angole ?
John
2 lata temu
Bedzie na pasztet
Af
2 lata temu
Jaki uradowany tłum gapiów...
bEgebpkH
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić