Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Mateusz Madejski
Mateusz Madejski
|

Mieli lecieć do Grecji, utknęli na lotnisku w Katowicach. "Nikt nic nie wiedział, jeden wielki chaos"

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów.Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.
10
Podziel się:

- Mieliśmy lecieć o 5:15 do Salonik, więc na lotnisku byliśmy już tak po drugiej. Mijały kolejne godziny, a samolot przyleciał po nas dopiero po 10 - informuje nas pan Jarek, który napisał na dziejesie.wp.pl.

Podróżni utknęli na lotnisku w Katowicach
Podróżni utknęli na lotnisku w Katowicach (zdjęcie Użytkownika dziejesie.wp.pl, WP)

Pan Jarek wykupił wczasy w biurze Rainbow, natomiast samolot należał do czeskich linii Travelservice. - Próbowałem się dodzwonić do biura Rainbow, ale byłem 11. osobą na linii. Na miejscu nikt nic nie wiedział. O siódmej była informacja, że samolot będzie o ośmej. O ósmej, że o dziewiątej. A samolotu jak nie było. Dopiero po ośmiu godzinach na lotnisku wreszcie jakiś samolot dla nas się znanazł - opowiada nasz czytelnik, który przekazał nam informację przez platformę dziejesie.wp.pl.

Rzecznik lotniska w Katowicach przyznaje, że zdarzają się kłopoty techniczne. Jego zdaniem jednak lotnisko nie ma na to żadnego wpływu i sprawa leży w gestii przewoniźka, w tym przypadku czeskich linii, ewentualnie biura podróży.

Zobacz także: Pilot palił w samolocie. Zobacz wideo:

- W pewnym momencie ktoś do nas wyszedł, mówił, że jest związany z biurem Rainbow. Sugerował, że może przyleci do nas jakiś samolot z Gdańska i nas zabierze. Potem przyszedł kolejny, mówi, że leci do nas samolot z Wrocławia. Wszystko to robiło wrażenie jakiegoś wielkiego chaosu. W końcu przyjechaliśmy na lonisko z rodzinami w środku nocy - opowiada nam czytelnik.

Jego zdaniem obsługa ze strony przewoźnika mogłaby być lepsza. - Dali nam tylko lunchbox - opowiada. Miał być już dawno w Salonikach, ale cały poranek spędził w Pyrzowicach pod Katowicami.

Jakie prawa ma pan Jarek?

Podstawą do ubiegania się o odszkodowanie jest za opóźnienie lotu minimum o trzy godziny. Podróżny musi jednak mieć potwierdzoną rezerwację na dany lot i stawić się na odprawę nie później niż na 45 minut przed godziną odlotu lub zgodnie z innymi wymogami określonymi przez przewoźnika bądź organizatora wycieczki. Odszkodowanie może nie przysługiwać, jeśli opóźnienie zaistniało nie z winy przewoźnika, ale w wyniku okoliczności nadzwyczajnych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów.Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
WP Finanse
KOMENTARZE
(10)
Basia
4 lata temu
To może nie być wina Trawelserwis tylko obsługi naziemnej w Salonikach, na początku czerwca wracałam z Salonik i samoloty były tez opóźnione o około dwie godziny, nikt nic nie wiedział, dopiero stewardesa nam powiedziała w samolocie, że był strajk obsługi lotów i stąd to opóźnienie
Ellada
4 lata temu
Jakieś cztery lata wstecz czekaliśmy na samolot, który miał nas zabrać do Salonik ponad 3 godziny i jakoś nikt afery nie robił. Wszyscy spokojnie czekali, co jakiś czas zerkając na tablicę. Awarie się zdarzają, a samolot to nie autobus, lotnisko nie jest dworcem pks, trzeba liczyć się dodatkowo z planami lotów. Biuro podróży nie ma na to akurat żadnego wpływu.
michalbil
4 lata temu
Warto walczyć o odszkodowanie. My w zeszłym roku mieliśmy opóźniony przylot o 3 godziny i 20 minut. Przysługujące odszkodowanie to 450 euro na osobę. Biuro z którego korzystaliśmy wzięło po 50. Ostatecznie 8 miesięcy po całej sytuacji dostaliśmy 400 euro na każdego z nas tj. 1600 euro (około 6 000 zł) na całą rodzinę. Praktycznie wakacje zwróciły się nam w 80 %. :) Warto jednak pamiętać, że przewoźnik nie będzie nas traktował poważnie i dobrze jest właśnie poprosić jakąś firmę.
Gość
4 lata temu
Wielkie państwo. Kupują wycieczkę lastminut za 1500zl i maja pretensje. Tylko lunchbox dostali.
opalona
4 lata temu
Niech składają wnioski o odszkodowanie i dostaną kaskę. Należy się im i niech nie dadzą sobie wmówić że nie. Żadnej ugody. Też dostaliśmy z mężem.
Y
4 lata temu
Wielkie narzekanie jak samolot opozniony a jak na zakopiance stoja w korkach godzinami albo na trasie gdanskiej to nikt nie narzeka
Ehh te Janusz...
4 lata temu
Zachciało się latać, to mają. Dlaczego nie spędzają urlopu w Polsce tylko ciepłych krajach?
Bronisław
4 lata temu
Samoloty mają to do siebie, że czasami później wylatują i tym samym później lądują. O innych przpadkach nie słyszałem
Bis
4 lata temu
Nie wszyscy lecieli na urlop, zawalone terminy są najczęściej nie do odrobienia i odszkodowania też nie zastąpią przepadnietych i niedotrzymanych obowiązków. Taki cyrk to tylko w Polsce
anna
4 lata temu
Latam 4 razy w roku i tylko raz była taka sytuacja że samolot nie wystartował o czasie.Rodzina która jechała na lotnisko miała na autostradzie wypadek i pilot zdecydował że czekamy na nich.Jedni byli wściekli,część podeszła do tego ze zrozumieniem uważam że to była słuszna decyzja a lot był do Zanzibaru to nie małe koszty.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić