o2 - Serce Internetu
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • QUIZY
Wróć na
Tomasz Molga
|

Nowy skandal z prywatnym radarem rodziców. Wśród piratów mają być urzędnicy

15
Podziel się

Zaczyna się wyjaśniać sprawa bezkarności tysięcy piratów drogowych codziennie szarżujących pod przedszkolem w Chotomowie. Rodzice ustawili tam prywatny radar drogowy, aby udowodnić, że to miejsce wymaga pilnej przebudowy. Zadziwiający opór urzędników w tej sprawie ma wytłumaczenie. Tą ulicą śpieszą do pracy decydenci.

Niebezpieczne przejście pod przedszkolem w Chotomowie. Wśród piratów drogowych rozpoznano urzędników odpowiedzialnych za drogi.
Niebezpieczne przejście pod przedszkolem w Chotomowie. Wśród piratów drogowych rozpoznano urzędników odpowiedzialnych za drogi. (Facebook.com, Konwent Aktywistów Gminnych)
bELzMcJN

- Wśród rozpoznanych samochodów piratów drogowych są te należące do urzędników starostwa powiatowego w Legionowie. To od ich decyzji zależy przebudowa i spowolnienie ruchu pod przedszkolem. Walczą z nami, bo właśnie tędy śpieszą codziennie do pracy - mówi WP jeden z inicjatorów akcji pomiaru prędkości.

Dzieci i przedszkolanki z gminnego przedszkola w Chotomowie pod Warszawą codziennie narażani są na szarże wariatów drogowych. Dojście do przedszkola prowadzi przez ruchliwą ulicę Piusa XI. Od roku rodzice nie mogli się doprosić pomocy ze strony urzędników i policji. Zdesperowani ustawili w tym miejscu prywatny radar drogowy. Zebrane w dyskretny sposób dane o prędkości samochodów miały przekonać urzędników do przebudowy przejścia dla pieszych.

Dane są przerażające. W ciągu czterech dni radar wychwycił ponad 20 tys. piratów. Żaden kierowca nie stosował się do znaku ograniczenia prędkości 40 km/h). Tylko cud ratuje dzieci i przedszkolanki od wypadku na pasach, w konsekwencji od śmierci czy kalectwa.

bELzMcJP
Zobacz także: Cezary Tomczyk: służba zdrowia w zapaści, a dyrektor szpitala wozi kule dla Kaczyńskiego

Urzędnicy wśród piratów drogowych. Rzecznik zaprzecza

Po publikacji w Wirtualnej Polsce sprawa szybko zyskała rozgłos w wielu mediach. O dziwo pierwszą reakcją urzędników starostwa powiatowego była groźba. "Jeśli coś takiego pojawiło się w pasie drogowym to popełniono wykroczenie" - powiedziała o radarze rodziców Joanna Kajdanowicz, rzecznik prasowa Starostwa Powiatowego w Legionowie. W sprawie bezpieczeństwa dodała, że w przyszłości ustawione będą w tym miejscu dodatkowe znaki.

Teraz najlepsze. Rodzice twierdzą, że sama rzecznik jeździ tą trasą. Nie tylko ona. Niedaleko przedszkola miał mieszkać do niedawna jeden z urzędników w starostwie.

bELzMcJV

- Ten urzędnik to pierwszy hamulcowy zmian w organizacji ruchu w całym powiecie. Torpedował budowę ronda, spowalniającego ruch przy szkole nr 1 w Chotomowie. Sprzeciwiał się kilkunastu innym przejściom dla pieszych przy szkołach, gdy chodziło o pomalowanie pasów na biało-czerwone kolory - dodaje jeden z aktywistów.

Wśród śpieszących się kierowców rozpoznano również starostę powiatowego Roberta Wróbla. - Wygląda na to, że przeciwko sobie mamy nie tylko szeregowych piratów drogowych, ale również decydentów, którzy sami naruszają przepisy. To jest opór skostniałej i bezmyślnej struktury urzędników - podsumowuje ostro rodzic.

- Starosta legionowski nie dojeżdża ul.Piusa XI w Chotomowie do pracy, ponieważ mieszka w innej części powiatu - ripostuje Joanna Kajdanowicz. Pominęła milczeniem pytanie WP o innych urzędników powiatu. Przekonuje, że przecież przejście dla dzieci, barierki, oznakowanie oraz ograniczenie prędkości powstały dzięki decyzjom urzędników. Nie może być mowy o opieszałej reakcji zarządcy drogi.

bELzMcJW

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bELzMcKq
Źródło:
WP Wiadomości
KOMENTARZE
(15)
ROBin
2 lata temu
Prawda jest taka, że urzędnicy nie mają tu nic do gadania bo godnie z polskim prawem fotoradary może instalować wyłącznie Policja albo ITD.
Zenek
2 lata temu
U nas na wsi też jest ograniczenie do 40 km i też prawie nikt go nie przestrzega, policji nigdy z radarem nie było, a na prośbę o montaż progów zwalniających kierownik rejonu dróg powiatowych odpowiedział nie, bo będą przeszkadzc mieszkańcom, tylko że przez całą wieś, bo tak jest usytuowana droga przejeżdża dziennie ok 2 tys samochodów a nawet chodnika nie ma, tak nie ma chodnika
usaman
2 lata temu
jestem z platformy i nic mi nie zrobicie. Tyle na temat
bELzMcKr
jg
2 lata temu
a może to nie cud tylko można tam bezpiecznie jechać np 60 km/h ?
Kazik
2 lata temu
Skoro nikt nie jechal zgodnie z przepisami, to znaczy ze również rodzice dzieci łamią tam przepisy...
sasanka
2 lata temu
Niestety sądzę po wielu sprawach , że zaledwie około 30% polityków i urzędników to osoby uczciwe i kompetentne .
joda
2 lata temu
A kto rządzi Gminą ?? Rada czy urzędnicy ?? A kto wybierał Radnych??? Wy czy jacyś kosmici przylecieli i dali Wam ich w prezencie ???
bodzio
2 lata temu
w nocy powinni przekopać w poprzek drogę,ustawić znaki roboty drogowe i tak nikt nie będzie na nie zwracał uwagi.Kilku ważnych urzędasów szlak trafi to może reszcie włączy się myślenie.
LEWEK
2 lata temu
NIESTETY TAK BYLO JEST I BEDZIE- KTO MA WLADZE I PIENIADZE MA RACJE-AMEN.
Hhj
2 lata temu
Czy nie rządzi tam czastek z resztą ekipy poko?
Ja bym tak zr...
2 lata temu
Kiedyś ludzie na prawdę nie wytrzymają a wtedy biada tym elytom. Jakiś rodzic zdruzgotany syn po utracie rodziny weźmie sprawy w swoje ręce.
(A)
2 lata temu
U nas jest ulica, po której można bezpiecznie jechać 80 km/h przy ograniczeniu do 50. Faktem jest, że ludzie nagminnie właśnie z taką prędkością jeżdżą, do wypadków praktycznie nie dochodzi, a jeżeli już - to przyczyną jest niezachowanie odstępu, wyprzedzanie lub nieustąpienie pierwszeństwa, a nie prędkość sama w sobie. Panowie z drogówki mają używanie, ale chyba też zdają sobie sprawę z tej sytuacji, bo mandaty wypisują stówę poniżej minimalnego z taryfikatora. Kiedy przy tej drodze remontowano chodniki, oczywiście trzeba było jechać wolniej. Powiedzmy te 50 km/h było rozsądną prędkością, ale przecież nie można postawić ograniczenia do 50 w sytuacji, kiedy nominalnie własnie 50 obowiązuje, więc ustawiono ograniczenie do 30...co znowu było nieadekwatnie nisko w stosunku do warunków drogowych. Tego typu sytuacje są nagminne. Nagle w środku lasu bez powodu pojawia się ograniczenie do 40 - a potem zaczynamy lekceważyć znaki tam, gdzie są one uzasadnione.
Szok
2 lata temu
Zamiast mandatów .Połamać nogi piratom drogowym bez ubezpieczenia zdrowotnego aby płacili za wszystko 100% i bez prawa do renty zdrowotnej .
bELzMcKj
Twój nick
2 lata temu
Prawda jest taka, że gdy potrącone zostanie dziecko "ważniaka" dopiero wtedy nagle rozwiązują się wszelkie problemy , pojawiają się biało-czerwone pasy, dodatkowa sygnalizacja i radar. Radar już zniknął, czy czekamy na ofiary ?
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić