Wróć na
Marcin Lis
|
aktualizacja

Obok szampana nawet nie stał, do wina też mu trochę brakuje. Sylwestrowy trunek Polaków

58
Podziel się

O północy z setek tysięcy, jeśli nie kilku milionów butelek w Polsce wystrzelą korki. Sylwestrowej tradycji stanie się zadość. Z jednym zastrzeżeniem, że w ogromnej części nie będą to korki od szampana. Nie będą to nawet korki win musujących, ale nieustająco popularnego "gristojca".

W "ruskich szampanach" wina owocowego może być tylko 50 proc.
W "ruskich szampanach" wina owocowego może być tylko 50 proc. (Money.pl, Sebastian Ogórek)

Tanie wino jest dobre, bo jest dobre i tanie – ten mocno już czerstwy bon mot zdaje się tłumaczyć podejście Polaków do wszelkich odmian trunku sprzedawanego w charakterystycznych zielonych butelkach opatrzonych czarną etykietą z zapisaną cyrylicą nazwą. A w zasadzie nazwami. Bo w sklepach można dostać zarówno "sowieckoje" , jak i "carskoje", "russkoje", "sładkoje" czy "janatrnoje" igristoje.

Katalog oczywiście nie jest zamknięty i zależy jedynie od fantazji polskich producentów. Polskich, bo to nasi rodzimi przedsiębiorcy stoją za tym produktem. Z Rosją "ruski szampan", jak zbiorczo określa się wszystkie te napoje, ma tyle wspólnego co ruskie pierogi. Z szampanem też niewiele, ale po kolei.

Mały druk i 50 proc. wina

Igristoje oferowane w polskich sklepach, jak przyznają sami producenci, nie jest ani szampanem, ani nawet winem musującym. Choć znalezienie tej informacji ze względu na jej czcionkę zajmuje trochę czasu.

To "aromatyzowany napój winny owocowy musujący gazowany". Zgodnie z ustawą o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, taki produkt może zawierać od 4,5 do 15 proc. alkoholu i co najmniej 50 proc. wina owocowego (albo nastawu na wino owocowe albo miodu pitnego) .

Ta sama ustawa pozwala, by "ruski szampan" był słodzony zarówno sokiem owocowym (co jest mało prawdopodobne), cukrem płynnym, jak i syropem glukozowo-fruktozowym. Skoro jasnym już jest, że "ruskie szampany" nie należą do produktów wysokiej jakości (co sugeruje ich cena), skąd bierze się ich popularność wśród znacznej części społeczeństwa? By to zrozumieć, cofnijmy się do carskiej Rosji końca XIX wieku.

Nieco historii

W 1878 r. na Krymie pojawia się Lew Golicyn, który do historii przejdzie z tytułem książęcym poprzedzającym jego nazwisko jako twórca krymskich win i rosyjskiego szampana. Na 230 hektarach winnic w nadmorskim Nowym Świecie przez lata testował nowe odmiany winorośli, a jedną z jego idei było stworzenie napoju zgodnie z tradycją Szampanii. Od 1889 r. nad Morzem Czarnym rozlewano "igristoje wino", które 11 lat później zostało uhonorowane na wystawie światowej w Paryżu.

Burza rewolucji bolszewickiej przerwała historię krymskiego winiarstwa i rosyjskiego szampana. W nieco zdegenerowanej formie powróciła dopiero w przededniu II wojny światowej, gdy na polecenie Józefa Stalina wznowiono produkcję krymskiego "szampana" pod nazwą sowieckoje igristoje. To właśnie ten napój przez cały okres PRL był importową namiastką luksusu.

Ten prawdziwy, rosyjski "szampan" nadal jest do kupienia, ale raczej w Moskwie niż w Warszawie. Cena jednej butelki to nawet ponad 100 złotych. Nie opłaca się go sprowadzać. Natomiast pamięć o nim jest jednym z źródeł obecnej popularności "aromatyzowanych napojów winnych owocowych musujących gazowanych" (obok niskiej ceny tego trunku).

O Lwie Golicynie pamięta się na Krymie do dziś. W jednej z najsłynniejszych winnic, Massandrze, do której stworzenia się przyczynił, działa muzeum poświęcone jego pamięci.

Szampan i wina musujące

Szampanem nazywać można jedynie trunek pochodzący z kilku apelacji (dokładnie wyznaczonych obszarów – red.) na terenie czterech departamentów francuskiej Szampanii. W dodatku musi być wytwarzany ze ściśle określonych odmian winorośli rodziny pinot. Co ważne, prawdziwy szampan nie jest gazowany – bąbelki zawarte w trunku są pochodzenia naturalnego. Powstają w wyniku drugiej fermentacji zachodzącej już po napełnieniu butelek – tzw. metoda szampańska.

Podobnymi trunkami (produkowanymi w ten sam sposób) są: hiszpańska Cava czy niemiecki Sekt. Niektóre partie włoskiego Asti Spumante również produkowane są z wykorzystaniem metody szampańskiej (druga fermentacja w butelkach – red.). Z kolei Prosecco należy do rodziny win musujących, w których bąbelki pojawią się dzięki tzw. metodzie Charmata, czyli drugiej fermentacji prowadzonej w kadzi przed butelkowaniem.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

KOMENTARZE
(58)
efe
rok temu
,,Skąd się bierze taka popularność ?''Już odpowiadam z braku funduszu na coś normalnego !
gh
rok temu
u nas jeszcze jest kaukaskoe igristoe
anka
rok temu
a co tam , byle kopało i była huczna zabawa a czy za 500zł. czy za 5zł. nie istotne ;) towarzystwo najważniejsze nie trunki :) wszystkiego najlepszego dla wszystkich
Karol89
rok temu
Mnie stać i na szapana 1500 ale po co? Wolę w coś zainwestować a wychowałem się na patykiem pisanym i co roku max 10 złotych na szampana
Troll xD
rok temu
Życzę wam wszystkim obniżenia podatków i większych zarobków ! Szczęśliwego nowego roku !
Najnowsze komentarze (58)
echo
rok temu
co roku kupuje Laurent Perrier, polecam zamiast tych ruskich sików za niecałe 5 zeta( kuzwa 5 zeta i znika jak świeże bułki - współczuję tym smakoszom)
Maras 1955
rok temu
Pamiętam, że w PRL "ruski szampan" początkowo, chyba aż do początku lat osiemdziesiątych, był sprzedawany jako sovietskoje szampanskoje. Później, właśnie na skutek protestów francuskich, zmieniono nazwę na sovietskoje igristoje. Jednak jedno i drugie było produktem powstałym w wyniku podwójnej fermentacji, a nie dziwną miksturą. Nie było też tanie.
loki
rok temu
Dobrze,że nie zrobili patentu
TMK
rok temu
Ludzie kasy nie maja w Polsce to co sie dziwicie... Dziwcie sie lepiej czemu bogaci holendrzy pija wina w cenie od 2 do 5 euro za butelke skoro zarabiaja miesiecznie od 1500 euro do 2500 euro na reke... Wiem cos o tym bo od kilkunastu lat pracuje w Holandii.Malo tego oni nawet nie kupuja papierosow ktore tu sa od 5 do 10 euro za paczke a sami kreca fajki wiec to jest dopiero dziwne a nie to co u nas w biednej Polsce....
xx
rok temu
Dorato to polski "SZAMPAN"
tak to widać
rok temu
U nas większość organizatorów sylwestra podaje w jadłospisie"szampan". Cena tego "szampana " kształtuje się od x zł do max 30 zł. Gdyby jeden z drugim uczestników wnieśli pozew o odszkodowanie przeciw tym organizatorom wtedy ta nazwa zginęła by na wieki. A tak wszędzie na sylwestra i nie tylko serwuje się ten cudowny "napój " śmiejąc się z płacących .
aaa
rok temu
gratuluję wszystkim co nowy rok uczczą "bełtem" choć to dla "bełta" ujma. Jabol to chociaż wino choć cena ta sama... :)
Hm
rok temu
Ktoś stworzył przepisy pozwalające producentom oszukiwać nas. Skoro prawo na to pozwala, to produkty niskiej jakości będą nam podstępnie wciskane jako produkt markowy.
Bolivar
rok temu
Przecież ten ruski pseudo szampan to szmira, tych pomyj już nikt normalny nie pije.
Za najniższą ...
rok temu
Po co to wymądrzanie,może ktos takie lubi. Pokazałes klasę autorze.Robie zakupy w biedronce więc dla ciebie jestem prostakiem?
efr
rok temu
Ważne a żeby sponiewierało...
olo
rok temu
Albo Martini ,albo nic
Accura
rok temu
🥂
plan
rok temu
wolę bez
...
Następna strona
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić