Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Filip Skowronek
|

Opublikował zdjęcie niemowlaka w sieci. Komentarz uratował zdrowie dziecka

11
Podziel się:

Okazuje się, że powszechna wśród świeżo upieczonych rodziców mania publikowania zdjęć swoich dzieci może mieć zbawienne skutki. Tak było w przypadku pewnego ojca, u którego dziecka chorobę rozpoznała komentująca fotografię lekarka.

Opublikował zdjęcie niemowlaka w sieci. Komentarz uratował zdrowie dziecka
(imgur)

"Pierwsza kąpiel mojej córki nie poszła dobrze" - napisał na Imgurze użytkownik o nicku B3RT0. W ten sposób opisał zdjęcie, na którym widać jak trzyma niemowlaka o skwaszonej minie. Okazuje się, że typowa dla młodych rodziców moda na zasypywanie mediów społecznościowych fotografiami swoich dzieci mogła uratować zdrowie córeczki.

Wśród żartobliwych komentarzy wyróżniał się jeden, autorstwa lekarki - znajomej autora zdjęcia. "Czy jej oczy nie są zażółcone? Wyglądają jakby były, ale całe zdjęcie jest trochę przebarwione na żółto" - napisała. Po czym doradziła, żeby rodzice udali się z córeczką do lekarza. Ojciec wziął sobie radę do serca i już w gabinecie lekarskim przekonał się, że jego znajoma postawiła trafną diagnozę.

Choć żółtaczka wśród niemowląt jest powszechna (dotyczy 60 proc. noworodków, w przypadku wcześniaków - nawet 80 proc.), to brak lekarskiej kontroli i sprawdzania poziomu bilirubiny mógłby prowadzić do nieodwracalnych uszkodzeń mózgu.

Podobna historia miała miejsce w Polsce. Pisaliśmy o przypadku aktora Mariusza Bonaszewskiego, którego przez telewizor zdiagnozował pewien lekarz. W efekcie artysta przeszedł ratującą życie operację mózgu.

Zobacz także: Zobacz też: Analiza żywej kropli krwi - pseudomedyczne oszustwo
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(11)
Nieufna
5 lata temu
A za badanie z kropli żywej krwi trzeba słono zapłacić.Potem kupić wskazane leki, badanie urządzają sklepy zielarskie, by po badaniu zaoferować kupno drogich preparatów.
Polak
5 lata temu
Zmień dilera gościu....
otćja
5 lata temu
Śliczne kochane maleństwo. Zdrowiaaaaa :)
PAN
5 lata temu
Tak przy okazji to pomarańczowy barwnik nazywa się bilirubina a nie bililubina. Zachęcam redaktora do zapoznanie się z używanymi przez siebie terminami, bo potem jest wstyd.
antonio
5 lata temu
koleś z tatuażem tez mógłby badania zrobić w kierunku zoltaczki
ja
5 lata temu
To reklama i ściema. Takie mam przeczucie.
taka tajemnic...
5 lata temu
Tutaj wytłumaczone /zażółcenie gałek ocznych/ a w przypadku p. Bonaszewskiego - nikt_nigdzie_nie ... !!! Dlaczego ? Może też uratowano by jakieś inne życie/a ?
Fi
5 lata temu
Jak to jest przez TV lekarze potrafią postawić diagnozę a jak idziesz do gabinetu to nic nie wiedzą
jasnowidz
5 lata temu
Gorsze rzeczy robią teraz młode matki, wożą ubranka swoich dzieci do tzw. "babek",które robią czary w celu "oczyszczenia" ich ze złych energii. W efekcie jest tak, że te diabelskie energie przechodzą na maleństwa i potem to taka jazda, że bez księdza się nie obejdzie. Albo przeprogramowują dziecku podświadomość, powodują utratę świadomości poprzez UCISKANIE tętnic i przekazują im wtedy swoje własne kwestie. Wkrótce u dziecka stwierdza się objawy paranoi a matka nie przyznaje się, co eksperymentowała na dziecku.
Ed
5 lata temu
Po pierwsze żółtaczka u noworodków to fizjologia nie patologia, po drugie jak wyszła że szpitala to znaczy że bililubina lub szybko kość jej narasta i była w normie i po trzecie to jest tak jak z temperaturą mierzenia nie zmienia nic.
MedżiK
5 lata temu
To tylko świadczy o przygotowaniu rodziców do dziecka. Takie rzeczy powinni wiedzieć przed narodzinami było 9 miesięcy na naukę o maluchu ale lepiej zdjęcia wrzucać na portale... a i szacun dla lekarki.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić