o2 - Serce Internetu
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • QUIZY
Wróć na
aktualizacja

Pensjonat jak z koszmaru. Właściciel pokazał, jak zniechęcić do siebie wszystkich gości

37
Podziel się

Po historii z Willą Karpatia na jaw wychodzi kolejny przypadek gospodarza, który ewidentnie nie powinien przyjmować pod swój dach turystów. Chamski język, wulgaryzmy i oczernianie gości. Słowa tak cierpkie, że aż trudno je zacytować. Oto Gościniec Graf z Karpacza – miejsce jak z koszmaru.

Gościniec Graf w Karpaczu to kolejny obiekt w Polsce, o którym głośno z powodu skandalicznych odpowiedzi na komentarze niezadowolonych gości
Gościniec Graf w Karpaczu to kolejny obiekt w Polsce, o którym głośno z powodu skandalicznych odpowiedzi na komentarze niezadowolonych gości (Google Street View)
bEBYZeGd

Jeszcze niedawno opisywaliśmy historię Willi Karpatia z miejscowości Murzasichle, w której pracownik obiektu napisał o klientce, że zamieniła pokój w pijacką melinę, przepiła wszystkie pieniądze i porównał ją do żebraczki. Teraz światło dzienne ujrzał kolejny tego typu przypadek – tym razem dotyczy pensjonatu z popularnego Karpacza. Polemika, jaką rzekomo prowadziła osoba odpowiedzialna za kontakt z gości, jest tak skandaliczna, że niejeden z gości mógłby podać ją do sądu o zniesławienie.

Gościniec Graf to nie luksusowy hotel z wszelkimi wygodami. Jednak nie ma znaczenia, czy obiekt jest skromnie urządzony czy na "wypasie". Czysty pokój czy mydło w łazience to rzeczy, które powinny być standardem, bez względu na liczbę gwiazdek. Nie dziwi więc, że zarówno w Google, jak i w serwisie Booking.com, gościniec zbiera negatywne komentarze. Poniżej umieszczamy część z nich.

bEBYZeGf

A to odpowiedź. Jest nasycona słowami powszechnie uważanymi za wulgarne, więc je zamazaliśmy.

Poniżej jeszcze jeden przykład "umiejętnej" komunikacji między klientem a pensjonatem:

Kiedy internauci wzięli sprawy w swoje ręce i nagłośnili sprawę, skandaliczne komentarze zaczęto usuwać. Jednak zrzuty ekranu zaczęły już krążyć po sieci.

bEBYZeGl

Właściciel pensjonatu postanowił wydać oświadczenie na swoim profilu na Facebooku. Przeprasza za zaistniałą sytuację i twierdzi, że z wulgarnymi odpowiedziami nie ma nic wspólnego, a całą winę zrzuca na osobę, której "powierzono obsługę internetu".

Czy wytłumaczenie jest wiarygodne? Proponujemy, aby każdy sam odpowiedział sobie na to pytanie. Jedno jest pewne - właściciel dostał ogromną nauczkę. Niech historia Willi Karpatia oraz Gościńca Graf będzie przestrogą dla innych niepokornych zarządców obiektów turystycznych.

Zobacz także: Zobacz też: Sylwester i święta w Zakopanem. Tak zachowują się niesforni turyści
bEBYZeGG
KOMENTARZE
(37)
SmiechNaSali
4 lata temu
Nikt już tam nie będzie jeździć. Jedynym słowem business game over :-) gratuluję pro klienckiego podejścia.
dd
4 lata temu
dudki, dudki,dudki , taki już jest ten nasz górol
de2de
4 lata temu
sprzęty stare, ok, brak mydła, zawsze się brało mala kosteczke, ale posprzatac trzeba, a grzyb na scianie ... trochę za dużo, powinien zostać usunięty, choćby zmyty, zdarty. Niski koszt nie oznacza melina, nisko koszt nie oznacza, ze pokoj ma mieć -3 stopnie Celsjusza.
bEBYZeGH
sowa
4 lata temu
bedziemy omijac szerokim lukiem:)
AGF
4 lata temu
Szanowni Państwo omijamy szerokim łukiem i Grafa i Karpatię i patrzymy jak właściciele idą z torbami, albo pod kościół. A swoją drogą, zamiszczajmy informację o takich „pensjonarach”, aby ostrzec innych i dać nauczkę chamskim właścicielom.
ana
4 lata temu
dobrze pe....odpisał
Gun53
4 lata temu
O czym gadacie? Właściciel ma obowiązek zapewnić gościom możliwie najlepsze warunki. Mam przykład z UK - pensjonacik za 20 GBP za dobę, w tym "angielskie śniadanie". Nieskazitelnie czysta pościel, ręczniki i sanitariaty. Właściciele sami doglądają interesu i jak trzeba to sprzątają. Korzystałem wiele razy z podobnych hotelików i zawsze byłem zadowolony. Do tego bezwzględna uprzejmość na zasadzie "klient ma zawsze rację". Nadmienić trzeba, że grzeczność obowiązuje w obie strony - nachlany i agresywny klient może się spodziewać wizyty policjanta.
slawko
4 lata temu
Często klienci są naprawdę dziwni. Czytają ogłoszenia po łebku a na miejscu są zdziwieni że myśleli że miało być inaczej (czytać ogłoszenia ze zrozumieniem a jak coś to dzwonić i pytać). Właściciel też nie jest bez winy z powodu odpowiedzi na komentarze choć zastanawia mnie czy rzeczywiście jest aż tak głupi aby wypisywać takie rzeczy. Gość narzekał na cenę 250 zł w Karpaczu w majówkę (przecież jest to jeden z najdroższych terminów więc niech przyjedzie w tygodniu to będzie taniej).
kinia
4 lata temu
Podobnie jest w pensjonacie KARPACZ w Karpaczu. Nie polecam.
Edek
4 lata temu
Właściciele pensjonatów, nie czekajcie aż wam jakieś pijusy wystawią złą opinię. Wywalajcie ich ze swoich pensjonatów za najmniejsze zakłócanie spokoju cywilizowanym wczasowiczom. Cywilizowanych jest większość i tacy będą chętnie przyjeżdżać tam gdzie nie ma pijackich ryków po nocy i zaczepiania panów przez stare pijane babole po czterdziestce.
Podróżniczka
4 lata temu
Ja znam hotel , w którym panie kucharki sprzątają pokoje i kupują za swoje ścierki i rękawiczki
anna
4 lata temu
A ja byłam w GRONIU u JOANNY- gospodarze przemili, ceny niewygórowane i jeszcze 30 % rabatu dla mieszkańców pensjonatu w ich restauracji DOWNE CASY .W weekendy przygrywa góralska kapela
Skarbówka się...
4 lata temu
Ale burak . Sanepid niedługo odwiedzi to miejsce + urząd skarbowy . Pozdrawiamy .
bEBYZeGz
Wili.m
4 lata temu
Znam takich wszystko drogo.wymagania duże .Są to prostaczki (słoiki).myslą ze jak gdzieś raz na kilka lat się pojawią to będą obsługiwani jak w serialu lub na riwierze.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić