Wróć na

Podtopienia i alarmy powodziowe. Zagrożenie w wielu miejscach Polski

4
Podziel się

Ziemia Łódzka, Dolny Śląsk i Opolszczyzna - przez te rejony przetacza się fala wezbraniowa. Dochodzi do podtopień i konieczne są akcje ratunkowe.

Podtopienia i alarmy powodziowe. Zagrożenie w wielu miejscach Polski
(PAP)
bCXvxujV

Groźnie jest m. in. w Brzegu, gdzie do ogłoszenia alarmu brakuje 60 cm. - W Oławie cały czas wody przybywa - informuje reporter TVN 24. Do niebezpiecznej sytuacji doszło w Budkowie na Dolnym Śląsku. Odciętych przez wodę zostało 5 osób przebywających w samochodach. Strażacy ewakuowali ludzi, ale nie byli w stanie przetransportować aut. - Postawiliśmy je w jak najwyższym miejscu. Odra ma się podnieść, ale nie do tego stopnia, żeby zalać te auta - tłumaczył brygadier Arkadiusz Cytawa z PSP w Wołowie.

Alarm przeciwpowodziowy ogłoszono w niedzielę w gminie Aleksandrów, gdzie woda przekroczyła dopuszczalną wartość o 42 cm. Chociaż poziom wody obniżył się w poniedziałek, służby pozostają w gotowości. Wciąż możliwe jest, że dojdzie do zalań w budynkach mieszkalnych. W Sulejowie jeden dom został zabezpieczony workami z piaskiem. Poziom wody wciąż się tam podnosi.

bCXvxuky
KOMENTARZE
(4)
jaju28
3 lata temu
Cały problem nie polega na tym że ktoś mieszka na terenach zalewowych czy też nie po pierwsze rzeki nie są u nas kontrolowane w zaden sposób nie są oczyszczane i nie ma na nich odpowiedniej ilosci zbiorników retencyjnych mogących ułatwić ich regulacje .Po drugie np nad rzekę Warte wpuszczono bobry których nikt nie kontroluje a one budują tamy i spiętrzają wodę jednocześnie utrudniając jej swobodny spływ .
Otaku
3 lata temu
Mieszkają na terenach zalewowych,a późnij płacz że woda przyszła i pretensje do wszystkich :\
awea
3 lata temu
Po pierwsze, tak jak z autostradami nie są nasze bo wybudowane za nasze pieniądze, ale za przejazdy płacimy zagranicznym włodarzom, rzeki nie są kontrolowane bo rząd Polski tego nie chce robić ponieważ woli to sprzedać komuś i zgarnąć lukier do portfela. Wtedy takie firmy uregulują rzeki i będą od nas pobierać opłaty za utrzymanie. aha.. uregulują te rzeki za nasze pieniądze bo Polski już nie ma. Jest tylko kolejność wyprzedaży za pośrednictwem obcych agentów.
bCXvxukz
kamion
3 lata temu
MIESZKAM NAD WISŁĄ ALE POWODZI SIĘ NIE OBAWIAM PONIEWAŻ WAŁY PPOWODZIOWE ZOSTAŁY UMOCNIONE PO OSTATNIEJ POWODZI.
Najnowsze komentarze (4)
kamion
3 lata temu
MIESZKAM NAD WISŁĄ ALE POWODZI SIĘ NIE OBAWIAM PONIEWAŻ WAŁY PPOWODZIOWE ZOSTAŁY UMOCNIONE PO OSTATNIEJ POWODZI.
awea
3 lata temu
Po pierwsze, tak jak z autostradami nie są nasze bo wybudowane za nasze pieniądze, ale za przejazdy płacimy zagranicznym włodarzom, rzeki nie są kontrolowane bo rząd Polski tego nie chce robić ponieważ woli to sprzedać komuś i zgarnąć lukier do portfela. Wtedy takie firmy uregulują rzeki i będą od nas pobierać opłaty za utrzymanie. aha.. uregulują te rzeki za nasze pieniądze bo Polski już nie ma. Jest tylko kolejność wyprzedaży za pośrednictwem obcych agentów.
jaju28
3 lata temu
Cały problem nie polega na tym że ktoś mieszka na terenach zalewowych czy też nie po pierwsze rzeki nie są u nas kontrolowane w zaden sposób nie są oczyszczane i nie ma na nich odpowiedniej ilosci zbiorników retencyjnych mogących ułatwić ich regulacje .Po drugie np nad rzekę Warte wpuszczono bobry których nikt nie kontroluje a one budują tamy i spiętrzają wodę jednocześnie utrudniając jej swobodny spływ .
Otaku
3 lata temu
Mieszkają na terenach zalewowych,a późnij płacz że woda przyszła i pretensje do wszystkich :\
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić