o2 - Serce Internetu
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • QUIZY
Wróć na
Magdalena Drozdek
Magdalena Drozdek
|
aktualizacja

Pokazała, jakie zadanie domowe dostała córka. Nie kryje oburzenia

23
Podziel się

- Córka pyta: "czy to źle, że ja nie wierzę". Nie, nie jest to złe – opowiada Zuzanna. Kobieta opublikowała w sieci zdjęcie zadania domowego córki. Polecenie: napisz własną modlitwę.

Zuzanna nie bez powodu pokazała zadanie domowe córki.
Zuzanna nie bez powodu pokazała zadanie domowe córki. (iStock.com)
bEayAdaZ

- Jakby nie powiedzieć, wkurzyłam się – opowiada w rozmowie z WP Kobieta. Zuzanna jest mamą Zosi, uczennicy podstawówki. Na początku lutego dziewczyna wróciła do domu z zadaniem domowym z języka polskiego. Zuzanna wzięła zeszyt, zrobiła zdjęcie i wrzuciła do sieci. Jej krótki post o tym, że nie godzi się na takie prace domowe, wzbudził mieszane komentarze.
Lekcja: Części mowy – odmiana przez przypadki. Polecenie: Napisz w 4 wersach własną modlitwę na rozpoczęcie dnia.

"To rzecz w stu procentach religijna, nawet z definicji"

Zuzanna napisała: "To jest strona z podręcznika do języka polskiego klasy VI. Moja córka jest jedną z dwojga uczniów nieuczęszczających na lekcje religii w całej szkole. Pozwoliłam jej nie odrabiać tego punktu pracy domowej. Chociaż rozważałam interpretację polecenia. Jednakże ciocia Wikipedia przypomniała mi definicję słowa modlitwa i wróciłam do pierwotnego planu nieodrabiania tej części. Jestem przeciwna takim treściom w podręcznikach przedmiotowych".

I w komentarzach wybuchła dyskusja: "nauczyciel nie pomyślał", "świecka szkoła pełną gębą", "zanalizować utwór literacki – ok, ale własna modlitwa – nie". To tylko drobna część komentarzy, które pojawiły się pod zdjęciem podręcznika. Internautki przyznają, że nie bez znaczenia jest sam utwór, bo tekst wypromowany przez Gintrowskiego i Jacka Kaczmarskiego nastolatki znać powinny – w końcu to część naszej kultury. Fakt, pytanie tylko, gdzie jest granica nauki, a religii? Bo Zosia się nie modli.

bEayAdbb

- Nie mam nic przeciwko takim utworom, naprawdę. Zdaję sobie sprawę, że religia jest nieodzownym elementem naszego społeczeństwa, naszej kultury. Tyle że ta modlitwa na zajęciach była omawiana nie tylko z punktu widzenia językowego, ale też uczniowie mieli napisać swoją własną modlitwę. Po przeczytaniu wielu komentarzy dalej uważam, że nauczycielka dość niefortunnie sformułowała polecenie. Napisałam jej wiadomość, że my się w domu nie modlimy. Nie uczęszczamy na religie, nie chodzimy do kościoła. Nie wiem, dlaczego córka miałaby pisać swoją własną modlitwę. To rzecz w stu procentach religijna, nawet z definicji – opowiada kobieta.
Córka Zuzanny uczy się w szóstej klasie gimnazjum. W szkole nie miała nigdy problemów, dyrekcja nie widziała nic złego w tym, że dziewczyna nie chodzi na religię. – Wie pani, to mała, wiejska szkoła. Nasza rodzina jest niewierząca, więc wszyscy szybko się dowiedzieli. Jesteśmy tu okolicznym ewenementem. Przeprowadziliśmy się tu 3 lata temu z większego miasta. W poprzednim miejscu dominowali Zielonoświątkowcy, więc dzieci, które nie chodziły na religię, było więcej – mówi.

Nachalna ciekawość

O świeckich szkołach i tym, że w Polsce jest ich w praktyce niewiele, można pisać książki. Zuzanna przyznaje, że to nie kwestia systemu, a podejścia społeczeństwa do tych, którzy nie są chrześcijanami i się z tym nie kryją.

- Córka spotkała się nie tyle co z wrogością, a nachalną ciekawością koleżanek. Córka otwarcie mówi: "my w domu nie wierzymy w Boga, nie chodzimy do kościoła, nie obchodzimy świąt". I słyszała pytania: "a gdzie bierzecie ślub? Gdzie są groby ludzi, którzy nie wierzą w Boga?". Wie pani, może to się wydaje błahe, ale czasem wydaje mi się, że niektórzy nie są w stanie przyjąć do wiadomości, że są ludzie, którzy są ateistami, że śluby bierze się też w urzędach stanu cywilnego,, wymieniać można długo. Córka opowiadała o takich sytuacjach w szkole, a ja byłam wstrząśnięta. Mówiła: „mamo, może ja zacznę chodzić na religię, bo nie chcę dłużej być wytykana”. Ona szczerze była przejęta tym, że przez niechodzenie na religię jest w centrum uwagi. Ludzie nie uczą dzieci, że są inne wyznania? Że nie wszyscy są chrześcijanami? – opowiada mama gimnazjalistki.

bEayAdbh

- Wolałabym, żeby następnym razem nauczyciel zastanowił się dłużej, inaczej sformułował polecenie – dodaje. - Spójrzmy na definicję modlitwy. Przecież nie modli się do słupa, a do bóstwa, do Boga. Internauci piszą, że córka mogła podejść do sprawy kreatywnie i napisać modlitwę do wójta chociaż. Ale wtedy jej tekst mógłby zostać odebrany jako obraza uczuć religijnych. Jak można zinterpretować inaczej piękny tekst o Bogu? Żartować sobie z tego? – przyznaje Zuzanna.

Nauczycielka konsekwencji z nieodrobionego zadania domowego nie wyciągnęła. Odpuściła. Powiedziała Zosi tylko, że podobne zadanie może trafić się jej na maturze. Bo może i taka jest prawda. Szkoda tylko, że coraz częściej światopogląd bierze górę nad dyskutowaniem o faktach – tych potwierdzonych, zbadanych, trudno podważalnych. Na forach wśród kobiet krąży więcej podobnych historii.

Ostatnio pisaliśmy o nauczycielce, która przekonywała dzieci, że "antykoncepcja to zabicie dziecka". - Spirala to poronienie – relacjonuje poglądy nauczycielki jedna z uczennic. – I jeszcze jedno. Kobieta, która bierze antykoncepcję, nie ma prawa nazywać się w tym momencie kobietą – dodaje zszokowana. – Czyli oznacza to, że jest wtedy obojniakiem? – dopytuje.

Są relacje rodziców, są i dzieci. Pokazują polecenia nauczycieli, opowiadają, co słyszą na zajęciach w szkole. O tym, że aborcja niszczy życie i jest piekłem, że antykoncepcja to największe zło, że rozwód to kara boska. Wymieniać można długo.

bEayAdbi

Zuzanna podkreśla: - Dla mnie najważniejsze jest to, by nie łączyć nauki ze światopoglądem. By nie stawiać niewierzących dzieci w trudnej sytuacji. Bo córka pyta: "czy to źle, że ja nie wierzę". Nie, nie jest to złe. Tyle że dziś w naszym społeczeństwie brakuje miejsca dla tych, którzy nie są chrześcijanami.

bEayAdbC
KOMENTARZE
(23)
Mohikanin
3 lata temu
6 klasa gimnazjum ?? Chba podstawówki następnym razem analizujcie tekst przed wypuszczeniem go na portal. Co chwile widać w każdym waszym artykule jakiś błąd.
Skarbuniek2
3 lata temu
Nie ma żadnej modlitwy takiej samej, każda modlitwą jest inna i nie da się opisać pierwszych 4 zdań ,to jest tak jakby spytać się mamy jakie 4 zdania mówi zawsze rano do dziecka i tak przez 18 lat,czy Bogu nie znudziły by się takie modlitwy mówiąc do niego ciągle to samo,ewangelia Mateusza 6:7,pozdrawiam
nnn
3 lata temu
6-ta klasa w gimnazjum ? Autor tekstu niech się sam dokształci odnośnie obecnie panującego systemu nauczania w Polsce...
bEayAdbD
beti
3 lata temu
i prawda modlitwa na religii a nie na innych przedmiotach
Ja.
3 lata temu
Religia już od dawna powinna być tylko dla chętnych a przede wszystkim nie powinna być mieszana w nauke. Język polski to język polski. Oczywiscie uczylismy się też o bogurodzicy etc ale wlasnie w kontekscie elementu kultury. Ale mieszanie dyrnowatych poglądów niezgodnych z nauką "antykoncepcja to zlo" to przepraszam ale za takie teksty to nauczyciel powinien wylecieć z pracy. Jakby moje dziecko powiedziało że uslyszalo coś takiego to bym zrobila znacznie większy dym.
XYZ
3 lata temu
Szósta klasa gimnazjum?
wierzący
3 lata temu
Stary już jestem , ale jeszcze dzieciństwo pamiętam . Jakoś nie było problemu z dziećmi [ rówieśnikami ] niewierzącymi . Niektórzy z ciekawości nawet chodzili na religię , a wiele dzieci katolików wręcz odwrotnie . Sprawą dobrego kapłana było zachęcić wszystkie dzieci do przyjścia na kolejne zajęcia . I to się udawało nawet na poziomie szkoły średniej . Żaden rodzić nie robił tragedii a w domu widocznie umiał odpowiadać zadowalająco na pytania swych dzieci !
Iw
3 lata temu
Po co Pani wrzuciła całą sprawę do Internetu. Pani córka nie musiała odrabiać tej pracy domowej, wystarczyło porozmawiać z nauczycielem i wyjaśnić wszystko. Ale Pani woli obnosić się ze swoim ateizmem upubliczniać swoje poglądy i racje i ma Pani pretensję, że ludzie nie przyklaskują takiemu zachowaniu. Dziwne, bo daje Pani tzw. wodę na młyn swoim przeciwnikom... A pomyślała Pani o córce...?
Martna
3 lata temu
Muzułmanka się znalazła
Vinda
3 lata temu
Na lekcji z pewnością omawiali budowę utworu, cechy które zdecydowały o tym, że jest modlitwą. Bycie ateistką a nie bycie ignorantką. Żeby nie wierzyć trzeba wiedzieć w co się nie wierzy :P
Helena
3 lata temu
Jakiej gimnazjalistki? Dziewczyna jest w 6 klasie podstawówki, teraz zostały tylko dwie klasy gimnazjalne 2 i 3 😂 ale nawet jak ja kiedyś chodziłam do szkoły to w gimnazjum były tylko 3 klasy, a nie 6 😁
Lucek
3 lata temu
A że ksiądz księdza posuwa. To też kara Boska?
mamoniowa
3 lata temu
Skoro jest w szóstej klasie gimnazjum, które trwa trzy lata to może jednak powinna zacząć się modlić ? :)
bEayAdbv
.
3 lata temu
Jak jest w szóstej klasie gimnazjum to w sumie nie dziwię się że ma takie zadania
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić