o2 - Serce Internetu
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • QUIZY
Wróć na

Prof. Handke: Edukacją rządzą niezbyt roztropne kobiety

25
Podziel się

Reformował oświatę w 1999 r., teraz uważa, że obecnie niezbyt roztropne kobiety rządzą edukacją, a od września będzie dramat. Prof. Mirosław Handke rozmawiał z "Rzeczpospolitą".

Prof. Mirosław Handke o reformie edukacji: od września będzie dramat
Prof. Mirosław Handke o reformie edukacji: od września będzie dramat (PAP, Damazy Kwiatkowski)
bDZnXPDp

Autor reformy oświaty z 1999 roku, były rektor AGH w Krakowie prof. Mirosław Handke udzielił wywiadu "Rzeczpospolitej". Jak twierdzi, reforma byłej już minister edukacji Anny Zalewskiej była reformą czysto polityczną, a nie merytoryczną. Ostrzega, że od września w niektórych szkołach będą się działy prawdziwe dramaty uczniów i ich rodziców, przez likwidację gimnazjów.

- Będzie dramat! Przecież nie da się stworzyć tylu klas, a dzieci z małych miejscowości będą musiały zrezygnować i zakończyć swoją edukację na ośmiu klasach. Szczególnie to dotknie wspomnianych dzieci z prowincji - podkreśla.

bDZnXPDr

To prof. Handke odpowiada za wprowadzenie w Polsce gimnazjów. Jak mówi, wzorował się na przedwojennej koncepcji Janusza Jędrzejewicza. Celem wprowadzenia trzyletniego liceum było stworzenie szkoły przygotowującej do studiów akademickich. Gimnazjum miało pełnić rolę nowej szkoły ogólnokształcącej, obowiązkowej dla wszystkich, która wydłużała ten obowiązek edukacji do 9 lat.

- Powstał w ten sposób system sześciu lat edukacji dla dzieci i trzy plus trzy lata dla młodzieży. Chciałem zintegrować młodzież i oddzielić ją od młodszych dzieci. Dlatego wprowadziłem zakaz łączenia gimnazjum ze szkołą podstawową. Za to dobrze było widziane łączenie gimnazjum z liceum, niestety zepsuła to Krystyna Łybacka, zresztą to ona jako minister edukacji zaczęła psucie mojej reformy. Reforma zaczęła w ten sposób tracić spójność i łatwo było później przekonać społeczeństwo do jej likwidacji - twierdzi Handke. - Nie waham się powiedzieć, że teraz to niezbyt roztropne kobiety rządzą edukacją - dodał.

Zobacz także: Obejrzyj: Strajk nauczycieli. Sławomir Broniarz za wznowieniem akcji we wrześniu

Jak podkreśla prof. Handke, wprowadzenie gimnazjów nie było przypadkowe, chodziło o dostosowanie szkoły do procesu dojrzewania. Dla młodzieży był to też pewien rodzaj psychologicznego awansu, nie zostawali jak dzieci w szkole podstawowej, a stawali się gimnazjalistami. - Mieszkam na wsi, więc obserwuję moich sąsiadów. Widziałem, jak to dobrze funkcjonuje, ile dzieci poszło się kształcić do szkół, o których by wcześniej nawet nie myśleli. Teraz te dzieci skończą ośmioletnią szkołę podstawową i pójdą do roboty - twierdzi.

bDZnXPDx

Prof. Mirosław Handke był ministrem edukacji narodowej w rządzie Jerzego Buzka w latach 1997–2000. Wcześniej, w latach 1993-1997, pełnił funkcję rektora Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bDZnXPDS
KOMENTARZE
(25)
waldeks
2 lata temu
to ta męska dewotka jeszcze żyje?
belfer
2 lata temu
należy ograniczyć dostęp kobiet do pracy w oświacie.
Nauczyciel
2 lata temu
Nazywajmy je po imieniy SZKODNICZKI I DYWERSANTKI
bDZnXPDT
Janik
2 lata temu
Przekonamy się we wrześniu o efektach pomysłów PiS. Szkoda, że będzie za późno a winni, oczywiście, będą nauczyciele.
gość
2 lata temu
Wprowadziliście gimnazja bo zlikwidowaliście przemysł i szkoły zawodowe. Po za tym zależało wam na wyprodukowaniu rzeszy gimbusów, jeszcze dzieci, a uważających się za dorosłych. Gimnazja wprowadziły tylko wcześniejszą edukację seksualną, a po ich likwidacji próbujecie wprowadzić LGBT latarników do szkół.
lenka
2 lata temu
gość powinien odpowiadać za poroniony pomysł stworzenia gimnazjów i tyle, chyba każdy wie co się w nich działo
Polak
2 lata temu
od nowa stworzyc edukacje ,a nie jakies UBeckie kasty rzadza z" brona" na czele,zlikwidowac karty nauczycieli i pozatrudniac na nowo i dać podwyzki za staz kilkaset złotych i za funkcje,dodatkowe dodatki,od 35oo złotych ,a nie UBeckie od brony dostaja 6000 złotych,a młody przychodzi i ma 1800 złotych,to chyba kpiny,a co ten stary robi 4 razy tyle roboty,co młody,jaka motywacja,dodatku 500 złotych i to wszystko,a stawka podstawowa taka sama,tylko staż i dodatki-zadnych kast UBeckich od "brony"
dfsfds
2 lata temu
hadki,jak takie nieudaczniki robia reformy ,jak ty,to trudno sie dziwic,ze mogło byc dobrze,a co wy dobrego zrobiliscie od 30 lat,tylko okradaliscie narod i sprzedawaliscie nasz majateki nic wiecej,oszusci z PO,PSL,SLD,N.-nigdy wiecej ich u władzy niudaczników
wojtekm49
2 lata temu
Ja się zastanawiam czy ten 1 (słownie:jeden) rok nauki podstawowej więcej miał naprawdę takie kluczowe znaczenie dla dzieci (wiejskich) ? Pan Handke dołączył do tych , którym się wszystko nie podoba z zasady (patrz : POKO).!
sas
2 lata temu
Najbardziej "roztropna" była Kluzik Rostkowska i Kudrycka, bo większego zawirowania i bałaganu po wprowadzeniu gimnazjów nie było. Poza tym polikwidowane szkoły zawodowe, licea,pielęgniarek zero , a teraz brakuje, no do czego to było podobne .
mmo
2 lata temu
Racja, system edukacji to jakaś porażka, należałoby go stworzyć od nowa. Muzyka i plastyka powinny być dobrowolne, wf nie powinien być na pierwszych lekcjach bo człowiek siedzi cały spocony i zmęczony przez następne lekcje, polski powinien być skoncentrowany na ortografii i składni a nie na tym co autor wiersza miał na myśli i wiele innych rozwiązań.
pllg
2 lata temu
Cytuję "teraz te dzieci skończą szkołę podstawową i pójdą do roboty". Dokładnie tak jest i właśnie o to chodzi - o tanią, głupią, bezwolną siłę roboczą która za 500+ utrzyma tych co trzeba u WŁADZY.
popzpr
2 lata temu
dajcie swojego Giertycha ,to lektura podstawowa bedzie koziolek matolek
bDZnXPDL
ok666
2 lata temu
I kto to mówi. Pan który skopał reformę . Niech pan skorzysta z prawa do milczenia. Jak przystało na ministerstwo oświaty tym resortem rządzą od lat osoby NIEKOMPETENTNE ,NIE MAJĄCE POJĘCIA O PROBLEMACH SZKÓŁ,NAUCZYCIELI, UCZNIÓW. Typowe widzenie i widzimisię urzędasów zza biurka . Ograniczanie liczby godzin ważnych przedmiotów( z wyjątkiem religii), przeładowane i złe programy nie przystające do wymogów współczesnego świata, nie uczące kreatywności , samodzielnego myślenia-wręcz je tłamszące oto skutki tzw .reform. A przede wszystkim co jest najgorsze edukacja stała się narzędziem politycznym w rękach polityków. Co nowy minister to udowadnia że poprzednik był zły i trzeba wszystko naprawiać. Nie ważne,że przede wszystkim kosztem ucznia, nie ważne ile pieniędzy podatników idzie w błoto, przemielanych jest podręczników bo niby nie pasują do reformy. No i koszty ponoszą rodzice-podręczniki są bardzo drogie i rząd uważa że 300+ wszystko załatwi. Generowanie kosztów każdej reformy trwa.
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić