Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Mateusz Ratajczak
Mateusz Ratajczak
|
aktualizacja

Przekleństwa mogą być kosztowne. Grzywna może wynieść nawet 1500 złotych

38
Podziel się:

130 złotych, które za przekleństwa na Przystanku Woodstock musi zapłacić Jerzy Owsiak, to naprawdę łagodny wymiar kary. Dlaczego? Bo "nieprzyzwoite słowa" mogą uszczuplić portfel nawet o 1500 złotych lub skończyć się ograniczeniem wolności.

Od 50 do 100 zł można zapłacić za przeklinanie. Czasami jednak mandat wyniesie... aż 500. Z kolei sąd może do tego dorzucić nawet tysiąc złotych
Od 50 do 100 zł można zapłacić za przeklinanie. Czasami jednak mandat wyniesie... aż 500. Z kolei sąd może do tego dorzucić nawet tysiąc złotych (Fotolia, © whitelook - Fotolia.com)

- Bluzgasz, możesz być ukarany - napisał Jerzy Owsiak w mediach społecznościowych. On został ukarany przez sąd za wulgaryzmy wypowiedziane podczas koncertu. W sumie zapłaci tylko 130 złotych kosztów sądowych. I wiele wskazuje na to, że był to łagodny wymiar kary.

Zaczyna się niewinnie. Wystarczy jedno niecenzuralne słowo wygłoszone na ulicy przez telefon. Mandat. Akurat obok stał patrol policji, wszystko usłyszeli i delikatnie mówiąc - to im się nie spodobało. Kara musi być, mandacik do wypisania. Zgodnie z obowiązującym taryfikatorem, "umieszczenie w miejscu publicznym nieprzyzwoitego ogłoszenia, napisu lub rysunku albo używanie słów nieprzyzwoitych" kosztuje od 50 do 100 zł.

Czasami jednak nie kończy się tylko na "stówce". Policjanci i strażnicy miejscy często posiłkują się zupełnie innym wykroczeniem - zakłócaniem spokoju i porządku publicznego. Pomiędzy tymi dwoma wykroczeniami przebiega naprawdę cienka linia. W końcu wystarczy wykrzyczeć przekleństwo, by wpaść już pod inny, bardziej kosztowny paragraf. Obowiązujący taryfikator można sprawdzić tutaj.

W tym wypadku taryfikator daje widełki już od 100 do 500 zł. Najbardziej kosztowna może być jednak walka w sądzie. Trafimy tam na pewno, gdy nie przyjmiemy mandatu.

Zgodnie z kodeksem wykroczeń za przeklinanie w miejscu publicznym (a dokładniej za "używanie słów nieprzyzwoitych") grozi grzywna do 1500 złotych. Co istotne - w przepisach nie ma żadnego katalogu wspominanych słów nieprzyzwoitych. Kilka lat temu kibice Legii Warszawy na forum prawniczym dopytywali w związku z tym, czy sąd może uznać okrzyk "spier…aj" za nieprzyzwoity. "Uznałby" - odrzekli jednoznacznie eksperci.

Na tym katalog kar się nie kończy. Dostać możemy też naganę. To akurat najłagodniejsza kara za wykroczenie. De facto nie ma żadnych negatywnych konsekwencji. Ma nas tylko zmobilizować do powrotu na ścieżkę prawa. Mając na koncie naganę, nie trafiamy do Krajowego Rejestru Karnego. I właśnie na naganie skończyła się sprawa Owsiaka. Do tego dostał do opłacenia wyłącznie koszty sądowe.

Chorobliwe przeklinanie i brak skruchy przed sądem może skutkować nawet ograniczeniem wolności. Nie idziemy do aresztu czy więzienia, ale przez miesiąc nie można zmieniać miejsca pobytu. Do tego trzeba też swoje odpracować na cele społeczne.

Co istotne - wykroczenia i kary za nie (grzywna, ograniczenie wolności, nagana) nie trafiają do Krajowego Rejestru Karnego.

Warto podkreślić, że nie tylko Jurkowi Owsiakowi wymsknęło się kilka nieprzyzwoitych słów. Kilka lat temu posłanka Krystyna Pawłowicz miała nerwowo zareagować na wystąpienie przedstawiciela SLD. W stenogramie z posiedzenia został zapisany jej krótki komentarz. To bardziej cytat opisanych wyżej kibiców stołecznej Legii. Tutaj można znaleźć stenogram z tego posiedzenia Sejmu. Poseł Pawłowicz zarzekała się, że nigdy w Sejmie nie przeklinała. Sprawę zgłaszała do prokuratury i żądała wyrzucenia wpisu ze stenogramu. Śledczy - po przesłuchaniu stenotypistki - umorzyli jednak sprawę, a nieodpowiednie słowa do dziś są w dokumentach.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(38)
kot
5 lata temu
O, psia noga !
tom
5 lata temu
Ci co nie żyli w komunie mają szansę ją zobaczyć w obecnych czasach. Można powiedzieć że mamy drugą komune,ale na razie bez stanu wojennego!!! Zacofane rządy w tym kraju.
OOO
5 lata temu
............LUB WIĘZIENIE , CZYLI 50 ZŁ ZA DZIEŃ !!!!!!!!!!!!!!!!
Fukacz
5 lata temu
Policja klnie jak szewc, politycy klną tłumacząc, że po co się oburzać jeśli klnie całe społeczeństwo.. słyszałem nawet bluzgającego księdza..kogo i kto chce karać ?
:P
5 lata temu
u to wszystkich polskich "jutuberów" chyba trzeba rozstrzelać bo się do 20stego pokolenia nie wypłacą
mnj
5 lata temu
Słuszna kara choć symboliczna. Tacy ludzie nie powinni pracować z młodymi ludźmi. Np. nauczyciel za przekleństwa powinien być pozbawiany prawa wykonywania zawodu. Wreszcie ktoś zwraca uwagę nawet na przyzwoite zachowanie, koniec z bezkarnym wandalizmem, oszustwami i bandytyzmem.
jaa
5 lata temu
Nareszcie!!! mam za oknem bar i czuje się jakbym mieszkała w rynsztoku , wypowiedzi niektórych typów zawierają jedno słowo a reszta to same wulgaryzmy .
AfD
5 lata temu
plugastwo językowe na ulicy to dziś koszmar i powinino zniknąć. Tylko kto to egzekwuje ?
tom
5 lata temu
ktoś zostaje okradziony bo brawo działa jak działa, krzyczy swoją flustrację i idzie siedzieć a złodziej cieszy się łupem i wolnością
aa
5 lata temu
A co za słowa są nieprzyzwoite???Tu nasuwa się pytanie
xcv
5 lata temu
Czyli będzie rozmowa kontrolowana ! I dobrze !
1500
5 lata temu
hwdpisowi i na wieki wieków amen
Nikogut
5 lata temu
Bo przeklinanie to wychodzi na to jest przywilejem tylko dla wybranych prawdopodobnie...
AaY
5 lata temu
To ,która szkoła Go tego nauczyła? D o l o ż y ć też tej szkole!!!
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić