Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Tomasz Molga
|

Przełom w sprawie wypadku na Słowacji. Jeden z Polaków wyjdzie z aresztu

54
Podziel się:

Jeden z polskich kierowców, podejrzanych o udział w tragicznym wypadku na Słowacji, wkrótce wyjdzie z aresztu. Poza wyrzutami sumienia, będzie czysty jak łza. Policja popełniła prosty błąd - dowiaduje się Wirtualna Polska.

Wypadek Polaków na Słowacji
Wypadek Polaków na Słowacji (Facebook.com, słowacka policja)

Sąd Konstytucyjny na Słowacji po rozpatrzeniu skargi adwokatów Łukasza K., kierowcy czarnego mercedesa, organizatora tragicznego rajdu w Dolnym Kubinie nakazał uwolnienie go z aresztu. Przesądziło o tym to, co wydarzyło się tuż po wypadku.

Kierowca mercedesa jako pierwszy wyprzedzał kolumnę słowackich aut. Na dokumentującym tragedię filmie (patrz poniżej) widać, że zakończył manewr bez draśnięcia swojego auta. Został ukarany przez policję mandatem za prędkość oraz manewr wyprzedzania na linii ciągłej. Sąd uznał, że skoro kierowca przyjął mandat, to zgodnie z prawem został już ukarany. Nie może odpowiadać drugi raz za udział w tym samym zdarzeniu.

Ten szczegół ma duże znaczenie w śledztwie dotyczącym śmiertelnego wypadku w Dolnym Kubinie. Słowacka policja zorientowała się, że jeden podejrzany uniknie surowszej kary. Wówczas próbowano anulować opłacony mandat. Również tę procedurę zakwestionował sąd.

Zobacz także: Tragiczny rajd piratów drogowych z Polski. Wypadek wstrząsnął Słowakami

Publiczny lincz na kierowcach. Żałują, chcą wypłacić pieniądze

- Przetrzymywanie polskich kierowców w areszcie, w szczególności Łukasza K. to efekt publicznego linczu po wypadku - mówi mec. Bartosz Graś z kancelarii Kijewski Graś w Warszawie.

Podkreśla, że ze strony jego klientów padły nie tylko przeprosiny. Gotowi są przekazać finansowe zadośćuczynienie państwu Onczo, czyli rodzinie zmarłego kierowcy skody. Zgodnie z przepisami adwokaci nie mogą kontaktować się z poszkodowanymi do czasu zakończenia sprawy.

- Widocznie wszyscy muszą cierpieć dla satysfakcji słowackiego społeczeństwa. Mało tego, drogówka nowe nagrania z wykroczeniami innych polskich kierowców oznaczała komentarzami "patrzcie kolejny polski pirat" albo "potencjalny zabójca" - dodaje zbulwersowany mecenas Graś.

Sędzia ostry dla Polaków. Wkrótce koniec śledztwa

Pomimo jasnego rozstrzygnięcia w sądzie konstytucyjnym, sędzia, który zarządził areszt wobec Polaka nie kwapi się sięgnąć po dokumenty. Adwokaci Polaków próbują wywołać presję drogą dyplomatyczną.

Ostatnio Słowacy lepiej traktują aresztowanych kierowców. Naczelnik więzienia miał nawet osobiście pojechać na granicę po gazety dla pensjonariuszy.

Nieugięty dotąd prokurator nieco zmienił ton. - Analizujemy sprawę aresztu, biorąc również pod uwagę okoliczności sprawy i czas zatrzymania. W ciągu kilku tygodni można spodziewać się, że śledztwo zostanie ukończone, a efekty przedłożone sądowi w celu wydania wyroku - mówi WP Matusz Harkabus, zastępca szefa prokuratury w Żylinie.

Nowy wątek w śledztwie. Dramatyczny film mógł być zmanipulowany

To nie wszystkie sensacje ze śledztwa w sprawie wypadku w Dolnym Kubinie. Polscy biegli sądowi, oceniający film, skłaniają się ku tezie, że nagranie mogło być przyspieszone dla dodania mu dramatyzmu. Policja nadała mu tytuł: "Ścigali się i zabili niewinnego ojca rodziny".

Według analizy kierowcy mogli jechać z prędkością ok. 120 km/h - tylko w momencie wyprzedzania. Nie było ścigania się na dłuższej trasie - tak ma wynikać z danych zabezpieczonych z komputerów aut.

Adwokaci przekonują jednak, że w historii słowackiego sądownictwa nie było kary bezwzględnego więzienia za wypadek drogowy.

Co ciekawe, słowacka prokuratura początkowo zezwoliła na zwrot uszkodzonych aut ferrari oraz porsche do Polski. Potem jednak zażądała zwrotu "dowodów rzeczowych".

Nieoficjalnie wiadomo, że posypał się plan oskarżenia polskich kierowców o stworzenie powszechnego zagrożenia dla bezpieczeństwa - za co grozi do 20 lat więzienia. Dowodem na rzekomo szaleńczy rajd miały być informacje z monitoringu tras na Orawie oraz nagrania z kamer innych kierowców aut. Nowe dowody na winę Polaków jednak się nie pojawiły.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
WP Wiadomości
KOMENTARZE
(54)
Montehuma Pol...
3 lata temu
Dzi
T
3 lata temu
Gnój powinien siedziec
Jao
3 lata temu
Mordercy i tyle w temacie
zb
3 lata temu
teraz powinien wystąpić o odszkodowanie za pobyt w areszcie. Prawo jest dla wszystkich a nie tylko słowaków
tak to juz je...
3 lata temu
No przeciez prawo jest tylko dla biednych. Ukradniesz bulke to min 3 lata odsiadki.
siła w kupie
3 lata temu
Jak pomyślał tak powiedział. Powodzenia
Lolo
3 lata temu
Słowacja to chyba najbardziej skorumpowany kraj UE. Ciekawe kto i ile wziął?
kred
3 lata temu
dla tych gości szczególne dla tego co spowodował wypadek bewzględnie taki powinien być wyrok 20 lat i to w słowackim więzieniu
don
3 lata temu
Powinni dostać po 10 lat odsiadki
AS
3 lata temu
Bogaci bandyci , niech posiedzą dłuuugie lata !!!!!
Darek
3 lata temu
Jak to możliwe w Porshe odpadł zderzak a Skoda do kasacj
mgt
3 lata temu
Jeden mial "dobrego" adwokata a dugi "gorszego ... takie prawo
yolo
3 lata temu
Gras- ja rozumiem, ze jestes adwokatem ale nie rob z tych zabojcow ofiar. Zginela tylko jedna osoba a moglo o wiele, wiele wiecej. Wiec po prostu rob swoja robote, bo bierzesz za to kase ale nie wypowiadaj sie publicznie, prosze. Twoi klienci niestety maja pelny portfel ale pusto jest pod czaszka i musza poniesc tego surowe konsekwencje. To mordercy i tyle i slusznie sa licznowani przez slowacka opinie publiczna.
Lolek
3 lata temu
Chcą się świnie wyłgać kasą. Zwykłe śmieci nie ludzie... Powinni dostać po 10 lat, a ten co spowodował wypadek 20 lat.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić