Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Mateusz Lubczański
Mateusz Lubczański
|

Przepisy, którymi rząd straszył kierowców w 2017. Wejdą w życie dopiero w 2018

17
Podziel się:

2017 rok miał stać pod znakiem gigantycznych zmian dla użytkowników dróg. Zmodyfikowane miały zostać zasady zdawania egzaminu na prawo jazdy, nowymi regulacjami mieli zostać objęci też młodzi kierowcy. Wielu postulatów nie udało się spełnić. Przyglądamy się zapisom, które być może uda się wprowadzić w życie po kilkumiesięcznym poślizgu.

To ostatnia szansa by zdobyć uprawnienia na starych zasadach
To ostatnia szansa by zdobyć uprawnienia na starych zasadach (WP.PL, Adam Ciereszko)

Nie można stwierdzić, że ostatnie 12 m-cy było dla kierowców całkowicie spokojne.* Już początek 2017 roku przyniósł nowelizację kontrowersyjnego i dla wielu bardzo dotkliwego prawa. Chodzi o konsekwencje przekroczenia prędkości o 50 km/h w terenie zabudowanym.* Wcześniej kierowcy unikali odbierania prawa jazdy tłumacząc się brakiem dokumentu. Nowelizacja ustawowego bubla pozwoliła starostom (a więc i policji) na walkę z piratami drogowymi.

Ciekawy był również czerwiec, kiedy to w życie weszły znaczące zmiany kar za poważne wykroczenia.* Surowsze konsekwencje przewidziano za świadomą ucieczkę przed policją, jazdę bez uprawnień czy też spowodowanie wypadku pod wpływem alkoholu.* Wymiar sprawiedliwości zwrócił też uwagę na liczne przedawnienia spraw. Przedłużono ten okres z 2 do 3 lat.

Największe zmiany w prawie po raz kolejny zostały przesunięte na kolejny, 2018 rok. Chodzi oczywiście o system CEPiK 2.0, redukcję punktów karnych oraz nowe przepisy dotyczące młodych kierowców. O samym pomyśle elektronicznej bazy danych słychać przecież od lat i to ona skutecznie blokuje swego rodzaju rewolucję. Najpierw mówiono o 4 stycznia 2016, później o 1 stycznia 2017, teraz będzie to z kolei 4 czerwca 2018 roku. Pierwsze uruchomienie Centralnej Ewidencji Pojazdów (bez części dla kierowców) w połowie listopada sprawiło, że urzędy komunikacji zostały sparaliżowane.

Jeśli więc system zostanie wprowadzony bez większych poślizgów, od 4 czerwca nie zredukujemy punktów karnych poprzez obecność na kursie doszkalającym. Obecnie wystarczy zapłacić około 300 zł i po kilku godzinach szkolenia nasze konto uszczuplone jest o 6 kłopotliwych punktów karnych. Po uruchomieniu systemu CEPiK 2.0 przekroczenie poziomu 24 punktów będzie skutkowało dłuższym, bo trwającym 4 dni, wykładem.* Po jego zaliczeniu przez kolejne 5 lat nie będziemy mogli przekroczyć bariery 24 punktów karnych.* Jeśli tak się stanie, stracimy uprawnienia do kierowania autem osobowym.

Młodzi kierowcy również nie będą mieli łatwo. Będą oni bowiem zobowiązani do przejścia dodatkowego, lecz obowiązkowego, szkolenia z teorii oraz praktyki. To ostatnie odbędzie się w specjalnym ośrodku doskonalenia techniki jazdy a zapłaci za nie, oczywiście, kursant. Dodatkowo młodzi kierowcy przez 8 miesięcy nie będą mogli przekroczyć 50 km/h w terenie zabudowanym oraz 80 kmh/ poza nim. W tym okresie będą objęci też zakazem pracy w charakterze kierowcy, a ich auto musi być oznakowane naklejkami z zielonymi listkami.

Rewolucja w przepisach może jednak zostać powstrzymana przez system informatyczny. Początek pracy na nowym oprogramowaniu nie napawał dumą, a nie wiadomo, czy w ogóle CEPiK 2.0 zostanie uruchomiony 4 czerwca 2018 roku. Data nie jest dobrana przypadkowo – długi weekend zaczyna się już 31 maja świętem Bożego Ciała. Produkcyjne uruchomienie systemu pozwoli na usunięcie chorób wieku dziecięcego. Przynajmniej w teorii.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(17)
Tomek
5 lata temu
Mojemu kumplowi zabrali prawo jazdy tydzień temu bo jechał w terenie zabudowanym 55km/h ale zamówił sobie kolekcjonerskie z clubcardu i ma zamiar nadal jeździć tylko, że przepisowo!
Dudis
5 lata temu
Rząd żadnymi przepisami nie straszy,to znowu słowa propagandy w wydaniu niemieckich mediów którym nie na rękę, żeby Polacy rządzili się sami. Precz z O2 zdrajcy
Bodzio
5 lata temu
"Dodatkowo młodzi kierowcy przez 8 miesięcy nie będą mogli przekroczyć 50 km/h w terenie zabudowanym oraz 80 kmh/ poza nim." - nie wierzę, czyli świadomie tworzyć będą zawalidrogi, będące niebezpieczeństwem dla normalnych użytkowników? W tym kraju nadecyzyjnym szczeblu ktoś myśli jeszcze?
Adwer
5 lata temu
Jestem za ukruceniem fantazji na drodze ale narażać młodego kierowcę na ciągle wyprzedzanie przez TIR y jadące równe 90 poza terenem zabudowanym to chyba totalne nieporozumienie. Nawet dla wprawionego kierowcy moment bycia wyprzedzanym przez TIR a jest nieprzyjemny i niebezpieczny. Jeśli nasi posłowie chcą zmniejszyć populację młodych kierowców to proponuję nakazać im jeździć pod prąd szybciej pójdzie
Ewa
5 lata temu
No właśnie widzę te zmiany. Pewien pijany ksiądz (miał 1,5 promila) zabił na przejściu dla pieszych mężczyznę i dostał surowy wyrok... 4 lata. A miało być prawo i sprawiedliwość.
Ooo
5 lata temu
Ciekawe co za 2lata jeszcze wymyśla
wkurzony
5 lata temu
Brawo PIS !!! Dość tej patologii na drogach !!!
oso chosi
5 lata temu
Produkcyjne uruchomienie systemu pozwoli na usunięcie chorób wieku dziecięcego. Przynajmniej w teorii
Max
5 lata temu
Tak w Polsce jak i w innych krajach kierowcy to maszynki do robienia kasy chyba że masz immunitet to można Cię cmoknąć prawo zależy od stanu posiadania a nie jakaś równość bajka dla biednych
ATP
5 lata temu
Czy tylko kierowcy osobowych ?
AntyPiS
5 lata temu
Proponuję też zmianę przepisów dot. pojazdów uprzywilejowanych. Mianowice nalezy wprowadzić zapis, że poseł, minister czy premier jadący na posiedzenie ma jechać zgodnie z przepisami i nie ma prawa otrzymać statusu pojazdu uprzywilejowanego w normalnych warunkach. W tych nienormalnych czyt. ktoś chce zaatakować, ściga go, itp. ma prawo włączyć "koguta" i gnać przed siebie. Tylko w takich sytuacjach bo inaczej kiedyś któryś zabije jakieś dziecko na pasach śpiesząc się do tadka z Torunia na błogosławieństwo
AntyPiS
5 lata temu
80km /h dla młodych poza zabudowanym to podnoszenie frustracji starszych kierowców, którzy będą agresywnie wyprzedzać wlekące się "zielone listki"
polak maly
5 lata temu
tu jedno wyklucza drugie jedzie mlody kierowca z zielonym listkiem obszar zabudowany miasto nie moze przekroczyc 50km/h a tu znak 70 km/h wyprzedzam ja zdazylem za chwile wyprzeda drugi odwolanie znaku nie zdazyl mandat przez zielony listek -glupi pomysl jak 50km\h to wszyscy jak 60 km/h wszyscy jak 70km/h wszyscy to tej ustawy od razu powinien pisac rzecznik praw obywatelskich od razu nie czekac na wejscie w zyciu w koncu to dyskryminacja juz kierowcy co prawda z 1 diowym prawkiem ale kierowcy a tak na uwadze moze lepiej wydluzyc kurs prawa jazady o np mokra nawierzchnie lod poslizg itpa nie jakis tam wyklady na ktorych polowa spi albo gra w karty
ozon
5 lata temu
Pomysł aby nadawać ludziom prawo do kierowania samochodem jest pomysłem komunistycznym, czyli absurdalnym. 150 lat temu i wcześniej nikomu nie przyszłoby nawet do głowy by nadawać lub odbierać "prawo do jazdy konnej". Czemu służy "prawo jazdy"? Ano temu, aby "swoi" mogli zarobić na kursach, egzaminach itp. Służy także temu, by państwo miało narzędzie opresji. No bo jak typek podskoczy, to mu się zabierze "prawo do pracy" (też wymysł parszywych socjalistów), zabierze "prawo jazdy", kilka innych naturalnych praw i człowiek jest zniszczony. Prawo do kierowania pojazdami powinno być prawem zyskiwanym automatycznie po uzyskaniu odpowiedniego wieku (nie mniej niż 16 lat) i odbieranym wyłącznie przez niezależny sąd (sądy nie są niezależne nieprzerwanie od 1945 r.) w określonych przypadkach (głównie spowodowanie wypadku w którym ucierpieli postronni w wyniku rażącego braku ostrożności, brawury). Bardzo podobnie powinno być z prawem do posiadania broni.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić