REKLAMA
Odświeżone 10 minut temu
Twoje konto
Pogoda
Radio
Quizy
0
graczy online
Graj teraz!
REKLAMA
Jan Muller27.12.17 (14:37)

"Świąteczny cud". Uratowali Polaka dryfującego 7 miesięcy na ocenie

Miał zapasy tylko na miesięczną podróż z Komorów do Durbanu. Przetrwał, jedząc pół chińskiej zupki dziennie.
Youtube.com

7-miesięczna tułaczka między wyspami na Oceanie Indyjskim zakończyła się dla Polaka w Boże Narodzenie. Pan Zbigniew został uratowany przez Służby Ratownictwa Morskiego francuskiej wyspy Reunion 24 grudnia. 54-letni żeglarz ma się dobrze, jest tylko wygłodzony. Przez cały czas podróży towarzyszył mu kot.

Byłem na wodzie od 7 miesięcy. Zbliżając się do Indonezji, złamałem maszt i zacząłem dryfować w stronę Komorów. Tam łódź kompletnie się zepsuła, straciłem silnik, ster i radio. Wiatr i prądy pchnęły mnie na wody Somalii, potem na Malediwy, dalej znów do Indonezji, na Mauritius i w końcu tutaj - powiedział dziennikarzom, stojąc koło swojej łodzi w jednym z portów wyspy Reunion.

REKLAMA

Choć widział mijające go statki, nie był w stanie prosić ich o pomoc. Akumulatory w jego radiostacji dawno wyładowały się. Musiał ściśle racjonować żywność. Jedną chińską zupkę dzielił na pół i żywił się nią przez dwa dni. Czasami udawało się mu złowić jakąś rybę, niezjedzone mięso suszył na zapas. Miał jedynie zapasy na 4-tygodniowy rejs z Komorów do Durbanu w RPA.

Potrzebuję dokumentów, bo nie mam jak wrócić do domu. Wszystkie moje papiery straciły już ważność. Potrzebuję też pracy, bo naprawa łodzi kosztuje - mówi Polak.

Youtube.com

Wiele osób nie chce wierzyć w jego opowieść o niesamowitej podróży i cudownym ocaleniu. Władze wyspy Reunion podjęły się weryfikacji wszystkich przedstawionych przez niego faktów. Pan Zbigniew powiedział, że do 2014 roku mieszkał w Stanach Zjednoczonych. Gdy wyjechał do Indii kupić łódź, w drodze powrotnej do Los Angeles został odprawiony z kwitkiem - amerykańscy pogranicznicy zakazali mu wjazdu.

Trzy lata temu zaczął żyć na swoim małym statku. Jego jacht to samodzielnie przerobiona szalupa z oceanicznego liniowca. Ostatnio mieszkał na jednej z wysp Związku Komorów. To z tego wyspiarskiego państwa w północnej części Kanału Mozambickiego 20 maja wyruszył w rejs do RPA, ale los chciał inaczej. Opiekuje się nim teraz lokalne Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzi Morza.

Zobacz także: Dramatyczne chwile rozbitków

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

0
0
0
0
0
0
PODZIEL SIĘ
TWEETNIJ
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Komentarze
REKLAMA
REKLAMA
Zamknij