o2-logo
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na
Magdalena Raducha
|

Ta kobieta żyła na wysokim poziomie. Depresja odebrała wszystko

95
Podziel się

Żyła na wysokim poziomie. Miała mieszkanie w kredycie, jadła w restauracjach i wszędzie jeździła taksówkami. Depresja sprowadziła ją na niziny społeczne, bo leczenie pochłonęło wszystkie oszczędności. Odwrócili się od niej bliscy. - Mówili: to można wyleżeć. Nie można. Potrzebuję pomocy - mówi pani Anna w rozmowie z WP.

Kobieta od pół roku prosi o jałmużnę na ulicy.
Kobieta od pół roku prosi o jałmużnę na ulicy. (Archiwum prywatne)
bDHHbcMR

Łukasz zauważył panią Annę przy sklepie w Warszawie. Trzymała karton, a na nim napisała: "Choruję na ciężką depresję lękową. Nikogo nie mam. Nikt mi nie pomaga. Z OPS dostaję grosze, które po odjęciu kosztów leczenia starczają na tydzień. Marzę o dobrym jedzeniu i przyjaciołach. Mam syf w domu i wstyd, że tu siedzę. Zbieram na życie, leki i wyprawkę do szpitala. Proszę o pomoc. Bóg zapłać".

- Przeczytałem tę kartkę, którą trzymała i poczułem ogromny smutek. Postanowiłem podejść i zapytać, jak mogę pomóc - mówi WP Łukasz. - Ludzie patrzyli, nikt nie reagował. Wczoraj był tłusty czwartek. Pani Ani było strasznie smutno, że ludzie wychodzą ze sklepu z pączkami. Ona była głodna, a nikt jej nic do jedzenia przez cały dzień nie dał - dodaje mężczyzna. Wziął do niej namiar i postanowił, że pomoże.

Mieszkanie na kredyt, jazda taksówkami, drogie jedzenie

Żebrać postanowiła pół roku temu. Robi to trzy razy w tygodniu. Siada z puszką po konserwie i zbiera pieniądze przez kilka godzin. Kobieta cierpi na depresję, na którą zachorowała cztery lata temu. - To wydarzyło się po incydencie w pracy. Sprawa bardzo delikatna, nie chcę o tym otwarcie mówić, boję się... - wyznaje w rozmowie z WP pani Anna.

bDHHbcMT

Kobieta zajmowała się sprzedażą powierzchni reklamowych. - Żyłam na wysokim poziomie. Byłam w bardzo dobrej sytuacji finansowej. Miałam mieszkanie w kredycie, jeździłam taksówkami, jadłam drogie jedzenie. Miałam mnóstwo oszczędności na koncie. Jeździłam konno, miałam nawet własnego konia. Teraz nie mam nic - mówi kobieta.

Kiedy zachorowała, wszystkie oszczędności wydawała na prywatne leczenie. - To była fantastyczna pani doktor. Ale oszczędności zaczęły się kończyć. Sprzedałam wszystko, co miałam. Biżuterię, zegarki, nawet meble, książki. Nie miałam już nic, więc zaczęłam leczyć się publicznie w szpitalu. Przypisywano mi dużo mniejszą dawkę leków, niż otrzymywałam prywatnie. To mi nie wystarczało. Zaczęłam pić alkohol. W bardzo dużych ilościach - przyznaje.

- Wszyscy myślą, że depresja jest jak przeziębienie. Że to wystarczy wyleżeć. A to poważna choroba. Mam za sobą myśli i próby samobójcze. Któregoś dnia postanowiłam, że przestanę oddychać. Nie miałam siły podejść do okna i wyskoczyć. Ani podejść do szafki, żeby się otruć - wyznaje.

bDHHbcMZ

Priorytetem pani Anny jest pójście na detoks alkoholowy. A później na terapię. - Myślałam, że sobie z tym wszystkim sama poradzę. Ale nie poradzę. Bardzo tego chcę - mówi. Ale najpierw chce ogarnąć mieszkanie, którego nie sprzątała cztery lata. Kupić jedzenie kotu, którego przygarnęła i poprosić kogoś o możliwość przypilnowania i karmienia go przez okres detoksu. Potrzebuje też podstawowych rzeczy, takich jak piżama, bielizna. Tego też nie ma.

Sama jak palec

Bliscy odsunęli się od kobiety. - Zostawili mnie przyjaciele. Miałam wieloletnią przyjaciółkę, która z dnia na dzień po prostu zniknęła z mojego życia. Druga osoba, z którą łączyła mnie zażyła znajomość, też przestała się ze mną kontaktować. Z rodziną mam trudne kontakty. Jestem sama jak palec - mówi.

- Ja się czuję, jakbym mieszkała na bezludnej wyspie. Jest mi bardzo trudno. Miałam plany, marzenia, dbałam o siebie. Dzisiaj jestem osobą zaniedbaną, chodzę w brudnych ciuchach. I ten syf w mieszkaniu... - dodaje.

bDHHbcNa

Kobieta od trzech lat jest pod opieką Ośrodka Pomocy Społecznej. - Dostaję 400 zł, a ponad połowę wydaję na leki. Jak mam wyżyć z pozostałych pieniędzy? - pyta.

Jeśli chcesz pomóc pani Annie, możesz to zrobić TUTAJ. Zbiórkę zorganizował Łukasz. Ludzie piszą do niego i pytają, czego potrzebuje kobieta. Wiele osób oferuje pomoc.

Zobacz też:

bDHHbcNb

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bDHHbcNu
Źródło:
WP Wiadomości
KOMENTARZE
(95)
mizantrop
2 lata temu
Takie przypadki pokazują, że większość ludzi jest g warta. Dopóki mogą coś z ciebie mieć to są przy tobie, kiedy potrzebujesz pomocy - wszyscy znikają. Szkoda tracić czasu na ludzi.
również chory
2 lata temu
Na depresję lękową chorują też ludzie, którzy nigdy na takim poziomie nie żyli. To, że spadła z wysokiego konia to należy jej pomóc w szczególności? Bo dostaje mniejszą dawkę leków, niż gdyby leczyła się prywatnie?
kto wie?
2 lata temu
Pani wybiera się na detoks.Skąd ma pieniądze na alkohol skoro pieniędzy zostaje jej na tydzień życia?
bDHHbcNv
CNNNC
2 lata temu
Lekarze wyssali ją do kosteczki .Drogie kuracje, drogie leki . To pograzylo finanse i zdrowie Wystarczy niacyna
gość
2 lata temu
Ten stek wynurzeń jest zaprzeczeniem zaprzeczenia. Nie neguję, że depresja jest bardzo specyficzną i poważną chorobą, ale opisane dobra, które posiadała - miały swoją wartość i przy racjonalnym wydawaniu (nawet lecząc się prywatnie) - powinny starczyć na dość długo. Itd, itp....
Najnowsze komentarze (95)
Nabuzowany
2 lata temu
Zupełny brak spójności wypowiedzi. Lekarz prywatnie dawał wieksze dawki leków? Ile kosztuje lek na depresje? Max 100 zł. Ile kosztuje wizyta u psychiatry, na którą chodzi się raz w miesiącu lub rzadziej? 150 zł. Więc jakim cudem ona straciła wszystkie pieniądze chodząc do lekarza psychiatry i przyjmując leki? Może depresja też dołączyła, ale w pierwszej kolejnosci jest alkoholiczką i stąd wynikają jej problemy.
Baśń!!!##
2 lata temu
Choroba nieuleczalna już 40 się leczę i ciągle wraca czym jestem starsza to trudniej .Mam rodzinę dzieci wnuki pracowałam dom wysprzątany nigdy się nie poddałam.
chory
2 lata temu
Choruje na depresję, chodze do pracy, biorę leki - mam kredyt, nie stać mnie na taksówki i jedzenie w restauracjach - żywię się w fast foodach. Praca mnie wkurza najchętniej bym ją rzucił ale to w niczym nie pomoże - staram się walczyć i utrzymać na powierzchni pomimo choroby. Ale po reportażu nie widzę żadnych oznak, że kobieta chciałby zmiany czy poprawy czegokolwiek - a wystarczy zacząć od ogarnięcia syfu w mieszkaniu na który się uskarża.
obserwator
2 lata temu
proponuję zmienić swoje życie zacząć od higieny osobistej posprzątać mieszkanie i nie myśleć jak bardzo mi jest źle jak ci mało to posprzątaj ulicę itd jak już nie będziesz miała co robić idz do pracy później polecam survival . Problem nie jest jedynie w braku pieniędzy problem masz sama ze sobą
M4
2 lata temu
Dobra, dorzucę jej to, co mi z poprzedniej wypłaty zostało. Problemu jej to nie rozwiąże. Potem okaże się, że jest jeszcze 100 takich osób. Jednej mam dać, a reszcie nie? A może mam dać jakieś fundacji, która ma 100 podopiecznych? Przeleję im 100 zł, to dadzą na każdego po 10gr, a reszta na pensję dla prezesa. To nie może tak wyglądać, że ponosimy konsekwencje nieudolności ZUS i NFZ, które sami utrzymujemy. To te instytucje powinny zapewnić skuteczne leczenie tej pani. Niestety na służbę zdrowia nie było pieniędzy, a na wypłacanie z naszej kieszeni bezczelnym, roszczeniowym babom i innym nierobom po 500 zł już było. Wszystkie chitre elementy się rzuciły, ale żaden nie wpadł na to, że kupiono ich głosy za ich własne pieniądze.
Zdegustowana
2 lata temu
teraz też lubi luksus! Patrz - drogie buty! Tylko czemu z cudzej kieszeni? W Katowicach wysiadywała podobna z niemal identyczną kartką. Przyjeżdżała, wynajmowała pokój w dobrym hotelu, po czym się przebierała w strój nazwijmy ,,roboczy", że pracownice hostelu nie mogły jej poznać, i szła na miasto siedzieć na chodniku. Dwóch z obstawy mieszkało w sąsiednim hostelu, pilnowali jej i tego co zebrała.
666
2 lata temu
Jak ty komu tak on tobie
powodzenia!!!
2 lata temu
Nie ma skutecznego leku ani terapii na depresje, to wszystko sa cwiercsrodki wyciagajace kupe kasy z ludzi ktorym nie taka pomoc jest potrzebna. Z depresji zazwyczaj moze nas wyciagnac tylko i wylacznie potrzeba i wizja/grozba wyladowania na ulicy, z niczym, itp. Jesli ta wizja jest niewystarczajaca do podjecia dzialan wb wyjsc z depresji, to niestety szanse na wyjscie z depresji takiej osoby sa nikle. Aby wyjsc z depresji nalezy: - zmusic sie do wstawania jak do pracy czyli miedzy 7-9 rano, nie ma spania do 15. - jak kogos stac to wybrac sie na terapie ziolowa i witaminowa, jak nie to pojsc do zielarskiego i poszukac czyste ziola na poprawe ilosci energii - oczyscic organizm z toksyn - znalesc jakas prace - odciac sie od finansowania zewntrzengo, sprobuwac sie samemu utrzymac - przestac wydawac kase na przychologow, psychiatrow lekarzy i tym podobne sciemy - przestac brac jakiekolwiek srodki "antydepresyjne" gdyz w lekko dluzszej perspektywie niz 3m powoduja one mocny skutek odwrotny.
bDHHbcNn
stara baba
2 lata temu
Depresja lękowa ciężka i żebranie? Słabe. Ludzie chorzy na depresje się izolują, nie żebrzą, nie widzą sensu życia, syf w domu ich nie obchodzi, nie mają siły na to żeby wyjść z domu..... kocopały do kwadratu.
pezet
2 lata temu
tysiące takich depresantów. Mało wiarygodne
gosc
2 lata temu
chyba jakies wybory sie zblizaja
gość 44
2 lata temu
Pieprzenie kotka przy pomocy młotka. Bardzo dobra prywatna pani doktor wycisnęła za prywatne leczenie jak cytrynę i kopnęła w zad kiedy skończyła się kasa. Waliła psychotropy łatwowiernej pacjentce i teraz lament bo w NFZ nie chcą dać wedle zachcianki tego co pacjent chce, czy jest potrzeba czy jej nie ma.
Jan lat 71
2 lata temu
Głosujcie dalej na pis, a będziecie wyleczeni ze wszystkiego, przede wszystkim z kasy i nadziei.
Porada Lekars...
2 lata temu
Ciężka fizyczna praco to najlepszy lek na depresje udowodniono naukowo wydzielają się endorfiny Proponuje iść do pracy
...
Następna strona
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić