Wróć na
oprac. Krystian Winogrodzki
|

Tragedia w Suszku. Prokuratura skierowała zarzuty dla kolejnych osób

2
Podziel się

Prokuratura skierowała do Sądu Okręgowego w Słupsku akt oskarżenia przeciwko komendantowi obozu harcerskiego w Suszku, jego zastępcy oraz urzędnikowi starostwa. Śledztwo ws. tragedii powinno się zakończyć do końca lutego 2020 r.

Śmierć harcerek w Suszku. Prokuratura przedstawiła kolejne zarzuty
Śmierć harcerek w Suszku. Prokuratura przedstawiła kolejne zarzuty (East News, Piotr Lampkowski)

Dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego w Chojnicach Andrzej N. został oskarżony przez Prokuraturę Okręgową w Słupsku. Zarzuty dotyczą niedopełnienia obowiązków służbowych. Polegały one na nieprzekazaniu w okresie bezpośrednio poprzedzającym załamanie pogodowe w powiecie chojnickim alertu pogodowego o nadchodzącej nawałnicy.

Tragedia w Suszku. Zarzuty dla urzędnika starostwa

Ostrzeżenie miało być przekazane na niższy szczebel zarządzania kryzysowego. Alert został wcześniej przesłany z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Gdańsku. Andrzej N. został przesłuchany w charakterze podejrzanego. Przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Grozi mu do 3 lat więzienia.

Zarzuty usłyszał też komendant obozu harcerskiego w Suszku Mateusz I. i jego zastępca Włodzimierz D. Zostali oskarżeni o popełnienie przestępstwa umyślnego narażenia uczestników obozu harcerskiego na bezpośrednie narażenie utraty życia i ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz doprowadzenia do nieumyślnego spowodowania śmierci dwóch harcerek i nieumyślnego spowodowania różnego rodzaju obrażeń ciała u kolejnych kilkudziesięciu harcerzy.

Przedstawione zarzuty wiążą się z niewłaściwą organizacją obozu harcerskiego, w tym niewłaściwie przeprowadzoną akcją ewakuacyjną podczas nawałnicy. Komendant i jego zastępca zostali przesłuchani w charakterze podejrzanych i nie przyznali się do zarzucanych im przestępstw. Odmówili również złożenia wyjaśnień i odpowiedzi na pytania. Grozi im do 5 lat więzienia.

Śledztwo ws. tragedii w Suszku

Prokuratura poinformowała również, że "wyłączono do odrębnego prowadzenia materiału dowodowego przeciwko synoptykom z IMGW w Krakowie Grzegorzowi M. i Witoldowi W. oraz synoptykowi centrum nadzoru operacyjnego z IMGW w Warszawie Marii J.". Śledztwo w tym zakresie ma być kontynuowane i "realizowane będą zaplanowane czynności postępowania przygotowawczego".

Śledztwo ma zostać zakończone do końca lutego 2020 r. To tragedii w Suszku doszło w sierpniu 2017 r. Nad obozem harcerskim przeszła nawałnica. Dwie harcerki w wieku 13 i 14 lat zginęły po tym, jak na namiot spadło drzewo. Do szpitala trafiło 38 osób. 130 harcerzy było przez kilkanaście godzin odciętych od świata.

Źródło: slupsk.po.gov

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

KOMENTARZE
(2)
Mana
5 miesięcy temu
Jest mi bardzo przykro że kadra obozu ma postawione zarzuty-osobiście nie zgadzam się że była zła organizacja,przygotowanie,czy nawet ta nieszczęsna ewakuacja.Moje dziecko było na wspomnianym obozie i wiem co przeżywali rodzice bo sama to przeżyłam i nikomu tego nie życzę,jednak sercem zawsze będę za kadrą obozu.Jestem im wdzięczna że mimo własnego strachu potrafili tak sprawnie ogarnąć to całe zamieszanie.My jako dziwne społeczeństwo potrafimy tylko oceniać siedząc w ciepłym fotelu to wychodzi najlepiej każdemu. Nikt z Was tam nie był, nie bal się tak mocno jak oni. Wszystkie instytucje zostawili ich na pastwę losu-straż,policja,nadleśnictwo,gmina,kuratorium nikt im nie pomógł chociaż wszyscy wiedzieli że tam są.Gdyby chociaż jeden strażak lub policjant przyjechał do nich że mają się zwijać bo idzie nawałnica zrobili by to- zostawili by wszystko bo życie jest ważniejsze ale nikt tego nie zrobił.Gdyby olali funkcjonariusza i apel o ewakuacjię to wtedy jest umyśle narażenie życia dzieci.Jestem pełna podziwu ze tak sprawnie kadra też młoda poradziła sobie z paniką strachem różnie reagujacymi dziećmi. Nie oceniacie siedząc w domowym zaciszu bo nie wiecie jak Wy zachowalibyscie się w takiej sytuacji. Moje dziecko miało wtedy lat 12 doroslo jednej nocy ale jestem szczesliwa że żyje i całym sercem jestem za kadra ZHR. Jak będzie trzeba pojadę do Słupska i zawsze będę bronić komendantów
asd
5 miesięcy temu
jakoś o tych harcerzach piszą harcerze, aby nie podać nazwy ZHR, Gdyby organizatorem obozu było ZHP, to rozpisywalibyście na wszelkie sposoby ZHP. A tak ponadto, prokuratura za wszelką cenę szukała sprawcy nieszczęścia. Za malutcy i za krótkie łapki aby oskarżyć boga za sprowadzenie takiej pogody pogody
Najnowsze komentarze (2)
asd
5 miesięcy temu
jakoś o tych harcerzach piszą harcerze, aby nie podać nazwy ZHR, Gdyby organizatorem obozu było ZHP, to rozpisywalibyście na wszelkie sposoby ZHP. A tak ponadto, prokuratura za wszelką cenę szukała sprawcy nieszczęścia. Za malutcy i za krótkie łapki aby oskarżyć boga za sprowadzenie takiej pogody pogody
Mana
5 miesięcy temu
Jest mi bardzo przykro że kadra obozu ma postawione zarzuty-osobiście nie zgadzam się że była zła organizacja,przygotowanie,czy nawet ta nieszczęsna ewakuacja.Moje dziecko było na wspomnianym obozie i wiem co przeżywali rodzice bo sama to przeżyłam i nikomu tego nie życzę,jednak sercem zawsze będę za kadrą obozu.Jestem im wdzięczna że mimo własnego strachu potrafili tak sprawnie ogarnąć to całe zamieszanie.My jako dziwne społeczeństwo potrafimy tylko oceniać siedząc w ciepłym fotelu to wychodzi najlepiej każdemu. Nikt z Was tam nie był, nie bal się tak mocno jak oni. Wszystkie instytucje zostawili ich na pastwę losu-straż,policja,nadleśnictwo,gmina,kuratorium nikt im nie pomógł chociaż wszyscy wiedzieli że tam są.Gdyby chociaż jeden strażak lub policjant przyjechał do nich że mają się zwijać bo idzie nawałnica zrobili by to- zostawili by wszystko bo życie jest ważniejsze ale nikt tego nie zrobił.Gdyby olali funkcjonariusza i apel o ewakuacjię to wtedy jest umyśle narażenie życia dzieci.Jestem pełna podziwu ze tak sprawnie kadra też młoda poradziła sobie z paniką strachem różnie reagujacymi dziećmi. Nie oceniacie siedząc w domowym zaciszu bo nie wiecie jak Wy zachowalibyscie się w takiej sytuacji. Moje dziecko miało wtedy lat 12 doroslo jednej nocy ale jestem szczesliwa że żyje i całym sercem jestem za kadra ZHR. Jak będzie trzeba pojadę do Słupska i zawsze będę bronić komendantów
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić