oprac. oprac. Beata Czuma
|
aktualizacja

Tragiczny wypadek koło Koszalina. Nie żyje ks. Wojciech Wójtowicz

19 reakcji
7
8
4
Podziel się

Do wypadku doszło między Nacławiem a Polanowem w Zachodniopomorskiem. Na miejscu zginął kierowca, ks. Wojciech Wójtowicz, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Koszalinie. Miał 44 lata.

Ks. Wojciech Wójtowicz zginął w wypadku samochodowym
Ks. Wojciech Wójtowicz zginął w wypadku samochodowym (youtube.com, Dobre Media Nowej Ewangelizacji)

O śmierci ks. Wojciecha Wójtowicza poinformowała diecezja koszalińsko-kołobrzeska na swojej stronie internetowej.

- Dotarła do nas tragiczna wiadomość o śmierci ks. Wojciecha Wójtowicza. Zginął człowiek, który był dla diecezji kimś więcej niż rektorem seminarium. Teologicznie, osobowościowo i pod każdym innym względem, był księdzem niezwykłej wartości - powiedział bp Edward Dajczak.

- Boli nas bardzo ta śmierć, która przyszła o wiele za wcześnie. Ufamy jednak, że jego życie w Bogu, którego głosił z taką determinacją i pięknem słowa, będzie szczęśliwe. Niech odpoczywa w pokoju. Modlę się także za mamę śp. księdza rektora, za rodzeństwo i wszystkich jego bliskich - dodał biskup.

Ceniony rekolekcjonista

Ks. dr Wojciech Wójtowicz urodził się 3 grudnia 1976 roku w Miastku. Święcenia przyjął w 2001 r. Najpierw pracował jako wikariusz w parafii pw. św. Kazimierza w Koszalinie. Po trzech latach został przez biskupa oddelegowany na studia teologiczne na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie. W 2010 r. zrobił doktorat.

Potem był duszpasterzem akademickim w Koszalinie oraz wykładowcą teologii fundamentalnej w diecezjalnym Wyższym Seminarium Duchownym. W 2013 r. został jego rektorem. Wykładał także w Instytucie Teologicznym w Koszalinie.

Trzy lata temu dr Wojciech Wójtowicz został wybrany na przewodniczącego Konferencji Rektorów Wyższych Seminarium Duchownych Diecezjalnych i Zakonnych - podaje kuria w komunikacie.

Zmarły kapłan był cenionym rekolekcjonistą.

Do wypadku doszło w poniedziałek wieczorem na drodze wojewódzkiej nr 206 między miejscowościami Nacław a Polanów. Jak podaje portal koszalininfo.pl, ksiądz jechał peugeotem, gdy na jezdnię wyskoczyła sarna. Duchowny usiłował ją ominął i wpadł w poślizg.

Źródło: diecezjakoszalin.pl, koszalininfo.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

4
7
8
KOMENTARZE
(4)
Ewaet
1 tyg. temu
Ten człowiek miał rodziców może rodzeństwo wstyd mi za was
felek
1 tyg. temu
teologia fundamentalna???to cuś jak kamikadze
Lena
1 tyg. temu
Zginal jak wielu innych kierowcow.Co mam plakac za sukienkowym?😈
Janusz
1 tyg. temu
A mógł jak ksiądz Tomasz Duszkiewicz(nomen omen) "kapelan" Lasów państwowych zadusić sarnę sznurkiem.
Najnowsze komentarze (4)
Lena
1 tyg. temu
Zginal jak wielu innych kierowcow.Co mam plakac za sukienkowym?😈
Ewaet
1 tyg. temu
Ten człowiek miał rodziców może rodzeństwo wstyd mi za was
Janusz
1 tyg. temu
A mógł jak ksiądz Tomasz Duszkiewicz(nomen omen) "kapelan" Lasów państwowych zadusić sarnę sznurkiem.
felek
1 tyg. temu
teologia fundamentalna???to cuś jak kamikadze
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić