REKLAMA
Odświeżone 2 godziny temu
Twoje konto
Pogoda
Radio
Quizy
0
graczy online
Graj teraz!
REKLAMA
Michał Nowak21.08.18 (10:54)

Turystka z Warszawy groziła ratownikom TOPR. Opisali ją w kronice

Kobieta zadzwoniła na linię TOPR i zażądała auta, które miałoby ją zwieźć ze szlaku. Jako przyczynę zgłoszenia podała kontuzję. Okazało się jednak, że bolą ją tylko kolana. Zrobiło się nieprzyjemnie.
newspix.pl

29-letnia turystka z Warszawy była na szlaku drugi dzień. Zadzwoniła do TOPR o godz. 12.06 w sobotę i poinformowała, że jest kontuzjowana. Podczas wywiadu, jaki rutynowo przeprowadza ratownik, okazało się, że nic zagrażającego jej życiu się nie stało.

W schronisku na Ornaku kobietę zbadał lekarz. Okazało się, że bolą ją kolana. Mimo to, gdy w rozmowie telefonicznej z pracownikiem TOPR usłyszała, że ratownicy są obecnie zajęci i być może zwiozą ją w późniejszym terminie, próbowała wymusić interwencję. 29-latki nie satysfakcjonowały rady ratownika, który zalecił jej by "spokojnie odpoczęła". Jak nie przyjedzie samochód "będzie Pan miał przesr…" mówiła do słuchawki.

REKLAMA

Zamiast ratowników TOPR dyspozytor powiadomił policję. Funkcjonariusze zostali powiadomieni o nieuzasadnionym wezwaniu.

Tyle mówi się o nieodpowiedzialnych turystach, a mimo to wciąż znajduję się tacy, którzy chcieliby traktować górskich ratowników jak komercyjną firmę na zawołanie. Ręce opadają.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

0
0
0
0
0
0
PODZIEL SIĘ
TWEETNIJ
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Komentarze
REKLAMA
REKLAMA
Zamknij