Wróć na
Aleksandra Chruścielewska
|

Wakacje na kredyt. Gdyby nie pożyczka, musieliby zostać w domu

112
Podziel się

Monika wzięła pożyczkę na rodzinny odpoczynek w Chorwacji. Julia pozazdrościła koleżankom egzotycznych urlopów i sama wybiera się do Tajlandii. Na kredyt. Obie panie będą spłacały zobowiązania przez kolejny rok. Aż do przyszłych wakacji.

Coraz większej liczby Polaków nie stać na wakacje
Coraz większej liczby Polaków nie stać na wakacje (East News)
bCYeFVqZ

Hurghada, Zakynthos czy Tajlandia? – przed tym wyborem nie stanie prawie połowa Polaków, która nie uda się w tym roku na urlop. Często z powodów finansowych. Pozostali nie dadzą za wygraną i wyjadą. W wielu przypadkach jedynym sposobem na wypoczynek będzie wzięcie kredytu albo wykorzystanie środków z karty kredytowej.

Za kolonie dziecka w Kołobrzegu albo dwutygodniowe wylegiwanie się na plaży w Chorwacji płacić będą przez kolejnych 12 miesięcy. Aż do następnych wakacji. Czasami skutki bywają dramatyczne. "W zeszłym roku wziąłem pożyczkę, żeby wyjechać z dziewczyną na wakacje. Dziewczyna odeszła – kredyt został" – mówił jeden ze słuchaczy radiowej Trójki w audycji Kuby Strzyczkowskiego. Okazuje się, że osób, które spłacają wakacyjne długi, jest więcej.

Wypominają jej 500 plus

Monika i Paweł mają po 45 lat. Para mieszka w Szczecinie i wspólnie wychowuje dwójkę dzieci. Ich miesięczny dochód to około 5 tys. zł netto. Nie brakuje im pieniędzy na rachunki czy jedzenie ani na przybory szkolne i ubrania dla dzieci. Gorzej jest z wakacjami. Monika podkreśla, że w ciągu roku szkolnego nie jest w stanie odłożyć więcej niż 1-1,5 tys. zł. A to za mało, aby wyjechać na urlop.

bCYeFVrb

– Moi bezdzietni znajomi ciągle wypominają mi, że otrzymuję 500 plus, więc ich zdaniem powinnam mieć odłożone pieniądze. Prawda jest taka, że tylko osoby wychowujące dzieci wiedzą, ile to kosztuje. Przez cały rok mam wiele nadprogramowych wydatków – wizyty u lekarza, leki czy wycieczki klasowe. Skąd na to wszystko brać? 500 plus to jest kropla w morzu wszystkich potrzeb – tłumaczy Monika.

45-latka podobnie jak w zeszłym roku wzięła kredyt, z którego środki zamierza przeznaczyć na wakacje. Tym razem pożyczyła 6 tys. zł. Będzie to spłacać przez kolejnych 12 miesięcy. Aż do następnych wakacji.

bCYeFVrh

– Nie stać nas na urlop, a nie wyobrażam sobie, żeby dzieci całe lato siedziały w domu. To nie ich wina, że nie zarabiamy wystarczająco dużo. W tym roku jedziemy samochodem do Chorwacji, dzięki temu możemy zabrać jedzenie z Polski. Pozwoli to na miejscu zaoszczędzić trochę pieniędzy. Moi znajomi nie wiedzą, że jedziemy za pożyczone pieniądze. Już wyobrażam sobie te plotki. Jedni śmialiby się, że jesteśmy nieodpowiedzialni, inni, że biedni. To przykre, że po tylu latach pracy nie stać mnie na to, aby odpocząć przez dwa tygodnie – podsumowuje Monika.

Kredyt na wakacje z Instagrama

Kredyt na wakacje wzięła też 30-letnia Julia z Warszawy. Singielka, podobnie jak wielu jej znajomych, zamierza pojechać do Tajlandii. Z banku pożyczyła 10 tys. zł, które rozłożyła na 2 lata.

– Przez cały rok ciężko pracuję, ale nie potrafię odłożyć pieniędzy. Wszystko wydaję na bieżąco – na rachunki, ubrania, kosmetyki czy jedzenie na mieście. Nie mam rodziny i żadnych zobowiązań, więc mogę sobie pozwolić na kredyt – tłumaczy kobieta.

bCYeFVri

Julia nie ukrywa, że gdyby nie znajomi, to pewnie nie wpadłaby na taki pomysł. Jej koleżanki z pracy co chwilę udostępniają na Instagramie zdjęcia z egzotycznych wakacji. To powoduje presję, a Julia nie chce być gorsza.

– Ostatni raz byłam gdzieś 3 lata temu. Pojechałam wtedy na tydzień do Włoch. Oczywiście na kredyt. Nie oszukujmy się jednak, to nie były wakacje, które zrobiły na kimkolwiek wrażenie. Każdy był w Rzymie i Mediolanie. W tym roku pożyczka była jedynym wyjściem. Na razie mam stabilną pracę. O przyszłości nie chcę myśleć, jakoś to będzie – zwierza się Julia.

Wzięli pożyczkę dla dzieci

Dorota i Tomek mają dwójkę dzieci. Zazwyczaj wyjeżdżali na rodzinne wakacje w góry lub nad morze. W tym roku nie było ich na to stać. Aby zaoszczędzić trochę pieniędzy, para zdecydowała, że urlop spędzi w domu, a dzieci wyśle na obóz letni. Niestety w ich budżecie zabrakło pieniędzy nawet na to. Ostatecznie Dorota złożyła w banku wniosek o kartę kredytową z limitem 3 tys. zł. Zamierza za to opłacić wyjazd nastolatków.

bCYeFVrj

– Wszystko drożeje, a nasze pensje pozostają bez zmian. Kilka lat temu nie mieliśmy problemu, aby pojechać na rodzinne wakacje. W tym roku ceny przyprawiają o zawrót głowy. Pożyczyliśmy z banku 3 tys. zł, bo to wydawało się najrozsądniejsze. Zorganizowany wyjazd dla dzieci jest dobrym rozwiązaniem – w cenie zawarte jest wyżywienie, noclegi oraz dojazd. Wakacje na własną rękę kosztowałyby dużo więcej – tłumaczy kobieta.

Dorota zamierza spłacić kartę kredytową do kolejnych wakacji. Wyliczyła, że będzie musiała odkładać na to ok. 250 zł miesięcznie.

Warto dobrze się zastanowić

Anna Malek, zastępca kierownika zespołu analityków finansowych w totalmoney.pl uważa, że osoby, które potrzebują pieniędzy na wakacje, mają do wyboru dwie możliwości – kredyt gotówkowy oraz kartę kredytową. Jak twierdzi specjalistka, pierwsza opcja jest dobrym rozwiązaniem dla kredytobiorców, którym zależy głównie na niskich ratach i długim okresie spłaty.

bCYeFVrk

– Należy przekalkulować wysokość raty i ustalić, czy będziemy w stanie spłacać ją przez kolejne miesiące. Trzeba pamiętać, że zaległości w spłacie negatywnie wpłyną na wiarygodność w bankach. Zanim zdecydujemy się na konkretną ofertę, warto za pomocą porównywarki sprawdzić koszty kredytu w kilku bankach – tłumaczy Malek.

Drugą opcją jest karta kredytowa. Ekspertka radzi, aby wybrały ją osoby, które potrzebują znacznie mniej gotówki. Poza pieniędzmi zyskają w ten sposób również możliwość rezerwacji noclegów i samochodu za granicą.

Wyjeżdżamy rzadziej niż rok temu

Według najnowszych badań przeprowadzonych przez Diners Club Polska, tylko co drugi Polak pojedzie w tym roku na wakacje. W porównaniu do 2018 r. jest to spadek o ponad 15 pkt. proc. Większość z nas spędzi urlop na terenie kraju. Drugim najpopularniejszym kierunkiem są pozostałe państwa Unii Europejskiej. Tylko 7,5 proc wybierze się poza Europę. Uszczupleniu ulegną także portfele turystów – blisko połowa ankietowanych (49,1 proc.) chce się zmieścić w kwocie do 1 tys. zł na osobę.

Badania pokazują również, że na wakacje zdecydowanie częściej pojadą beneficjenci programu Rodzina 500 plus. Aż 72 proc. z nich planuje wypoczynek. Chęć wyjazdu i wybór kierunku determinuje m.in. wiek. Pod tym względem przodują 40-latkowie. Na wakacje uda się blisko 74 proc. ankietowanych z tej grupy. Chętnie (64,5 proc.) urlop planują także osoby w wieku 30-39 lat. W dalszą podróż, poza granice Polski, wyjedzie najwięcej osób młodych w wieku 18-29 lat.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bCYeFVrC
Źródło:
WP Kobieta
KOMENTARZE
(112)
Michał
rok temu
Ja pochodzę z małej miejscowości i biednej rodziny. Jako dziecko na takie prawdziwe wakacje nie wyjechałem nigdy. Trochę do dziadków, jednodniowe wycieczki, obóz ze szkoły itd. Uważam, że krzywda mi się żadna nie stała i są w życiu większe problemy niż opisywany.
c
rok temu
Ja pojechałem nad morze tylko dzięki Pefronowi. Zamiast paru tysięcy zapłaciłem pareset złotych.
Andzia
rok temu
Przecież 6000 zł to roczna darowizna od państwa na dziecko 12 miesięcy po 500 zł - prosta matematyka, a teraz skoro pani ma dwoje dzieci to za rok odłoży 12000 - to już jest dużo. I proszę nie pisać tutaj dyrdymałów typu że tylko ten kto ma dzieci wie ile to kosztuje - ja wychowałam 3 dzieci - i nikt mi złotówki nie dal, jeszcze najmłodszy syn jest rocznik 1996 i szedł nową podstawą programową za rządów PIS i Samoobrony - co rok nowe podręczniki i mundurki itd itp. Dwoje starszych już jest na swoim a najmłodszy syn jest na studiach dziennych i niejako na moim utrzymaniu - dlaczego ja na niego nie dostaję pieniędzy ??????????????????? I nie narzekam - pracuję bo mnie rodzice tak wychowali że za darmo nic nie ma.
bCYeFVrD
katow41
rok temu
A ja pochodzę z 6-cio osobowej rodziny Rodzice mieli na 4 chłopaków. W latach 80-tych i 90- tych nikt nie przejmował się, że nie stac nas na wakacje. Nie było 500 PLUS dodatk.ów na książki itp. A teraz co? Może wakacje na Bali zapłaci jeszcze państwo dla całej rodziny?
Piskub
rok temu
Nigdy nie zrozumiem, kredyt 6000 na 12 miesięcy? Jeśli kogoś stać na taki kredyt, to z łatwością może przez rok odkładać co miesiąc odkładać jedną ratę, i na wakacje mieć więcej niż 6000, bo spłata 6000 kosztuje dodatkowo...
Najnowsze komentarze (112)
Kolo z Pikolo
rok temu
Nie byłem nigdy dalej niż nad Bałtykiem a jesienią w Bieszczadach na własnej garkuchni i jestem zadowolony ! Zawsze po urlopie wypoczęty i zrelaksowany !
Shira
rok temu
Co za bzdury ludzie wypisują obecnie jestem na Filipinach nie oszczędzam na niczym jestem tu z narzeczona i koszty wyniosły ok 8 tys zł ale jak się nie ma mózgu i kupuje się wycieczki przez polskie biura podróży to się płaci
?????
rok temu
Skoro jest tak dobrze to dlaczego wszyscy narzekają? Przecież jest 500+, rząd podniósł płacę minimalną, emeryci dostali, 75+ darmowe leki- to czemu narzekamy.... Czy jak nie mam "wolnych" środków to koniecznie muszę pojechać na drogie wakacje, żeby pokazać się przed innymi. Potem zęby w ścianę i jakoś to będzie.. Czy musi być Egipt, tajlandia, hotel 5 gwiazdkowy? Jak kogoś nie stać to niech wybierze tańszą formę spędzania czasu , wcale nie musi być mniej atrakcyjna..
ubawiony
rok temu
Dziwne tłumaczenie, presja środowiska bo nie byłam/łem na urlopie zagranicą.Następna bidulka weźmie kredyt bo nie może w ciągu roku odłożyć na urlop .Ale 250,00zł ratę kredytu z odsetkami przez rok będzie spłacać.To co?odłożyć nie można, ale spłacać kredyt można i wtedy stać? Rozrzutny ten naród się zrobił.
3@#
rok temu
Czyli jak mieszkam nad morzem, to wakacje mam cały rok........................
Ja
rok temu
Głupich nie sieją...
Rafal
rok temu
A jak wyjasnic tlumy w gorach, na mazurach, na kaszubach czy nad Baltykiem? Dziwny artykul...
hotelarz
rok temu
Jedni na wakacjach tracą, inni zarabiają.
bCYeFVrv
Anika
rok temu
Wychowuję samotnie dziecko. Jestem zastępca kierownika najniższego szczebla. Zarabiam 2400zł na rękę. Nie dostaję 500+ do tej pory, nie dostaję alimentów, bo były mąż jest nieściągalny, a na Fundusz Alimentacyjny przekraczają mi dochody. Nie mam własnego mieszkania, tylko wynajmuję płacąc 1000zł plus rachunki. Pani, która z mężem zarabia 5000zł i dostaje 500+ niech nie lamentuje, że ma wiecznie wydatki. Ja też je mam, a dziecku niczego nie brakuje. Najwyżej ja sobie czasem czegoś odmawiam. Ale nie robię z siebie ofiary tylko staram się zapewnić wszystko dziecku. Łącznie z wyjazdem na wakacje. Jak się chce można wszystko. Trzeba tylko wiedzieć jakie są priorytety
Inga
rok temu
Już nie przesadzajmy, że co niektórych na urlopy nie stać, szczególnie, że jak się dorwie jakiegoś naprawdę dobrego lasta to zagranicę za grosze można polecieć na cały tydzień mi się zdarzyła okazja i poleciałam enterem do Turcji za 1200 złotych to nie jest drogo. wystarczy sobie odmówić kilku rzeczy, żyć oszczędniej i wycieczka jest.. kredyt nie jest to potrzebny.
Jasmine
rok temu
tez sie dziwie ze kredyt na 12 miesiecy splaty to dlaczego tyle nie odkladaja na wakacje zamiast spalcac raty dziwni ci polacy malpia i dla szpanu zeby sie pochwalic glupota nie zna granic najpiekniejsza i bezpieczna jest Polska cala swojego nie znacie a czyjes chwalicie tez nie wiadomo czy sie nie wroci do domu w trumnie?
Taki see
rok temu
Artykuł sponsorowany przez banki i tyle w temacie
Ufff
rok temu
Ku wa, ale kretynizm! Nie stać ją na wakacje, a na drogi kredyt na wakacje już tak?
Inga
rok temu
Jak narzekają na zarobki to powinni otworzyć swoje firmy. Wtedy na pewno będą mieli wakacje all inclusive na Bora Bora przez 3 tygodnie.
...
Następna strona
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić