Wróć na
Katarzyna Dobrzyńska
|
aktualizacja

Wspólne konta w mediach społecznościowych. "To chyba nie jest normalne"

18
Podziel się

Ślubuję ci miłość, wierność i wspólne konto na Facebooku. Dziś w mediach społecznościowych coraz częściej spotykamy się z podwójnymi kontami. Dla niektórych to sposób na kontrolę w związku, a dla innych to sytuacja nie do pomyślenia.

Pary tworzące wspólne konto w mediach społecznościowych
Pary tworzące wspólne konto w mediach społecznościowych (123RF)
bCztrudh

Dominika jest po ślubie zaledwie rok i już założyła z wybrankiem wspólne konto w popularnym serwisie społecznościowym. Kiedy znajomi pytają, dlaczego się na to zdecydowała, odpowiada krótko, pół żartem, pół serio: "Żebym widziała, jak jakaś 'larwa' będzie pisała do mojego męża". – Mój mąż zawsze budził duże zainteresowanie wśród kobiet, po prostu jestem o niego zazdrosna. Pobraliśmy się dosyć późno, bo oboje już jesteśmy po trzydziestce i nie chcę kusić losu – opowiada kobieta. – Wbrew pozorom to ma też swoje plusy. Widzę, kiedy ktoś pisze do męża i zawsze mogę mu o czymś przypomnieć. Niestety, mój ukochany należy do tych zapominalskich – żartuje trzydziestolatka.

Chce się pochwalić

Ola również zdecydowała się na wspólne konto razem z mężem. Jednak nią nie kierowała zazdrość, a chęć pochwalenia się, że obrączka zagościła na jej palcu. – Jestem bardzo szczęśliwą mężatką, chcę, żeby moi znajomi o tym wiedzieli. Dlatego na naszym profilu widnieje nie tylko moje imię, ale też mojego ukochanego – słyszę. – Mój mąż bardzo sceptycznie podchodzi do mediów społecznościowych, więc nie mogłam ustawić z nim upragnionego statusu "w związku małżeńskim" – opowiada. – Z tego profilu i tak korzystam tylko ja – dodaje.

"To ograniczenie wolności"

Zdecydowana większość internautów nie wyobraża sobie jednak dzielić konta w mediach społecznościowych ze swoim partnerem. Jedną z takich osób jest Izabela, która wychodzi z założenia, że takie profile to ograniczanie prywatności. – Każdy ma prawo do odrobiny prywatności, do wyrażania swojego "ja". Taki związek, w którym nawet konta ma się wspólne, moim zdaniem, szybko stałby się nudny – argumentuje. – Partner ma swoje grono, ja swoje. Niekoniecznie muszę kochać wszystkich jego znajomych, podobnie jak on moich. Nie do końca interesuje mnie, co robili jego przyjaciele w niedzielne popołudnie. To działa też w drugą stronę. Myślę, że jego mało obchodzą moje posty – mówi.

bCztrudj

Izabela poruszyła jeszcze jeden kluczowy dla niej wątek. – Messenger jest obecnie najczęściej używanym przeze mnie komunikatorem. Piszę z przyjaciółkami o ich problemach w pracy lub kłopotach rodzinnych. Często wymieniamy się intymnymi zdjęciami, chociażby wysypki na plecach, żeby się poradzić. Przypuszczam, że koleżanki nie byłyby zadowolone, gdyby mój mąż czytał te wiadomości – dodaje.

Ufamy sobie, więc nie sprawdzamy

Ania jest mężatką już od 5 lat. Dziewczyna zapewnia, że kocha partnera bezgranicznie i bardzo mu ufa. – Na komputerze oboje mamy zapisane swoje hasła do mediów społecznościowych. Nigdy nie kusiło mnie, żeby szperać po jego kontach. Dlatego też wspólny profil wydaje mi się dziwacznym pomysłem. Już nie mówiąc o tym, że mamy różne zainteresowania i nie chcę oglądać jego grup o motocyklach. Mamy też różne poglądy. Nie chciałabym zobaczyć komentarza podpisanego moim nazwiskiem, z którym się kompletnie nie zgadzam. Uważam, że to odbieranie sobie własnego zdania.

Wspólne konta w mediach społecznościowych

– Motywacje do tworzenia takiego konta mogą być różne. Z tych pozytywnych to chęć manifestowania tego, że jesteśmy razem i tworzymy rodzinę. To może być dosyć urocze – komentuje psycholożka Katarzyna Kucewicz. – Natomiast czasami jest tak, że na taki pomysł wpada partner, który jest bardziej zazdrosny i zaborczy. Takim działaniem chce podkreślić przynależność. Jest to objaw kontroli wiadomości, znajomych i "polubień" – mówi.

bCztrudp

– Może to wynikać z negatywnych doświadczeń z mediami społecznościowymi. Przez to ludzie w związkach z pewną ostrożnością i niepokojem spoglądają na profile swoich partnerów. Oczywiście to nie jest zdrowe. To nie media społecznościowe są motywatorem do zdrady, tylko wewnętrzne potrzeby – wyjaśnia Kucewicz.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bCztrudK
KOMENTARZE
(18)
Nicko
8 miesięcy temu
Wspolne konto ? = SZCZYT PANTOFLANSTWA !!!!! ( sorry nie wiem czy tak to mozna odmienic ale wiecie ocb)
jakiś facet
8 miesięcy temu
Fajnie jest nie mieć żadnych tajemnic, ani wstydliwych , ani dziwnych, ani ... no przecież piszę że żadnych !... fajnie jest mieć kogoś takiego kto wie wszystko, o wszystkim przypomni i wszystko podpowie, Fajnie jest dzielić fantazje pomysły, nadzieje i pragnienia.... fajnie mieć kogoś takiego kto jest przedłużeniem nas i wiedzieć że jest się też takim przedłużeniem tego kogoś. Fajnie jest być tak blisko że ktoś mógłby powiedzieć że to obrzydliwe ;D fajnie jest wiedzieć że ma się kogoś dla którego cokolwiek byśmy nie zrobili będzie normalne ... Jak już się ma kogoś takiego .... to zaczyna się celebrować to że się go ma, a nie zastanawia się czy konto jest wspólne, czy się je ma i w ogóle czy ono jest do czegokolwiek potrzebne .... to się staje tak bardzo nieistotne, jak to czy masz na sobie majty w groszki czy w paski ;D no ale każdy ma jakiś tam swój sens w życiu ... dla jednego to groszki, dla drugiego konto gdzieś tam ... a ja wam życzę żeby tym sensem była ta druga osoba ....
erty
8 miesięcy temu
Po co komu konto społecznościowe? Ani ja ani mój mąż ich nie mamy i wbrew opinii ŻYJEMY.
bCztrudL
Koko
8 miesięcy temu
Prywatność? Sam facebook ogranicza prywatność!
Iwa
7 miesięcy temu
Wspólne konta są dla mnie infantylne, podobnie też ustawianie zdjęcia swojego dziecka jako własne profilowe.
Najnowsze komentarze (18)
lis
6 miesięcy temu
Takie baby są najgorsze. Nie chcę nawet myśleć co to później będzie, bo na samym końcu 100% rozwód.
X
6 miesięcy temu
Wspólnie czyli grupa fb
Tomaszekkk
6 miesięcy temu
Wspólne konto na fejsie TAK, w banku - NIGDY!!!!!!! Modelce zawsze trzeba forse wydzielać.
Pola
6 miesięcy temu
Ja wogole niw rozumiem tych wszystkich kont. Chwalenia sie codziennie nowymi zdjeciami. Nie mam fb i uwazam, ze wogole jest mi to niepotrzebne. No, ale my mamy z rodzina inne zainteresowania, inaczej spedzamy czas. Szkoda by mi bylo zycia na siedzeniu na fb 5 goszin dziennie jak co poniektorzy.
słuchaj tylko
7 miesięcy temu
halo.radio
kll
7 miesięcy temu
Nikt przy zdrowych zmysłach nie ma konta na fb.
aha
7 miesięcy temu
Nie normalne to mieć tam konto bo służby obcych wywiadów nawet się nie muszą zbytnio męczyć aby zebrać informacje o nastrojach itp
Dosk
7 miesięcy temu
Jeżeli kobieta facet nie mają nic do ukrycia i na sumieniu nie posiadają haseł do kont i telefonów. Tylko krętacze zasłaniają się "prywatnością "
bCztrudD
Iwa
7 miesięcy temu
Wspólne konta są dla mnie infantylne, podobnie też ustawianie zdjęcia swojego dziecka jako własne profilowe.
erty
8 miesięcy temu
Po co komu konto społecznościowe? Ani ja ani mój mąż ich nie mamy i wbrew opinii ŻYJEMY.
mario1994.94
8 miesięcy temu
Wspólne konto jest spoko jak się załatwia wspólne sprawy. Jak wspólne wydarzenia itp. Jednak do tego wystarczą grupy dyskusyjne. Nie ma potrzeby wspólnego konta
przytulania
8 miesięcy temu
To nawet byłoby całkiem wygodne. Na facebooka zaglądam średnio raz w miesiącu i zawsze się okazuje, że znowu zapomniałam komuś złożyć życzenia ;) Kochanie możesz czytać wszystkie wiadomości do mnie tylko wyślij wiadomość "100 lat" do wszystkich którzy mają urodziny :P
outsider
8 miesięcy temu
nigdy nie założe tam konta ani wspólnego ani odrębnego
Koko
8 miesięcy temu
Prywatność? Sam facebook ogranicza prywatność!
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić