o2 - Serce Internetu
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • QUIZY
Wróć na
Mateusz Madejski
Mateusz Madejski
|

Wypadek podczas skoku na bungee w Gdyni. Znany instruktor krytykuje firmę. "Karygodne zaniedbanie"

9
Podziel się

W Gdyni doszło do groźnego wypadku podczas skoku na bungee. Firma obsługująca skok zapewnia, że to pierwszy taki wypadek - a jej zabezpieczenia zadziałały. Inaczej twierdzi znany instruktor Bogdan Kopka. - Bungee Club złamał podstawowe zasady bezpieczeństwa - mówi.

Znany instruktor krytykuje firmę Bungee Club. I przypomina, że to nie pierwszy jej incydent
Znany instruktor krytykuje firmę Bungee Club. I przypomina, że to nie pierwszy jej incydent (Twitter, BartekPiekarski/Twitter)
bECjRjit

Do wypadku na bungee doszło w niedzielę w Parku Europa w Gdyni. 39-letniemu mężczyźnie w trakcie skoku na bungee wypięła się uprząż. Mężczyzna spadł z wysokości kilkunastu metrów na skokochron, czyli specjalną poduszkę asekuracyjną. W lokalnych mediach pojawiają się informacje, że ma obrażenia kręgosłupa szyjnego i pękniętą śledzionę.

Firma Bungee Club, która obsługiwała skok, zapewnia, że wszystko było przygotowane profesjonalnie i z bardzo dużą dbałością o bezpieczeństwo. Podkreśla, że "nie każdy w tej branży stosuje skokochrony".

Co innego mówi nam Bogdan Kopka z firmy Bungee Gul, jeden z najbardziej doświadczonych instruktorów bungee w kraju. - Bungee Club łamie podstawową zasadę, a mianowicie nie stosuje górnej uprzęży opinającej cały korpus ciała i puszcza skoczków jedynie na uprzężach zapinanych na nogi - mówi w rozmowie z money.pl.

bECjRjiv
Zobacz także: Tragiczny finał skoku na bungee. Obejrzyj wideo:

Jego zdaniem stosowanie takiej górnej uprzęży biodrowo-barkowej jest "absolutnym obowiązkiem". Ponadto skoczkowie powinni być asekurowani dodatkowo linką alpinistyczną, która może wytrzymać obciążenie nawet 1,5 tony.

Co firma Bungee Club odpowiada na te zarzuty? - Wszystko wskazuje na to, że wypadek był spowodowany jakimś problemem przy głowicy. A przecież taka uprząż jest podpinana do głównej liny. Więc w tym przypadku zastosowanie uprzęży biodrowo-barkowej by nic nie dało. Dlatego właśnie mamy skokochron, który chroni skoczków w takich sytuacjach - słyszymy od jej przedstawiciela.

bECjRjiB

Z kolei Kopka pokazuje nam dokument renomowanego producenta uprzęży do bungee. Zaleca on, aby taki sprzęt stosować "wyłącznie z zabezpieczeniem SIZ". To właśnie uprząż biodrowo-barkowa, której zabrakło w Gdyni.

A jak do sprawy odnoszą się inni przedstawiciele branży? Stanisław Góralczyk z firmy "Mario" przyznaje, że stosowanie dodatkowej uprzęży górnej nie jest obowiązkowe. - No ale to jest tak, że można jeździć maluchem, a można i mercedesem. Wiadomo, co jest bezpieczniejsze - mówi. Dlatego on dodatkowe zabezpieczenia stosuje - nie tylko uprzęże, ale również linki alpinistyczne.

bECjRjiC

Firma Bungee Club zapewnia, że wypadek w Gdyni jest pierwszym w jej niemal 20-letniej historii. Ale Kopka mówi, że to nieprawda. Przypomina, że podczas obsługiwanego przez Bungee Club Festiwalu Woodstock w 2015 r. mężczyzna niebezpiecznie zawisł na bungee. Rzeczywiście - film z tego wydarzenia można zobaczyć w serwisie YouTube. A Bungee Club na swojej stronie podkreśla, że uczestniczył w Festiwalu w 2015 roku.

- Firma ta ma ponadto kilka innych wpadek, chociażby przed kilkunastu laty w Ciechocinku podczas Festiwalu Romów, kiedy to skoczek połamał ręce - mówi nam Bogdan Kopka.

"Skoków nie ma kto kontrolować"

Kto w ogóle kontroluje skoki bungee? Z odpowiedzią na tak postawione pytanie przedstawiciele branży mają problem. Teoretycznie kontrolować sprzęt powinien Urząd Dozoru Technicznego. I rzeczywiście - kontroluje. - Ale tylko dźwigi i kosze, z których skaczą skoczkowie. Samych lin i haków już nie kontrolują - słyszymy od kilku instruktorów.

bECjRjiD

Przedstawiciele firm mają też problem ze wskazaniem konkretnych przepisów, które precyzują to, jak skoki bungee powinny wyglądać. - Tak naprawdę to nikt nie chce się brać za to wszystko. Kolejne urzędy umywają ręce - mówi nam anonimowo przedstawiciel jednej z firm.

Próbowaliśmy zapytać UDT o zakres ich kompetencji w tym zakresie, ale do momentu publikacji nie dostaliśmy odpowiedzi.

bECjRjiE

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bECjRjiW
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(9)
wedc
2 lata temu
to może być koniec tej firmy, ja na pewno z jej usług nie skorzystam... teraz to w ogóle się zastanawiam czy skakać keidykolwiek..
Pol
2 lata temu
No to teraz szykujcie kasę na odszkodowanie dla tego Pana
yxyxyx
2 lata temu
Latwo zawsze kogos krytykowac po fakcie.
bECjRjiX
Pter
2 lata temu
Chcial silnych emocji to je dostal. Idzcie ludzie w gory,ponurkujcie,zajmijcie sie naturalnymi doznaniami a nie glupota !
karola
2 lata temu
koleżanka, która tam mieszka mówiła, że 2 dni wcześniej tej poduszki nie było...
Ekspert
2 lata temu
Nikt z "fachowców" nie wspomniał o WŁAŚCIWEJ POLISIE NA ŻYCIE I ZDROWIE.
.
2 lata temu
Chyba czuć procenty od kogoś kto ma promil w sobie. To pracownik nic nie wyczuł i pozwolił mu skakać? Najwidoczniej położyli na to laske byle zarobić..
Liberał
2 lata temu
Wszystko ma być uregulowane i zapisane? Zero własnej odpowiedzialności za swoje życie?
szary
2 lata temu
teraz nasz rząd zajmie oficjalne stanowisko w tej sprawie ukarze mandatem firmę i zleci kontrole
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić