Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
oprac. Jacek Bereźnicki| 
aktualizacja 

Afera Amber Gold. Jest wyrok sądu w sprawie Marcina P. i jego żony

46
Podziel się:

Sąd w Gdańsku uznał Marcina i Katarzynę P. za winnych oszustwa, wprowadzenia klientów w błąd, a także prowadzenia działalności parabankowej bez zezwolenia. Twórcy piramidy finansowej Amber Gold nie pojawili się w sądzie. Na ogłoszenie wymiaru kary trzeba będzie poczekać nawet kilka miesięcy.

Marcin P. został uznany za winnego. Jego obrońca żądał oczyszczenia ze wszystkich zarzutów.
Marcin P. został uznany za winnego. Jego obrońca żądał oczyszczenia ze wszystkich zarzutów. (PAP)

Odczytanie orzeczenia nastąpiło po 10:00 w poniedziałek. Sąd uznał Marcina i Katarzynę P. za winnych, ale na razie nie jest znana wysokość kary dla obojga przestępców. Prokuratura domaga się dla nich po 25 lat wiezienia.

Prowadząca posiedzenie sędzia Lidia Jedynak wskazała, że Marcin i Katarzyna P. "prowadzili piramidę finansową". Przeciw takiej ocenie działalności Amber Gold protestował obrońca Marcina P. Według sądu małżonkowie doprowadzili ponad 18 tys. osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.

Sędzia rozpoczęła odczytywanie nazwisk osób poszkodowanych przez twórców Amber Gold. Z uwagi na fakt, że do odczytania jest 9 tys. stron, potrzebnych na to będzie kilkadziesiąt posiedzeń sądu. Prokuratura ocenia, że zajmie to około trzy miesiące.

Zobacz także: Obejrzyj: Komisja ds. Amber Gold. Burzliwe przesłuchanie Marcina P.

- Ogłaszanie wyroku przez Sąd Okręgowy w Gdańsku w procesie Amber Gold może potrwać ok. trzech miesięcy - powiedział w poniedziałek dziennikarzom prokurator Tomasz Janicki, cytowany przez PAP.

Kaczyński: główni winni są pod ochroną

Do sprawy Amber Gold podczas poniedziałkowej konferencji prasowej odniósł się także Jarosław Kaczyński. Prezes PiS ocenił, że Marcin i Katarzyna P. pełnili jedynie rolę słupów. - Z całą pewnością sądzę, że nie są to jedyni winni - stwierdził prezes PiS.

Na poparcie tej tezy przytoczył "konkluzję" prac sejmowej komisji śledczej ws. Amber Gold. W rzeczywistości jest to na razie jedynie projekt raportu końcowego sejmowej komisji śledczej, przygotowany przez jej przewodniczącą Małgorzatę Wassermann. Zdanie odrębne do przygotowanego przez nią dokumentu zapowiedzieli opozycyjni członkowie komisji.

- Wydaje mi się, że główni winni są inni. Są znani, tylko są po prostu pod ochroną - mówił na konferencji Jarosław Kaczyński. - Pełna rozprawa z tą aferą i z innymi oznaczałoby rozbicie pewnego układu. Niektórzy nazywają go układem gdańskim, gdańską Sycylią, trójmiejską Sycylią. Tu są pewne ograniczenia - ocenił.

- Możliwe, że dojście do pełnej prawy będzie możliwe przy dalszej poprawie pewnych warunków politycznych. Sądzę, że po wyborach parlamentarnych ta poprawa nastąpi - powiedział Jarosław Kaczyński (cytaty za 300polityka.pl).

Papier zamiast złota

Afera Amber Gold wybuchła latem 2012 roku, gdy okazało się, że firma nie jest w stanie regulować swoich zobowiązań. Spółka obiecywała swoim klientom inwestycje w złoto, których oprocentowanie wynosiło nawet 16,5 proc. w skali roku.

W rzeczywistości klienci Amber Gold kupowali jedynie papier, który miał stanowić potwierdzenie nabycia złota. Jednak wszystko funkcjonowało na zasadzie piramidy finansowej, a wypłacalność była uzależniona od przypływu kolejnych klientów.

Według ustaleń śledczych poszkodowanych na łączną kwotę niemal 851 mln zł zostało blisko 19 tys. osób. Twórca Amber Gold Marcin P. został oskarżony o 4 przestępstwa, a jego żona Katarzyna P. o 10.

Pozory legalnego biznesu

- Spółka Amber Gold od początku jedynie stwarzała pozory legalnie prowadzonej działalności gospodarczej, funkcjonowała jak charakterystyczna piramida finansowa - stwierdził prokurator Tomasz Janicki w mowie końcowej wygłoszonej 18 kwietnia.

Kilka dni później przed gdańskim sądem mowę końcową wygłosił obrońca Marcina P. Michał Komorowski zażądał uniewinnienia swojego klienta. Prawnik miał wiele zastrzeżeń co do rzetelności procesu. Przekonywał, że Amber Gold wcale nie była piramidą finansową i gdyby nie "medialna nagonka", to spółka wywiązałaby się ze swoich zobowiązań.

Komisja Nadzoru Bankowego jeszcze przed bankructwem Amber Gold w sierpniu 2012 r. informowała, że spółka działa bez zezwolenia KNF, a w grudniu 2009 roku do prokuratury wpłynęło zawiadomienie KNF w sprawie firmy, która jeszcze przez kilka lat funkcjonowała na rynku.

15 innych osób z zarzutami

Niezależnie od postępowań sądowych, sprawę afery Amber Gold miała wyjaśnić powołana w 2016 roku sejmowa komisja śledcza. Komisja miała zbadać "prawidłowość i legalność działań organów i instytucji publicznych wobec spółki".

Skład komisji był zdominowany przez parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości - na dziewięcioro członków aż pięcioro posłów należy do klubu PiS. Platformie Obywatelskiej przypadło w udziale tylko jedno miejsce w komisji śledczej.

Prace komisji od początku obywały się w atmosferze gwałtownych kłótni pomiędzy członkami komisji, a także oskarżeń o polityczną motywację działań komisji ze strony wielu przesłuchiwanych świadków.

15 maja przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann zaprezentowała własny projekt raportu z prawie trzyletnich prac tego organu. Twórcę Amber Gold Marcina P. nazwała "słupem". - Na pewno nie był osobą, która tę działalność wymyśliła - dodała, nie wskazując jednak prawdziwych twórców piramidy.

Wassermann podkreśliła, że od momentu zmian władzy w prokuraturze oraz powołania komisji śledczej zarzuty usłyszało już 15 osób.

Posłanka PiS "skrajnie negatywnie" oceniła działania policji, służb specjalnych i prokuratury, a także kilku ministrów w rządzie PO-PSL. - Komisja powstrzymała się od oceny wyroków sądowych ze względu na niezawisłość sądów - zaznaczyła Wassermann.

Posłowie PO i Nowoczesnej Krzysztof Brejza i Witold Zembaczyński zarzucili Wassermann formułowanie daleko idących tez bez dowodów. - Z wielkiego polowania, wielkiej nagonki wyszedł kapiszon, podmokły kapiszon - stwierdził Brejza. - Jeśli Marcin P. był słupem, to kto był jego mocodawcą? - pytał Zembaczyński.

Donald Tusk na celowniku

Komisja śledcza ds. Amber Gold rozpoczęła działalność w 2016 roku. Wśród przesłuchanych osób znalazł się były prezes tej firmy Marcin P., a także wielu polityków Platformy Obywatelskiej, a także prokuratorzy i funkcjonariusze służb.

Małgorzata Wassermann wielokrotnie publicznie przekonywała o kluczowej roli Donalda Tuska w aferze Amber Gold, a nawet o jego osobistej odpowiedzialności za nieprawidłowości w działaniach organów państwa.

- Związki Donalda Tuska ze sprawą Amber Gold są oczywiste - mówiła już w styczniu 2017 roku szefowa komisji śledczej. Wskazywała, że Tusk jako premier odpowiadał za pracę urzędników m.in. w Komisji Nadzoru Finansowego.

Donald Tusk stawił się przed komisją 5 listopada 2018 r. Przesłuchanie szybko zmieniło się w pojedynek słowny byłego premiera z posłami PiS.

- Dlaczego od trzech lat sugerujecie brzydkie rzeczy na temat mojej rodziny? Mieliście wszystkie instrumenty i narzędzia, by sprawę Amber Gold wyjaśnić do końca. Nie zrobiliście nic. Zero. Potrzebowaliście tej komisji, by co trzy tygodnie urządzać polityczny spektakl - mówił Tusk.

- Uważacie, że rolą premiera jest ostrzeganie przed inwestowaniem w budzące zastrzeżenia instytucje? – pytał komisję Donald Tusk. - Nie słyszałem publicznych oświadczeń premiera Mateusza Morawieckiego w sprawie afery GetBack - wskazywał były premier.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Wyniki Lotto 08.02.2023 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Twitter w Turcji zablokowany. To pomysł rządu?
Zrezygnowała z seksu. Tak sobie radzi
Jest niewidomy. Zawalczy z pełnosprawnym rywalem
Wszedł do szkoły, by skorzystać z toalety. Nie uwierzycie, do czego się posunął
Słynna gwiazda disco polo nie do poznania. Kolor włosów to dopiero początek
LeBron James pobił rekord wszech czasów. Reakcja syna powala
W jelitach działa jak miotełka. Zapobiega cukrzycy i nadwadze
Wiedzieliście? Tym na co dzień zajmuje się żona Dawida Kubackiego
Nastolatki skatowały koleżankę. Dorośli podpowiadali jak uderzać
Influencerka padła ofiarą morderstwa. Znaleziono ją z 11 ranami kłutymi
Wzruszający wpis Pawła Jóźwiaka. Tak pożegnał Mateusza Murańskiego
Potwór z mieczem samurajskim. To odkryli pod podłogą
Powoduje "zatrucie" krwi. Zabija więcej osób niż rak
Ukryli je w pociągach. Ogromne ilości
Wykradła figurę Jezusa z szopki, teraz szuka jej policja
15-latka spowodowała śmiertelny wypadek. Wyrok usłyszała jej matka
Szczury atakują. Mieszkańcy Lublina terroryzowani! "Skaczą na ludzi"
Tyle zapłacisz za pobyt w izbie wytrzeźwień. Ceny dosłownie zwalają z nóg!
Mateusz Murański nie żyje. Marcin Najman zabiera głos na temat tragedii
Rywal Huberta Hurkacza poderwał piękną dziennikarkę. Zostali przyłapani
Oskarżyli ją o lenistwo. Sama uważa się za genialną
Wymiata cholesterol. Chroni przed marskością wątroby i miażdżycą
Mateusz Murański nie żyje. Miał 29 lat
Obrzydliwe co robiła 30-latka. Grupa sutenerów rozbita
Tak wyglądała starożytna kobieta! Naukowcy zrekonstruowali jej twarz
Pączki z ziemniakami. Idealny przepis od siostry Anastazji
Prostacki wybryk piłkarza Realu Madryt? Pojawiają się wątpliwości
Nie mieli pojęcia, że wszystko się nagrywa. To może być przestroga dla innych
Hreczanyki - przysmak Podkarpacia. Od mielonych różnią się jednym składnikiem
Gazprom tworzy własną armię. Ukraińcy dotarli do dokumentu
Śmierć piłkarza w Turcji. Przejmująca reakcja dziennikarki
Maciej Kurzajewski dumny z syna. Wyprowadził się z Polski
Panna młoda w sukni za 150 zł. Jedni ją krytykują, inni podziwiają
Tragedia pod Opocznem. Rodzina zatruła się jedzeniem. Nie żyje 4-latek
Księża załamują ręce. Zdjęcie z kościoła w Wielkopolsce już w sieci
Nie żyje księżniczka Kasia. Miała polskie korzenie
Poszła na grzyby. Pokazała zdjęcie. "Proszę się nie śmiać"
Schudła ponad 90 kilogramów. Wojciechowska pokazała zdjęcia
Była godz. 8:29. Zdjęcie z Beskidu Śląskiego. To nie fotomontaż
Trudny test na spostrzegawczość. Która z postaci to chłopiec?
To zrobili z nagrodą za Eurowizję. Cały świat jest w szoku
Ekspert z Ibizy spojrzał na Szydło. Nie ma wątpliwości
Trwa 15 minut. Gdy wystąpi, od razu dzwoń po karetkę
Rodowicz nie wytrzymała. Oto co jeden z seniorów zrobił na wizji w TVP
Taką emeryturę ma Lech Wałęsa. Stwierdził, że jest bankrutem
W Biedronce chwyciła za telefon. To dowód, że ludzie naprawdę to robią
Musisz to zrobić do końca czerwca. Zignorujesz? 5 tys. zł kary!
Rosyjscy dowódcy nie przebierają w słowach. Tak mówią o Putinie i Szojgu
Nagranie. W jego kierunku ruszył łysy agresor. Oto co zrobił
Rosyjski żołnierz ukradł konsolę. Później napisał... do właściciela
Jej piersi ważą 13 kg. Musi poruszać się o lasce
Zapukają do domów Polaków. Lepiej otworzyć drzwi
Pierwsza taka sprawa. Ujawnili dane rosyjskiego mordercy i gwałciciela
2x ryba, surówka i frytki. Turysta: "Nie ma nad czym płakać"
"Dwuznaczne odgłosy". Dwie 16-latki i trzech policjantów bohaterami skandalu
Zaskakujące wieści z Watykanu. Decyzja papieża nie podoba się w Polsce
Pokazał to w kierunku ukraińskiego drona. Rosjanin szybko pożałował
Zdjęcie z moskiewskiego sklepu. Też to widzicie?
42,89 zł oszczędności. Paweł Kukiz zdradził, co robi z pieniędzmi
Zasadź tę tanią roślinę. Krety będą trzymały się z daleka
To najzdrowsze polskie warzywo. "Ma najwięcej składników odżywczych"
Spisek w Ukrainie. Obrońcy mieli zdrajców w swoich szeregach
Rosjanie boją się żyć w Polsce? Ten film jest hitem
To ich Kadyrow wysyła na wojnę. Wyciekła prawda o czeczeńskich bojownikach
"Limit dzienny 6 opakowań". W poniedziałek w Biedronce się zacznie
Tak imprezują Amerykanie w Polsce. Mieszkańcy oburzeni
Kartka za szybą wystarczyła. Sąsiad odpowiedział
Tak Tusk poszła na spacer z psem. Lepiej usiądźcie
Zobaczyli palce Cichopek. To może oznaczać jedno
ZUS o "trzynastkach" w kwietniu. Część seniorów poczuje rozczarowanie
Rosjanie stracili największy okręt. Wcale nie przez wojnę
Wróć na
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić