Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
oprac. Martyna Kośka
|

Na polskim stole. Otwieramy się na owoce morza, obraziliśmy się na łososia

2
Podziel się:

Mintaj, śledź i makrela wygrywają w rankingach popularności wśród Polaków. Szacuje się, że zjadamy rocznie 12 kg ryb i owoców morza na osobę. Biorąc pod uwagę europejską średnią, to niewiele.

Łosoś jest w odwrocie. Zbyt wiele słyszeliśmy o tym, że wcale nie jest tak zdrowy, jak przekonują producenci
Łosoś jest w odwrocie. Zbyt wiele słyszeliśmy o tym, że wcale nie jest tak zdrowy, jak przekonują producenci (iStock.com)

Badania naszej sympatii do potraw z ryb i owoców morza przeprowadził Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Z danych wynika, że w ostatnich latach spożycie ryb w Polsce wynosiło 11-12 kg rocznie, czyli o ok. 50 proc. mniej niż średnio w UE - 24,3 kg. Było porównywalne z konsumpcją w krajach ościennych, tj. Niemczech, Austrii czy Litwie. Najwięcej ryb jedzą Hiszpanie i Portugalczycy (odpowiednio 46 i 57 kg na osobę), natomiast najmniej na Węgrzy oraz Rumunii i Bułgarzy (5-7 kg) – informuje PAP.

O ile Polacy najchętniej wybierają mintaje, śledzie i makrele, generalnie w UE największym wzięciem cieszą się tuńczyki, dorsze, łososie, mintaje i krewetki. W podaży dominują produkty pochodzące z połowów (75 proc.), a ryby i owoce morza hodowlane stanowią 25 proc.

Coraz chętniej sięgamy po owoce morza – w ubiegłym roku ich spożycie wzrosło o 14 proc., tak że dziś zjadamy 0,35 kg na mieszkańca. To wzrost naprawdę znaczący gdy wziąć pod uwagę, że spożycie ryb morskich zwiększyło się zaledwie o 2,6 proc., a ryb słodkowodnych wręcz - spadło o 5,1 proc.

Zobacz także: Obejrzyj: Kredyty dla firm. Oto co musisz wiedzieć

Jeszcze kilka lat temu Polacy uwielbiali łososie i chętnie testowali różne przepisy z tą ryba w roli głównej. To już przeszłość – spożycie łososia spadło w badanym okresie o 30 proc. i dziś wynosi 0,51 kg. Z czego wynika taki odwrót?

- Wydaje się, że bardzo wysokie ceny oraz częste negatywne informacje medialne o warunkach i metodach produkcji wpłynęły na znaczącą rezygnację z ich zakupu przez klientów indywidualnych, a popyt zgłaszany jest obecnie głównie przez sektor HORECA (hotele, restauracje, catering) – wyjaśniono w badaniu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(2)
Michał
3 lata temu
Zgadzam się w 100% Łosoś nawet jesli jest to pacyficzny podwędzany albo nie wiadomo jaki to na odwrocie opakowania można przeczytwć , że jest to ryba norweska hodowlana. Wszystko w temacie. Żal mi tylko ludzi którzy nie wiedzą , że jedzenie takiej ryby to trucizna dla organizmu i nie powinna ona przekraczać ok 150 g na tydzien . A tymbardziej powinno byc zakazane dla matek karmiących. No ale co zrobić.. promocja .. sklep ... łosoś .. psychologia tłumu i pozamiatane.
Darek
3 lata temu
Łosoś norweski to tablica mendelejewa plus czarnobyl
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić