Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
oprac. Beata Czuma
|
aktualizacja

Seksskandal na Podkarpaciu. CBA zdradza szczegóły zawiadomienia do prokuratury

8
Podziel się:

Prokuratura Regionalna w Warszawie potwierdziła, że otrzymała złożone przez CBA zawiadomienie o popełnieniu przestępstw przez b. agenta biura Wojciecha J. Chodzi o tzw. aferę podkarpacką. B. agent CBA twierdzi, że jego przełożeni mieli tuszować skandal obyczajowy z udziałem ważnego polityka PiS. Zdaniem Biura, przestępstwa nie było.

CBA zawiadomiło prokuraturę ws. byłego agenta
CBA zawiadomiło prokuraturę ws. byłego agenta (East News, Stanisław Kowalczuk)

Rzeczniczka prasowa Prokuraty Regionalnej Agnieszka Zabłocka-Konopka nie chciała jednak powiedzieć, jakich przestępstw dotyczy złożone przez CBA zawiadomienie - informuje interia.pl za PAP.

W czwartek wieczorem CBA poinformowało na Twitterze, że dotyczyło ono poświadczenia nieprawdy i złożenia zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie.

"Fałszował dokumenty"

Do sensacyjnych twierdzeń byłego agenta CBA odniósł się w czwartek w Sejmie zastępca ministra koordynatora służb specjalnych Maciej Wąsik.

- Moja ocena jest taka, że nigdy żadnego nagrania nie było. Zostało ono wymyślone przez Wojciecha J. na użytek tego, żeby nie odejść ze służby [w CBA - red.], w sposób perfidny, kłamliwy i paskudny - powiedział Wąsik.

Zastępca Mariusza Kamińskiego powiedział, że "Wojciech J. fałszował dokumentację służbową" i CBA przygotowywało zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie.

Tuszowali skandal?

W marcu Radio Zet podało, że do prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry i premiera Mateusza Morawieckiego wpłynęło zawiadomienie dotyczące przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez szefa CBA Ernesta Bejdę. Miał je złożyć były agent CBA, który twierdzi, że jego przełożeni i koledzy tuszowali skandal obyczajowy z udziałem ważnego polityka PiS z Podkarpacia. Media informowały, że tym politykiem miał być marszałek Sejmu Marek Kuchciński, a sprawa miała dotyczyć seksu z nieletnią prostytutką z Ukrainy.

Wirtualna Polska informowała również, że CBA – zdaniem J. – miało nie tylko zatuszować ujawniony przez Radio Zet obyczajowy skandal z udziałem ważnego polityka PiS, który wstrząsnął opinią publiczną. Biuro miało także zignorować informacje m.in. o domniemanej korupcji w sądzie w Szczecinie czy łapówkach przyjmowanych przez funkcjonariuszy publicznych.

O to pytali w czwartek w Sejmie posłowie PO-KO Macieja Wąsika. Ten stwierdził, że Wojciech J. podczas swojej służby od maja 2016 r. do maja 2018 r. nigdy nie zarejestrował żadnych materiałów w formie elektronicznej, w formie płyt.

- Nie ma żadnego dokumentu i dowodu na to, że pozyskał jakiekolwiek nagrania i że je zarejestrował, jako materiały niejawne CBA - powiedział Wąsik.

Zastępca koordynatora służb specjalnych poinformował, że w sierpniu 2017 r. wobec Wojciecha J. CBA wszczęło postępowanie sprawdzające, przez co utracił on na jakiś czas dostęp do informacji niejawnych. Jak twierdzi, postępowanie zostało wszczęte, gdy Wojciech J. "zataił w procesie rekrutacji fakt, że leczył się psychiatrycznie między 2012 a 2016 r. Miał też korzystać ze zwolnienia od psychiatry.

W kwietniu 2018 r. Wojciech J. napisał notatkę, w której sugeruje, że złożono mu propozycję korupcyjną w zamian za nieujawnianie materiałów kompromitujących pewnego polityka.

- Wtedy było przesądzone, że nie uzyska on poświadczenia bezpieczeństwa, że nie będzie miał dostępu do informacji niejawnych i odejdzie ze służby - powiedział Wąsik. Jego zdaniem, notatka była "swoistym szantażem wobec szefa CBA".

Wojciech J. zaprzecza

W związku z wystąpieniem ministra Wąsika, pełnomocniczka Wojciecha J. Beata Bosak-Kruczek wydała oświadczenie.

"Nie jest prawdą, że po odebraniu poświadczenia bezpieczeństwa b. funkcjonariusz CBA Wojciech J. był zmuszony do odejścia ze służby oraz że szantażował szefa CBA" - napisała radca prawna.

Bosak-Kruczek zaprzecza, że Wojciech J. "kiedykolwiek szantażował szefa CBA ujawnieniem kompromitujących materiałów jednego z polityków Prawa i Sprawiedliwości". "Przeciwnie, raportem służbowym Wojciech J. poinformował o ustaleniach dokonanych w czasie pełnienie służby, które poczynione zostały na polecenie CBA" - pisze. "O każdej możliwości popełnienia przestępstwa funkcjonariusz zawsze meldował przełożonym, zarówno w CBA jak i wcześniej" - podkreśla.

Źródło: interia.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(8)
Jak zwykle
3 lata temu
Największa nadzieja Przemyśla i zarazem największa porażka. Po wyjeździe z rodzinnego miasta natychmiast o nim zapomniał. Niestety okazał się łaskawy dla swoich, a oni mu za to podsuwali smakowite kąski
Prawo
3 lata temu
O2 gdzie komentaze??? Dlaczego manipulujecie opinia??? Przeciez i tak to wyjdzie na jaw!!! Są filmy i nie jedna kopia na szczęscie
armadegon
3 lata temu
W tym pisie same CNOTY w poprzek prawa !!!" Uczciwi i prawi" ---boki zrywać !!! Najgorsze jest to , że takie miernoty intelektualne , ze słabym wykształceniem ,bez dorobku zawodowego prawie w każdej dziedzinie - rządzą POLSKĄ. TO dla wielu POLAKÓW jest uwłaczające, po prostu wstydzimy się rządzącymi z PiS-u.
Sprytna zmian...
3 lata temu
Panie prezesie- nic się nie stało, panie marszałku- nic się nie stało!. Posadzimy oskarżających i sprawy zamiecione pod dywan :).
Może jest szr...
3 lata temu
Czyżby przykrywka Niesioła?? Za dużo nie jasności, ale wiadomo, że PIS i pada nazwisko, że może to on. A ja powiem, że może pan Aleksander Kwaśniewski jest kosmitą
xxx
3 lata temu
Jurny polityk
As
3 lata temu
A karlowaty nie maczal reczek w budowie wierzowcow. Dobra zmiana zamiata afery pod dywan
xzy
3 lata temu
Kolejny człowiek zostanie uznany za niepoczytalnego - dla "dobra" politykierów!!
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić