Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Natalia Durman
Natalia Durman
|
aktualizacja

2 mln euro albo zginiesz. Kulisy tajemniczego porwania Polki w RPA

15
Podziel się:

Polka uprowadzona w Republice Południowej Afryki i uwolniona z rąk porywaczy dzięki zaangażowaniu polskich policjantów mogła paść ofiarą zaplanowanej intrygi ze strony szajki oszustów. Śledczy ustalają, czy w Polsce są osoby, które "inspirowały" działania w RPA.

Do RPA pojechało dwóch policjantów CBŚP
Do RPA pojechało dwóch policjantów CBŚP (East News)

O zakończonej sukcesem spektakularnej akcji CBŚP pisaliśmy na początku tygodnia. O jej szczegółach informowali: premier Mateusz Morawiecki, szef MSWiA Joachim Brudziński oraz Komendant Główny Policji nadinsp. Jarosław Szymczuk. Podkreślili, że akcja była bardzo skomplikowana i trwała kilka dni. 54-letnia mieszkanka Śląska wróciła już bezpiecznie do kraju.

Jej dramat trwał 50 godzin. Jak tłumaczono, kobieta poznała obywatela Republiki Południowej Afryki za pośrednictwem Internetu. Postanowiła odwiedzić go w Johannesburgu. Po przyjeździe do RPA nieznani sprawcy porwali ją, przetrzymywali w trudnych warunkach, gdzie była "brutalnie" traktowana.

11 kwietnia jeden z mieszkańców Śląska otrzymał e-malia oraz listy od ludzi, którzy zażądali 2 mln euro za uwolnienie jego matki. Tego dnia opuściła pokój pokój hotelowy i - co dziś wiadomo - została uprowadzona, uwięziona w obskurnym pomieszczeniu gdzieś na peryferiach miasta.

Przystawiali jej pistolet do głowy. Grozili, że zabiją

Więcej szczegółów na temat porwania podaje "Rzeczpospolita". "Kobieta została skrępowana, porywacze przystawiali jej pistolet do głowy, grożąc, że ją zabiją, jeśli nie dostaną okupu. Na początek zażądali za uwolnienie 2 mln euro. Później stopniowo schodzili z ceny" - zdradza "Rz" jeden ze śledczych.

Sprawcy zmusili kobietę, by dzwoniła do bliskich w kraju i przekazała warunki porywaczy. Jednocześnie żądania okupu przesyłali do jej rodziny za pośrednictwem e-maili. Grozili, że gdy rodzina zawiadomi policję, zakładniczkę zabiją.

Jednak bliscy kobiety poszli na policję. Na telefonie członka rodziny kobiety (na który dzwoniono, by przekazać żądanie okupu) założono podsłuch, policjanci wzięli też pod lupę e-maile i aktywność internetową kobiety i jej znajomego z RPA.

Okup został zapłacony na wskazane przez porywaczy konto (suma była nieporównanie niższa od wyjściowej). "Jednak sprawcy nie przejęli pieniędzy, bo w chwili uwolnienia zakładniczki transakcję zablokowano" - twierdzi rozmówca dziennika.

To Polak miał ja namawiać na wyjazd. Poznała go przez internet

Z ustaleń "Rzeczpospolitej" wynika, że śledczy mają poszlaki wskazujące na to, że Polka mogła paść ofiarą zaplanowanej intrygi ze strony szajki oszustów. Badają m.in, czy sprawcy jej dramatu w RPA mieli wspólników w kraju.

Porywacze nie działali na oślep - mieli rozeznanie co do stanu majątkowego Polki i mogli się spodziewać, że bliscy mogą zapłacić okup. Było ich co najmniej trzech (w chwili uwolnienia Polki ich nie ujęto). Co najmniej jeden został zidentyfikowany. Jest to znajomy Polki, obywatel RPA, poznany przez nią przez internet. To on miał zachęcić ją do przyjazdu.

Jak długo Ślązaczka z nim korespondowała, zanim zdecydowała się na wyjazd - nie wiadomo. Najprawdopodobniej trwało to dłuższy czas, bo właśnie m.in. internetowa korespondencja była cennym tropem pozwalającym policjantom namierzyć mężczyznę. Śledczy twierdzą, że nic nie wskazywało na jego przestępcze związki.

Pojechali do RPA. Skoordynowana akcja

Policja podkreśla, że pomyślny finał akcji to efekt współpracy służb. - Działania były koordynowane przez Centralne Biuro Śledcze Policji. Aby Polka bezpiecznie wróciła do kraju, zaangażowani zostali również funkcjonariusze zwalczający cyberprzestępczość z KGP i Komendy Wojewódzkiej w Katowicach, którzy zbierali informacje i monitorowali internet - mówi "Rz" Iwona Jurkiewicz, rzeczniczka CBŚP. W sprawie współpracowano z FBI, służbami brytyjskimi i Europolem; uruchomiono też kanał współpracy przez MSZ.

Do RPA pojechało dwóch policjantów CBŚP, którzy wzięli udział w akcji uwolnienia zakładniczki. W czwartek wrócili do kraju.

Zobacz także: Zobacz także: Jacek Żakowski: atak w Syrii to była gra

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(15)
mm
4 lata temu
Powinni zapłacic za akcję , czyli za głupotę starej baby. Dziwnie szybka akcja. Synalek musiał miec wejscia. To dobrze , bo inaczej mama by zginęła.
ciek
4 lata temu
ciekawe którego pachnioła to matka że policja tak szybko zareagowała
ZenekBetoniar...
4 lata temu
Nie lubię bogatych , bo zarabiają na biednych którzy ciężko harują na te ich miliony.
Uważny czytel...
4 lata temu
Co to znaczy że otrzymał emalia
Mysl
4 lata temu
Chciala dreszczyk emocji niech zaplaci za cala akcje.
gv77
4 lata temu
Wybór kobiety. Jej prywatna przygoda. Dobrze, że szczęśliwie zakończona, ale kosztami akcji powinna być obciążona właśnie sama prowodyrka tych wydarzeń, nie budżet państwa. Nie było to wydarzenie losowe, nieszczęśliwy zbieg okoliczności czy wypadek za granicami państwa. To wydarzyło się na jej własne życzenie.
x
4 lata temu
RPA nie chcieli bialy to maja zdestabilizowany kraj
Janusz
4 lata temu
Kazda NORMALNA nacja za granica odruchowo szuka "swoich", bo tak bezpieczniej i pewniej, wieksze zaufanie itd ... Polacy to narod wyjatkowy - bodajze jedyny na swiecie, ktory sam dla siebie jest najwiekszym zagrozeniem. Jak jedziesz za granice, to predzej ci Niemiec pomoze niz Polak - a interesy z Polakami to zawsze "podwojna dawka adrenaliny", bo nigdy nie wiesz jak to sie skonczy. Mam wrazenie, ze kazdy Polak na emigracji cos kreci, bo boja sie przelewow, faktur i rachunkow jak diabel swieconej wody - tylko gotowka, wymiana "z reki do reki" a potem nura w krzaki - tak jakby nikt nikomu nie ufal, i kazdy sie kazdego bal. To jest tragiczne, bo bez wzajemnego zaufania zawsze bedziemy na poziomie Afryki.
eva
4 lata temu
a ile to kosztowało?eva
MARINERO
4 lata temu
Gratulacje dla kolegów z CBŚP!
mysz112
4 lata temu
głupich nie sieją sami się rodzą
ewa
4 lata temu
Szkoda słów,,, o naiwności ludzka,,,,
joda
4 lata temu
Nie mogła se bolca w kraju znaleźć. Wyszłoby znacznie taniej.
tesa
4 lata temu
Ludzie sami guza szukaja, dobrze ze sie szczesliwie skonczylo.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić