Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
oprac. Karolina Kołodziejczyk
|

Afera w Ministerstwie Finansów. Nowe fakty ws. Krzysztofa B.

5
Podziel się:

Nowe fakty ws. Krzysztof B., jednego z dyrektorów w Ministerstwie Finansów. Urzędnik został usunięty z resortu z powodu złamania przepisów antykorupcyjnych. Teraz wychodzi na to, że prokuratura nie potwierdziła tych zarzutów.

Ministerstwo Finansów. Nowe fakty ws. b. dyrektora
Ministerstwo Finansów. Nowe fakty ws. b. dyrektora (East News)

Krzysztof B. był wicedyrektorem Departamentu Kontroli Celnej, Podatkowej i Kontroli Gier. W styczniu 2017 roku odwołał go dyrektor generalny. Powodem miały być niejasności w oświadczeniu majątkowym. Teraz "Rzeczpospolita" zdradza szczegóły.

Chodzi o to, że pojawiły się podejrzenia, iż Krzysztof B. nie pozbył się udziałów i kontroli w ośmiu spółkach, co jest poważnym zarzutem złamania ustawy antykorupcyjnej. W styczniu doniesienie w tej sprawie złożył generalny inspektor kontroli skarbowej. Jednak policyjne śledztwo pod nadzorem warszawskiej prokuratury wykazało, że zarzut wobec Krzysztofa B. jest "bezpodstawny".

Pod koniec czerwca 2017 roku Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście Północ w Warszawie umorzyła dochodzenie w sprawie. Z uzasadnienia cytowanego przez "RP" wynika, że "przeprowadzone czynności dowodowe, w tym oględziny akt rejestrowych wskazanych przez zawiadamiającego spółek, wykazały, że w dacie objęcia przez Krzysztofa B. stanowiska w MF nie był on członkiem zarządów, rad nadzorczych lub komisji rewizyjnych spółek prawa handlowego, nie posiadał w spółkach prawa handlowego więcej niż 10 proc. akcji lub udziałów przedstawiających więcej niż 10 proc. kapitału zakładowego".

Zobacz także: Marian Banaś w Sejmie na expose Morawieckiego. Publicyści: jeden z najbardziej komediowych momentów

Warto jednak zaznaczyć, że śledczy z zachodniopomorskiego wydziału Prokuratury Krajowej ustalili, że m.in. dwie wskazane spółki miały brać udział w wyłudzeniach VAT, o co jest podejrzany Krzysztof B. Urzędnik miał nimi nieformalnie kierować. Świadczyć ma o tym m.in. fakt, że wybierał środki z kont bankowych tych m.in. spółek, gdyż posiadał do tych kont pełnomocnictwa.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło: "Rzeczpospolita"

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(5)
afrykaner
3 lata temu
nie dał w łapę komu trzeba,za tuska ginęły miliardy i nie ma winnego,co na to piss?
bagno!
3 lata temu
zapewne gorliwy katolik- cwaniak jakich niemało w dojnej zmianie :)))))))))))))))))))))), pewnie kumpel żelaznegp Maniusia :)))))))))))))))))))))))))))))))))))
kispis
3 lata temu
Marian Banaś to taka maskotka-wizytówka uczciwości pisu, z która trudno sie rozstać.
Wiocha
3 lata temu
PiS rządzi. Inni też kradną
Batalion Chło...
3 lata temu
Ha ha ha ha ha haaaaaaaaaaa! Przez kolejne cztery lata tak się obłowimy, że nawet jak nas za rękę złapią, to znajdzie się świadek, który potwierdzi, że to nie nasze ręka!
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić