Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Przejdź na
Artykuł sponsorowany

Hybrydowy SUV z wtyczką od Volvo. Sprawdź XC40 PHEV

Podziel się

W segmencie kompaktowych SUV-ów rosnącą popularnością cieszy się Volvo XC40. Ten najmniejszy z modeli szwedzkiej marki zadebiutował w roku 2017, jako uzupełnienie dla większych "braci", zaprezentowanych nieco wcześniej XC60 i XC90. Został wysoko oceniony przez dziennikarzy motoryzacyjnych, którzy przyznali mu tytuł Car of the Year 2018 (europejski samochód roku).

Hybrydowy SUV z wtyczką od Volvo. Sprawdź XC40 PHEV
Hybrydowy SUV od Volvo. Sprawdź XC40 Phev (materiały partnera)

Volvo XC40 najlepiej wyraża podejście Szwedów do ekologii – samochód wykonano w dużej części z materiałów pochodzących z recyklingu. Postarano się także o wydłużenie cyklu życia elementów mechanicznych, które będą podlegać regeneracji. Produkowany z taką dbałością o ekologię samochód musi więc także sam być tak ekologiczny, jak to tylko możliwe. Przygotowując się do przejścia na napędy elektryczne, Volvo postawiło na stopniową elektryfikację całej gamy poprzez wprowadzenie hybryd plug-in. Od niedawna taki typ napędu dostępny jest także w modelu XC40.

Hybrydowe XC40 T5 Recharge różni się od pozostałych hybrydowych modeli Volvo przede wszystkim zespołem napędowym. Nie znajdziemy tu standardowo używanego w większych samochodach silnika dwulitrowego. Pod maską pracuje trzycylindrowa jednostka o pojemności półtora litra – tak, to po prostu obcięty o jeden cylinder silnik z większych modeli. W niczym to jednak nie przeszkadza – w wariancie hybrydowym moc zwiększono do 180 KM, dodatkowe 82 KM pochodzą z silnika elektrycznego. Mocy jest więc pod dostatkiem, nie zabraknie także momentu obrotowego – 265 Nm z silnika spalinowego i 160 Nm z elektrycznego pozwala nie tylko na sprawne rozpędzanie (7,3 sekundy od zera do 100 km/h), ale także na bezpieczne wyprzedzanie. Samochód ma napęd tylko na przód, a za jego przeniesienie na koła odpowiada siedmiobiegowa skrzynia dwusprzęgłowa. To też zmiana w stosunku do pozostałych hybryd Volvo, które posługują się skrzynią hydrokinetyczną. Zaletą użycia skrzyni dwusprzęgłowej zamiast popularnej w hybrydach innych marek przekładni bezstopniowej CVT jest brak charakterystycznego, a denerwującego "wycia" silnika pracującego na dość wysokich obrotach. Silnik elektryczny pracuje, co oczywiste, niemal bezgłośnie, natomiast jednostka spalinowa wykazuje się zadziwiającą jak na trzycylindrówkę kulturą pracy. Charakterystyczny "klekot" jednostki o nieparzystej liczbie cylindrów usłyszymy tylko przez chwilę, gdy silnik jest jeszcze zimny. Potem aż trudno uwierzyć, że pod maską nie pracuje coś większego.

Jak jednak działa hybryda typu plug-in? Czy różni się czymś od innych podobnych napędów? Otóż PHEV, czyli Plug-in Hybrid Vehicle jest najbardziej zaawansowanym układem hybrydowym. Tutaj także, podobnie jak w "zwyczajnej" hybrydzie mamy na pokładzie dwa (a czasem nawet trzy) silniki, spalinowy i elektryczny. Ale PHEV dysponuje znacznie większym zestawem baterii, jego zasięg na samym prądzie to zatem kilkadziesiąt kilometrów. A jak sama nazwa wskazuje, samochody PHEV mogą być ładowane z zewnętrznego źródła prądu, dokładnie tak samo jak samochody w pełni elektryczne. Przy niewielkich przebiegach i dbałości o naładowanie baterii można więc uzyskać rewelacyjnie niskie zużycie paliwa – według normy WLTP nawet w okolicach dwóch litrów na sto kilometrów. Oczywiście, w normalnej eksploatacji będzie to możliwe rzadko, ale nie jest niewykonalne. Tym bardziej, że baterie plug-ina nigdy nie rozładowują się całkowicie. Samochód po pokonaniu pełnego dystansu na prądzie pracuje jak zwykła hybryda. Zaletą hybryd plug-in jest więc możliwość przejechania kilkudziesięciu kilometrów w trybie czysto elektrycznym, co pozwoli wjechać do stref zakazanych dla samochodów spalinowych, wadą – konieczność częstego ładowania i – oczywiście – koszt zakupu, bo to najdroższe hybrydy.

W przypadku Volvo XC40 T5 Recharge zasięg na samym prądzie wynosi około 40 kilometrów. Zestaw baterii o pojemności 10,7 kWh umieszczono zresztą w tunelu środkowym, dzięki czemu bagażnik nie stracił nic na objętości i nadal ma 460 litrów. Jedyna zmiana to… brak znanej z czysto spalinowych wariantów wyjmowanej śmietniczki mieszczącej się przed podłokietnikiem. Oczywiście, hybryda plug-in nie jest zeroemisyjna, po pokonaniu deklarowanego zasięgu w trybie elektrycznym staje się zwyczajną hybrydą, wykorzystującą silnik elektryczny do ruszania i wspomagania silnika spalinowego przy przyspieszaniu, na przykład podczas wyprzedzania. Po prostu system nigdy nie dopuszcza do całkowitego rozładowania baterii, jest ona także ładowana podczas jazdy za pomocą rekuperacji, czyli odzyskiwania energii podczas ładowania. Zużycie paliwa oscyluje wtedy wokół siedmiu litrów, przy wykorzystywaniu możliwości zespołu baterii spada do około trzech. Plug-in ma jednak tę zaletę, że mniejszy zestaw baterii krócej się ładuje, i nawet ze zwykłego gniazdka potrwa to około czterech godzin. System zarządzania energią pozwala także zachować naładowaną baterię do wykorzystania w wybranym przez kierowcę momencie, na przykład gdy przyjdzie wjechać do strefy zakazanej dla samochodów spalinowych. Baterię można też podładować silnikiem spalinowym, ale nie jest to opłacalne ze względu na zwiększone zużycie paliwa.

Od maja tego roku wszystkie modele XC40 posiadają system multimedialny oparty na zupełnie nowym oprogramowaniu Android Automotive, opracowanym wspólnie przez Volvo i Google. Wszystkie samochody są na stałe połączone z internetem, co pozwoli na korzystanie z aplikacji także podczas jazdy, oczywiście z uwzględnieniem wymogów bezpieczeństwa. Zyskujemy zatem dostęp na przykład do nawigacji Google Maps, która w czasie rzeczywistym będzie współpracować z aktywnym tempomatem, informując o ograniczeniach prędkości, korkach, objazdach czy podpowiadając trasy alternatywne z ominięciem płatnych autostrad. Nawigacja będzie także śledzić stopień naładowania baterii i w razie potrzeby poprowadzi do najbliższej stacji ładowania.

System Android Automotive to oczywiście także dostęp do aplikacji takich jak Spotify czy Tidal. Będą one obsługiwane bezpośrednio z poziomu ekranu centralnego, bez konieczności podłączania telefonu. Oczywiście, standardowa funkcja Android Auto pozostanie, mało tego, samochody wyposażone w Android Automotive będą obsługiwać także Apple CarPlay – ważna informacja dla posiadaczy iPhone’a.

Jednak najważniejszą cechą nowego systemu jest powierzenie kontroli głosowej asystentowi Google. Poza obsługą aplikacji będzie on także sterować klimatyzacją czy ogrzewaniem foteli. Wystarczy wydać komendę typu "ustaw temperaturę na 20 stopni" lub "włącz ogrzewanie kierownicy". Można też będzie zapytać o prognozę pogody, wynik ostatniego meczu lub cokolwiek, co asystent będzie w stanie wyszukać w internecie. Taka integracja przyczynia się do mniejszego rozpraszania uwagi kierowcy.

Volvo XC40 T5 Recharge można kupić już za niecałe 215 tysięcy złotych, zatem nawet nieco taniej niż porównywalne modele konkurencji. A jest ich niewiele, bo w segmencie kompaktowych SUV-ów wybór hybryd jest ograniczony. Tym bardziej warto wybrać samochód pochodzący od marki znanej nie tylko z bezpieczeństwa, ale także kompleksowego podejścia do ekologii.

Artykuł sponsorowany
Źródło:
o2pl
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić