Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
oprac. Krystian Winogrodzki
|

Niepełnosprawny miał popełnić zbrodnię doskonałą. "W więzieniu będzie mu lepiej"

26
Podziel się:

Piotr Mikołajczyk został skazany przez sąd na karę 25 lat pozbawienia wolności. Miał popełnić podwójne morderstwo. Jest upośledzony w stopniu lekkim. Mentalnie na poziomie 12-latka. Na jego winę nie ma dowodów, świadków, a także narzędzia zbrodni.

Piotr Mikołajczyk został skazany na 25 lat więzienia za podwójne morderstwo
Piotr Mikołajczyk został skazany na 25 lat więzienia za podwójne morderstwo ("Superwizjer" TVN24)

Do zdarzeń doszło w listopadzie 2010 r. we wsi Tłokinia Wielka. Doszło tam do podwójnego morderstwa - 78-latki i jej 44-letniej córki. Sprawca miał zadać ofiarom 21 ciosów siekierą w głowę. Ciała kobiet znalazła córka 44-latki. Winnym zbrodni uznano Piotra Mikołajczyka. Został za to skazany na 25 lat więzienia. W tę wersję wydarzeń nie wierzy m.in. córka i siostra zamordowanych. Historia została przedstawiona przez dziennikarzy "Superwizjera" TVN24.

Niepełnosprawny popełnia zbrodnię bez śladów

Mikołajczyk ma potwierdzone przez lekarzy upośledzenie w stopniu lekkim. Z trudem ukończył gimnazjum, 3 razy powtarzał klasę w podstawówce. Mentalnie jest na poziomie 12-latka. Miał popełnić zbrodnię doskonałą. Na jego winę nie ma dowodów, świadków, a także narzędzia zbrodni. To jednak wystarczyło do jego skazania. Sąd uznał, że mężczyzna dwukrotnie przyznał się do zamordowania kobiet. Takie zeznania mieli jednak na nim wymusić funkcjonariusze.

Wątpliwości zaczęły się już na etapie zabezpieczania dowodów. Policjant nie zabezpieczył miejsca zbrodni. Miało tam wejść wiele osób postronnych, które zadeptały ślady. Córka 44-latki miała zobaczyć swoją matkę w kałuży krwi. Jak dowodził prokurator, następnie (zamiast, jak nakazywałaby logika, rzucić się jej na pomoc) miała zrobić nad nią krok, odstawić zakupy i potem wrócić, aby sprawdzić co się dzieje z kobietą.

Brak dowodów

Zabezpieczono także fragmenty DNA i siekierę, która była narzędziem zabójstwa. Kluczowe dowody potem zniknęły. Mikołajczyk miał utrzymywać kontakty seksualne z 44-latką i regularnie się z nią spotykać, czego miała nie popierać matka kobiety. Doszło do awantury, a następnie do tragedii. Żadna z przesłuchanych osób nigdy tego nie potwierdziła. DNA niepełnosprawnego również nie pasowało do sprawcy zbrodni. Do czasu oskarżenia mężczyzny siostra i córka zmarłych nigdy go nie widziała.

Policjanci na trop Mikołajczyka wpadli przypadkiem, dzięki anonimowemu zgłoszeniu. Miał pracować dorywczo na farmie. Na czarno, za 200 zł miesięcznie, nocując w stodole. Kiedy w mieście zaroiło się od służb pracodawca wywiózł upośledzonego mężczyznę, bo bał się konsekwencji. Myślał, że może mieć z tego tytułu jakieś problemy. Początkowo niepełnosprawny miał zostać przesłuchany jako świadek. 9 miesięcy po tragicznych wydarzeniach. Później zmieniono jego status.

Przyznanie się do winy

Jak sam tłumaczył przyznał się, bo tak doradzili mu policjanci. Kilkukrotnie zmieniał zeznania. Narzędzie zbrodni stało się z młotka siekierą. Miało też zniknąć nie na ciężarówce, której od miesiąca nie było we wsi, tylko w jeziorze. Dodatkowo miał być bity przez funkcjonariuszy. Różnice w zeznaniach, po przerwach w przesłuchaniach, zaczęły do siebie pasować.

Morderstwo miał popełnić w krótkich spodniach, w listopadzie. Takie znaleziono u niego podczas pierwszego przesłuchania, do którego doszło w sierpniu. Rozmowa nie była protokołowana. Mikołajczyk miał też używać rozbudowanych zdań, znacznie przewyższających jego iloraz inteligencji.

Inny podejrzany

W rodzinie zabitych kobiet był z kolei konflikt na tle majątkowym. Początkowo podejrzanym był wnuk 78-latki. Mieszkał na posesji obok i szybko pojawił się na miejscu zbrodni. Pojechał też do szpitala, mimo że nie utrzymywał kontaktu z babcią. Mężczyzna był obok miejsca zbrodni, ale niczego nie słyszał. Zignorowano też założony u niego podsłuch, kiedy swojej matce mówił, że "nic na niego nie mają". Miał też oszukiwać podczas badania wariografem. Sprawy nie zostały jednak powiązane.

Sąd uznał, że to wystarczające do skazania Mikołajczyka. Początkowo miał spędzić w więzieniu całe życie. Apelacja zmniejszyła wyrok do 25 lat więzienia, co podtrzymały kolejne instancje. Wszyscy byli jednomyślni, chociaż jeden z ławników miał mieć wątpliwości. Uznał jednak, że "w więzieniu będzie mu lepiej".

Zobacz także: Andrzej Duda dla WP: lubię Donalda Trumpa

Źródło: "Superwizjer" TVN24

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(26)
masakra
2 lata temu
kozioł ofiarny!!
Asd
4 lata temu
Scenariusz prawie jak w „gang related” z Tupac’em
Leosia
4 lata temu
Scyzoryk sam w kieszeni się otwiera! Czy jeszcze ktoś ma wątpliwości co do gruntownej reformy sądownictwa?
gdzie dobra z...
4 lata temu
a gdzie ziobro i apelacja? a gdzie duduś i odciążanie sądu
1344
4 lata temu
Srata tata polglowki
gosc
4 lata temu
Czy niewielki deficyt intelektualny klasyfikowany jako lekki stopieñ moze isc w parze z agresja i wynaturzeniami natury charakterologicznej
123
4 lata temu
Straszne.Jak nikt za niepełnosparwnym umysłowo człowiekiem się nie ujmie.Nie pomoże.To niesprawiedliwe i krzywdzące.
Maciej
4 lata temu
Ok, wsadzili go. A co z prawdziwym mordercą?
katana57
4 lata temu
No i macie tą swoją Kon(pro-stytucję).
heniek
4 lata temu
Sędzia o potencjale intelektualnym niższym od skazanego
joda
4 lata temu
Myślę, że tak policjanci jak i pan "prokurator" popełnili przestępstwo. Jakie ?? Zaniechanie czynności śledczych, fałszowania dowodów z miejsca zbrodni, wymuszanie zeznań świadków, mataczenie, fabrykowanie dowodów. No, Panie Nadprokuratorze Ziobro, przydaj się Pan na coś. Zacznij działać.
kara1953
4 lata temu
kozioł ofiarny, a mordercy hulają
Max
4 lata temu
A gdzie pan Ziobro stojący na straży prawa polskiego. Taka sprawa Pan gdzie? Zamiast papierki podpisywać, trzeba zająć sie tym co z Pańskiej władzy.
ggw
4 lata temu
Przecież polskie więzienia są pełne niewinnych lub wrobionych, z czegoś małego, w duże, np zbrodnię.Policja i prokuratura tak sobie czyściła i chyba dalej to robi, niewykryte sprawy albo chroni faktycznych sprawców. Polskie sądy to banda bezdusznych ,leniwych,łapówkarzy i kumotrów z kamieniem zamiast serca.Drastycznie niesprawiedliwe są sądy rodzinne opanowane przez podłe sooki wrogie mężczyznom. Mężczyżni to w/g nich zawsze winni,brutale,pozbawiani praw do dzieci na których podłe sooki mogą pasożytowac przez pół życia.Przez to dochodzi do strasznych tragedii,samobójstw rozszerzonych !!!!
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić