Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
oprac. Magdalena Nałęcz
|
aktualizacja

Premierowi Mateuszowi Morawieckiemu powiedziano, że został nagrany. Nowa odsłona afery taśmowej

17
Podziel się:

Mateusz Morawiecki zeznał przed Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego, że wiedział o istnieniu nagrań ze swoich rozmów w restauracji Sowa i Przyjaciele. Portal onet.pl ujawnił, że powiedział mu o tym najprawdopodobniej współpracownik Falenty, Tomasz Misiak.

Mateusz Morawiecki mógł zapoznać się z nagraniami z afery taśmowej
Mateusz Morawiecki mógł zapoznać się z nagraniami z afery taśmowej (PAP, mateusz morawiecki)

- Słyszałem (...) od innych osób, m.in. od Pana Tomasza Misiaka i Zbigniewa Jagiełło, że zostali nagrani w restauracjach i że ja też [naj]prawdopodobniej zostałem nagrany - powiedział 8 grudnia 2014 r. w ABW Mateusz Morawiecki.

Tomasz Misiak był w przeszłości senatorem PO, kojarzonym najbardziej z Grzegorzem Schetyną. Gdy wybuchła afera taśmowa, współpracował z Falentą - zasiadał w radzie nadzorczej kontrolowanej przez niego telekomunikacyjnej spółki HAWE. Biznesmen mu jednak nie ufał i, jak podaje portal onet.pl, był jedną z najczęściej nagrywanych osób w restauracji Sowa i Przyjaciele.

Wśród nagrań jest również rozmowa ówczesnego prezesa banku BZW BK Morawieckiego i ówczesnego prezesa PGE Krzysztofa Kiliana. Wynika z niej, że do obecnego premiera przyszedł Misiak, by porozmawiać o posadzie dla Macieja Wituckiego z Telekomunikacji Polskiej SA. Chciał, by Morawiecki ułatwił kontakt z szefem doradców premiera Janem Krzysztofem Bieleckim, który obsadzał miejsca w państwowych spółkach. Poniżej zapis jednego z fragmentów nagrań.

"Mateusz Morawiecki: Spotkałem się z.... Z tym... Z Misiakiem. On mówił mi, że Witucki jest out... Że... że wychodzi z TP SA.

Zbigniew Jagiełło: No tak, tak.

Morawiecki: To... to wiesz, tak?

Jagiełło: Znaczy, wiesz co, to jest tak, że może nie mówili mi wprost, natomiast takie słyszałem, wiesz, odgłosy.

Morawiecki: Jakieś odgłosy takie... Tak, tak. No to ja to mówię bardziej wprost z pierwszej ręki, że się tam dogaduje co do odejścia, nie, z tymi swoimi Francuzami. Natomiast próbował gadać z [ministrem skarbu Mikołajem] Budzanowskim o KGHM-ie. Na razie to nic nie wychodzi. Nie ma kontaktu z Budzanowskim i czy... I że nie może mieć kontaktu za bardzo z tym... z [Janem Krzysztofem] Bieleckim. Że próbował do Bieleckiego, ale się nie dodzwonił do Bieleckiego. No i się patrzy na mnie. Ja mówię: "No, wiesz, ja mogę go umówić z Bieleckim, tylko że tam nie ma dobrej chemii". "No, tak, tak, tak, To jest znane". To wysłany został, wiesz, do mnie ten... ten Misiak, w ten sposób tak sobie to myślę i jest teraz z jednym gościem u [prezydenta Bronisława] Komorowskiego.... Witucki... Maciej"

Morawiecki mógł przejrzeć akta śledztwa

- Ja mogłem pytać, czy jego zdaniem Maciej Witucki zgodzi się wejść do władz mojej firmy. O KGHM mógł rozmawiać z kimś innym. Ze mną nie, bo obsada władz KGHM to decyzja polityczna, a ja od wielu lat byłem już wtedy poza polityką - zapewnił w rozmowie z onet.pl Misiak. I dodał, że "nie załatwiał pracy Maciejowi Wituckiemu".

Twierdzi też, że z Morawieckim "zasiadali wspólnie w radzie polskiego oddziału fundacji wydającej Project Syndicate, zajmującej się publikacją komentarzy i analiz najważniejszych światowych liderów świata polityki i biznesu". - Być może przy okazji spotkań rady wspomniałem mu o taśmach i o tym, że zostałem nagrany. Ale nie pamiętam szczegółów - dodał.

Morawiecki zeznawał przed ABW, że nie był szantażowany taśmami. - Nikt mnie nigdy nie szantażował, że moje ewentualnie nagrane rozmowy zostaną ujawnione. Nikt mi tego nie sugerował. Nikt nie proponował mi zakupu żadnych nagrań. Nikt się ze mną w sprawie ewentualnych nagrań z moim udziałem nie kontaktował” - stwierdził.

Premier twierdził też, że nigdy nie miał kontaktu z Falentą. Na początku 2015 r. poinformowano go, że może zapoznać się z kompletem akt ze śledztwa ws. afery podsłuchowej. Dziennikarze portalu przejrzeli akta śledztwa, ale nie znaleźli w nich informacji o tym, czy Morawiecki faktycznie to zrobił.

Źródło: onet.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(17)
Tito
4 lata temu
" Niebezpieczne związki Donalda Tuska" Przeczytajcie nową książkę p. Wojciecha Sumlińskiego dowiecie się czemu nie warto głosować na bandę będącą w dzisiejszej opozycji
Analityk
4 lata temu
I zapewne w podzięce za tę miskę ryżu Warszawa zagłosowała na kandydata PO. A ty sobie wsuwaj bigos do rozpuku.
Witold
4 lata temu
Najbardziej wkurza ton, w jakim oni sobie rozmawiają. Co najmniej jak by to były ich latyfundia, gnoje francowaci. Zwykły człowiek NIC dla nich nie znaczy... Ale przed wyborami to będą skomleć, gnoje i co najgorsze to to że człowiek nie ma za wiele do powiedzenia... Dlaczego tak się przestraszyli okręgów jednomandatowych, no jak myślicie?...
Pan Bóg
4 lata temu
Morawiecki wypad!
sędzia
4 lata temu
To jeszcze go nie zamknęli i nie zlicytowali majątku!
kelner
4 lata temu
Morawiecki nie jest wart niczego. Nawet starego kotleta ...
Pajac i slugu...
4 lata temu
Ciekawe czy przy rozstrzeliwaniu KACZYNSKIEGO......trafia w dziesiatke
WOLNA POLSKA
4 lata temu
I tak PRZEGRACIE proMOSKIEWSCY zdrajcy
ouiop
4 lata temu
morawiecki co powie to klamie prawde tylko piortowicz ci powoie
J
4 lata temu
pinokio klamal dla po a teraz klamie dla pis...
xyz
4 lata temu
Prezesie - to był totalny samobój, a nie strzał w 10-tkę! Bankster z prywatnego banku na czele rządu! Szaleństwo - ma nas okradać na znacznie większą skalę!?
tak jest
4 lata temu
oni to ruina dla tłuków może nowoczesna ?
As
4 lata temu
Pinokio...jedyne co PiS potrafi to klamac !!!
xxx
4 lata temu
Co za bełkot siedzi w tym po uszy pewnie
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić