Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
oprac. Katarzyna Bogdańska
|
aktualizacja

Warszawa. Dramat w szkole w Wawrze. Szokujące relacje uczniów

25
Podziel się:

- Najpierw go pobił, a potem go tam jeszcze dźgał w przeponę i w plecy, więc to była powolna śmierć, bardzo bolesna - powiedział reporterowi "Interwencji" uczeń 7. klasy Szkoły Podstawowej nr 195 w Warszawie. Dochodzą nowe informacje o przebiegu zdarzenia i zachowaniu napastnika.

Warszawa. Wawer. Do dramatu doszło na przerwie między lekcjami
Warszawa. Wawer. Do dramatu doszło na przerwie między lekcjami (East News)

Nadal trudno się otrząsnąć po zbrodni, jaka miała miejsce w szkole podstawowej w Wawrze. Emil B. zabił sześcioma ciosami nożem na przerwie swojego kolegę ze szkoły Jakuba K.

Uczniowie opowiadają o przebiegu dramatycznych wydarzeń.

Warszawa. Wawer. Dramatyczny przebieg zdarzeń

Jeden z uczniów klasy 8. mówił reporterom "Interwencji", że wszystko działo się na przerwie przed salą od fizyki, gdzie jak twierdzi normalnie nikt nie siedzi. - Zaczęli się kłócić, bić i Kuba nie miał szans, jest o wiele od niego mniejszy, chudszy. Poszło o pieniądze, około 2 tys. zł - powiedział chłopak.

Inny uczeń mówi, że Kuba potrzebował pieniądze na komputer. - Grali w CS (Counter-Strike - red.), a Kuba miał słaby - mówi.

Według relacji nastolatków, chłopak nie miał z czego oddać długu. Pytani, skąd Emil B. miał taką kwotę, mówią, że sprzedał telefon i słuchawki.

Okazuje się, że z 15-letnim Emilem, który zabił na przerwie kolegę, problemy były od dawna. Jeden z uczniów opowiada, że chłopak "dużo ćpał". Miał być też agresywny.

Warszawa. Wawer. Słowa ojca zabitego Kuby

Matka jednego z uczniów mówi, że kilka miesięcy temu przy próbie rozdzielenia go z innym chłopcem, popchnął nauczycielkę tak, że ta uderzyła w ścianę. Raz w jego przypadku nawet interweniowała w szkole policja.

- Zobacz na tę szkołę: narkotyki, handel... skarżyłem tyle razy na policję. My nie odpuścimy tego tematu, naprawdę - zapowiedział ojciec Jakuba K. w rozmowie z "Interwencją".

Zobacz także: #15LatRazem. Wiedzieliśmy, że język polski jest trudny. Ale nie, że aż tak

Warszawa. Wawer. Śledztwo

Przypomnijmy, że do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w piątek 10 maja na korytarzu szkoły podstawowej nr 195 przy ul. Króla Maciusia w Warszawie. Około godziny 10 jeden z uczniów - ośmioklasista w wieku 15 lat - miał aż sześciokrotnie dźgnąć nożem swojego rówieśnika. Pomimo reanimacji ratownikom nie udało się przywrócić czynności życiowych. Chłopiec zmarł.

Wirtualna Polska nieoficjalnie ustaliła, że między uczniami ze szkoły w Wawrze doszło do kłótni na tle rozliczeń o dopalacze i narkotyki.

Warszawa. Wawer. Nieoficjalne informacje

Kilka godzin po zdarzeniu głos w sprawie zabrał minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. - Okoliczności tej sprawy oraz wniesienia noża na teren szkoły są badane. Śledztwo jest prowadzone bardzo intensywnie - zapewniał polityk na konferencji prasowej w Warszawie.

Obecnie 15-letni napastnik Emil B. znajduje się w schronisku dla nieletnich. Sąd przekazał sprawę prokuraturze.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że w moczu 15-latka wykryto substancje psychoaktywne.

Zobacz aktualne wiadomości na WIADOMOSCI.WP.PL.

Wiesz coś więcej na temat tego zdarzenia? Prześlij nam informację, zdjęcie lub wideo przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
WP Wiadomości
KOMENTARZE
(25)
gość
3 lata temu
A gdzie był nauczyciel dyżurujący ? Strajkował ?
nygus
3 lata temu
W programie na TVP1 podali,że ośmioklasista to chłopiec wychowywany przez ojca z bliskiego wschodu i że matka nie żyje.Ojciec łamaną polszczyzną krytykował, że w szkole nie ma ochroniarzy...
ząbzaząb
3 lata temu
Narkomanów powinni kastrować, żeby chociaż nie mieli szans się rozmnażać. Dla 1% tych co wyjdą z bagna, szkoda poświęcać czasu na ich ratowanie, cała pozostała reszta potomków będzie wyniszczać zdecydowanie większą część społeczeństwa. Z takim mordercą powinni zrobić to samo co on, 25 lat to zdecydowanie za mało...
sad
3 lata temu
też byłem bity w szkole na oczach nauczycieli. Nie reagowali. Jedni nawet bronili oprawcy i sami znęcali się psychicznie. Taką mamy szkołę, a potem płacz. Nic się nie zmieni, za parę miesięcy będzie podobna historia, jakiś rzecznik szkoły wyjdzie, powie że zajmie się tą sprawą. Szkoła powinna być przywilejem, a nie obowiązkiem. Jak ktoś się nie nadaje, to wylot. Nie rozumiem problemu z brakiem finansowania. Każdy zaczynając szkołę podpisuje kontrakt na cały okres nauki. Nawet jak wyleci, szkoła powinna dostawać hajs nawet jakby mieli uczyć 1 ucznia. Nauczyciele też nie reagowali bo i co mają powiedzieć, jak dostają śmieszne jak na Waw warunki, na ich miejscu też bym nie reagował. dalej będą reagować na pojedyncze przypadki, ale to cała organizacja daje ciała. Albo wysyłacie dzieci do prywatnych szkół, albo nawet nie trudźcie się z płodzeniem kolejnych.
kat
3 lata temu
za jaja i na latanie... co z tego że 15 lat wiedział co robi...
PGR Narodowy
3 lata temu
Muszą zmienić regulamin szkolny -wprowadzić zakaz zażywania narkotyków i przynoszenia noży oraz zabójstw na korytarzach - wtedy dyrekcja szkoły będzie miał podstawy prawne do prewencji i ew. interwencji.
AK
3 lata temu
Dzieci powierzane są nauczycielom, i to oni maja obowiązek je chronić i pilnować na przerwach , kiedy są w tych placówkach, od tego biorą tak wysokie pensje. Gdzie byli ci co odpowiadali za bezpieczeństwo ich na przerwach, ilu nauczycieli miało wtedy dyżur i dlaczego nikomu z nich policja nie postawiła zarzutów. To nauczyciele są winni tej zbrodni, zbrodni nie dokonano poza szkołą, tylko na jej terenie, i przy samej sali fizyki, gdzie byli nauczyciele i monitoring. Ciekawe komu z pedagogów zależało na tym, aby sprawa miała taki finał. Jak w filmie, Nic nie widziałem , nic nie słyszałem, nie ma winnych!!!
Efekt jest
3 lata temu
W Warszawie i Wawrze lud głosował przeciw totalitarnym z PiS ! Demokracja wola ludu!!
Paul86
3 lata temu
Popchnął nauczycielkę. Bo gdyby nauczycielka zdzieliła go gdzie trzeba, to by miała sprawę karną. I tak lewactwo przez swój "zakaz bicia dzieci" ma krew na rękach.
Paweł
3 lata temu
Nauczyciel, pedagog, szkoła - czy naprawdę nikt z Was nie wie, że za wychowanie dzieci odpowiadają RODZICE. I przede wszystkim RODZICE. Ojciec skarżył na policję. I POLICJA nie interweniowała? Czy OJCIEC nie wiedział, że jego syn ma tysiące złotych? To mu nie przeszkadzało. NIE. To nauczyciel, pedagog, szkoła są winni. To nauczyciel ma być ochroniarze, policjantem, pedagogiem, socjologiem. Spytajcie ministrów Ziobro i Brudzińskiego dlaczego polska policja i sądy pozwalały by sprawca pozostał w tej szkole skoro ojciec skarżył na policję i policja interweniowała już raz w jego sprawie. I proszę spytać minister edukacji dlaczego w polskich szkołach nie ma ochrony? Ale to nauczyciele są winni.
oko
3 lata temu
nauczyciele i dyrekcja tolerowali bandytę to mają efekt
vcv
3 lata temu
A gdzie był nauczyciel dyżurny? Słyszałam jak dyrektor szkoły który nie ma własnych dzieci mówi do nauczycielki narzekającej na złe zachowanie uczennicy " a co to twoje dzieci że tak się przejmujesz?" Chyba to nie wymaga to komentarza.
MzP
3 lata temu
Nauczyciele nic nie robią ,nie reagują ,mają wszystko w d. ,strajkują o pieniądze ,więc i uczniowie w pieniądzu widzą najwyższą wartość.Media też codziennie się do tego przykładają - ciągle reklamy ,parnie mózgu ,nic się nie liczy oprócz kasy.
WIN
3 lata temu
Gdzie byli nauczyciele, skoro na 10 uczniów przypada 1 pedagog?????
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić