Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
oprac. Karolina Kołodziejczyk
|
aktualizacja

Wrocław. Chcieli dostać się na oddział, gdzie są Polacy z Wuhanu. Żandarmeria Wojskowa w akcji

18
Podziel się:

Żandarmeria Wojskowa przez całą dobę pilnuje wejścia do oddziału, na którym przebywa grupa Polaków z chińskiego Wuhanu. Jak poinformował komendant 4. Wojskowego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu Wojciech Tański, zatrzymano dwie osoby, które chciały się tam dostać.

Wrocław. Wojskowy Szpital Kliniczny
Wrocław. Wojskowy Szpital Kliniczny (PAP)

W Wojskowym Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu przebywają Polacy ewakuowani z Chin, gdzie doszło do epidemii koronawirusa. W placówce wprowadzono specjalne środki ostrożności. M.in. przez 24 godziny na dobę żołnierze Żandarmerii Wojskowej pilnują wejścia na oddział.

- Dodatkowo nasze wewnętrzne służby patrolują kolejne wejście, które też jest zamykane. Aby dostać się fizycznie na ten oddział, trzeba przejść przez kilka drzwi. To naprawdę nie jest proste - powiedział w rozmowie z PAP płk dr Wojciech Tański, komendant szpitala wojskowego we Wrocławiu. Co więcej, wyłączono również windę, by nikt postronny nie miał wstępu na wydzielone piętro.

Do tej pory żołnierze Żandarmerii Wojskowej zatrzymali dwie osoby, które próbowały dostać się na oddział. Przechwycili również drona latającego w pobliżu.

Zobacz także: ZOBACZ: Wybory prezydenckie 2020. Jarosław Kaczyński gotów do kampanii? Adam Bielan nie pozostawia wątpliwości

Do pacjentów mają dostęp wyłącznie: trzech lekarzy, jedenaście pielęgniarek, psycholog i kapelan wojskowy. Każda osoba wchodząca na oddział musi przejść przez szkolenie BHP i z zakresu procedur zakaźnych. Niezbędne jest również m.in. odkażenie oraz założenie specjalnej odzieży ochronnej.

Wcześniej pojawiły się jednak medialne doniesienia o tym, że wrocławski szpital nie zapewnił należytej ochrony. Wytknięto fakt, że piętro niżej, w tym samym budynku, leżeli inni pacjenci. Poddane kwarantannie osoby miały chodzić swobodnie po korytarzu, a drzwi do oddziału być otwarte. - Wszelkie standardy zostały zachowane - odpiera zarzuty rzeczniczka szpitala w rozmowie z reportem WP, Piotrem Barejką.

Koronawirus we Wrocławiu? Wyniki badań

W środę wiceminister zdrowia, Waldemar Kraska potwierdził, że w żadnej z pobranych od Polaków próbek nie wykazano obecności koronawirusa. - Żadna z osób przebywających w szpitalu we Wrocławiu na tę chwilę nie jest nosicielem koronawirusa – zapewniał wiceminister. Kraska podkreślił jednocześnie, że nie można wykluczyć pojawienia się wirusa w Polsce, ale resort jest w jego ocenie przygotowany na każdy scenariusz rozwoju sytuacji.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(18)
Piotr
3 lata temu
Najwazniejsze ze dostep do chorych ma kapelan.
Gość
3 lata temu
Najwięcej wiedzą ci którzy tam nie byli.
prowokatorzy
3 lata temu
Mogli pozwolić i wejść, ale wyjść już nie. Dwa tygodnie obowiązkowej kwarantanny na ich koszt..
CWR
3 lata temu
Wincyj Chińczyków w Polsce, wincyj
Średniowiec
3 lata temu
TVP podaje: woda święconą niszczy wirusa.
Nokto
3 lata temu
Przecież nawet virusa nie potrafią stwierdzić i wysyłają próbki do Berlina. Kto ich tam niby leczy ?
Uciekać
3 lata temu
To ten kapelan ich leczy ? Ludzie uciekajcie z tego szpitala. Uczą się dopiero teraz BHP ?
Lion
3 lata temu
Jacys szaleni dziennikarze pewnie chcieli wywiad przeprowadzic. Dron tez na bank telewizyjny.
Boch
3 lata temu
Pewnie chcieli udowodnić, że szpital nie jest dostatecznie chroniony, że można łatwo dostać się na oddział. Potem wrzucić filmik na Youtube i afera gotowa. Są tacy co chcą zaistnieć.
Ludwiggggggg
3 lata temu
Dla czego niezamknom granicę dla wszystkich przebijać kazdego
Stab
3 lata temu
Te testy nie dają 100 % pewności, dlatego we wszystkich normalnych krajach każdy bez względu na początkowy wynik testu podlega 2 tygodniowej KWARANTANNIE a NIE obserwacji jak w biednej Polsce.
Robert
3 lata temu
Czy to samobójcy chcieli się dostać na oddział?
Wrrrr
3 lata temu
Jkim cudem belg był zarażony,a Polacy nie, chyba w nich jeszcze nie rozwinął wirus. To słuszna decyzja, żeby ich zatrzymywać w szpitalu.
jurek
3 lata temu
Powinni te osoby zastrzelić na miejscu.Motyw nie ma znaczenia.Glupota do tego pełna świadomość musi być .To potencjalni mordercy w białych rękawiczkach.W Chinach po takiej dwójce nie byłoby nawet wzmianki.I tak ma być.Kiedy zrozumiemy że jak w Polsce znajdzie się ten wirus to wyborów w maju nie będzie.Polacy to niby mądry naród ALE PO SZKODZIE.Od chuchanie na zimne nic się nie stanie.A jest groźniej niż się przedstawia.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić