Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
oprac. Violetta Baran
|

Zawoja: ciężko poparzony dwulatek. Zabrał go śmigłowiec LPR

16
Podziel się:

Dramat w Zawoi. Dwuletni chłopiec został ciężko poparzony wrzątkiem. Dziecko zostało przetransportowane śmigłowcem LPR do szpitala w Krakowie Prokocimiu.

Po upadku z 3. piętra 17-latka została przetransportowana do szpitala śmigłowcem LPR
Po upadku z 3. piętra 17-latka została przetransportowana do szpitala śmigłowcem LPR (Agencja Gazeta, Michał Walczak)

W Zawoi w powiecie suskim w Małopolsce niezbędna okazała się interwencja śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dwuletni chłopiec ciężko poparzył się wrzątkiem - informuje reporter Radia Kraków.

Maszyna lądowała na miejscowym stadionie. Tam dziecko z karetki przekazano ratownikom ze śmigłowca.

Maluch został już przetransportowany do szpitala w Krakowie Prokocimiu.

KOMENTARZE
(16)
Anna
3 lata temu
Popatrzył się jak się dzieci nie pilnuje to tak jest
she
3 lata temu
Najmądrzejsi są zawsze Ci co dzieci nie mają ...
aleksandra
3 lata temu
Ja sie poparzyłam majac 3 lata, gotowały sie parówki, a ja chciałam zajrzec do garnka i cała woda z parówek wylała sie na mnie, ale reakcja mojej mamy była szybka wziała mnie szybko pod zimna wodę i jedynie mam mały slad na przedramieniu, ale taki ledwo widoczy... liczy sie działanie w takich sytuacjach. Niestety oglaadałam tez program jak na 2 latke sie wylała goraca herbata i rodzice w pospiechy sciagneli jej swteterek razem ze skóra.... niestety :( blizny pozostaja do konca zycia...
NN
3 lata temu
Wychowywaliśmy się na wsi. Często tylko pod opieką naszej Babci ; Nikt z nas się nie poparzył ; nikomu nic "się nie obcięło czy urwało" Można ? Można.
Gość 87
3 lata temu
Nie nam oceniać rodziców bo tego nie widzieliśmy. Całe nasze życie to zlepek przypadków tych szczęśliwych jak i nieszczęśliwych. Jeden spadł z drzewa i zaraz wlazł na inne, drugi do tej pory jest np. na wózku. Jedno jest pewne. Należy temu w kogo kto wierzy podziękować za to co ma, bo zawsze są tacy którym jest gorzej .
WhiteBoy
3 lata temu
No i zaraz się zacznie. Zamiast współczucia - hejt. To wielki dramat całej rodziny... trochę współczucia. Skąd w Was tyle jadu... przecież wystarczy sekunda.. ktos przyjdzie w gości, postawi kubek nie tam gdzie trzeba. A do wszystkich krytykujących rodziców - nie wszystkie dzieci są takie same...może to było „żywe srebro”?. Trochę empatii, mniej hejtu ludzie
Jarosław Wiel...
3 lata temu
czy LPR to partia pana Kangura?
Apel
3 lata temu
Do tragedii z udziałem małych dzieci naprawdę nie trzeba dużo. Drodzy rodzice uważajcie na swoje pociechy.
gerd
3 lata temu
najniebezpieczniejsze są wizyty u dziadków,ciotek i innych znajomych. Małe dziecko w wieku ok 2 lat nie widzi za co łapie. Mój syn nauczony w przedszkolu korzystać z dystrybutora wody, kiedyś w banku polał dłoń. Na szczecie obok była apteka. Pantenol prze godzinę i skóra uratowana.
kwch
3 lata temu
teraz wszyscy mądrzy. Jedyny sposob aby wyeliminowac to zagrożenie to w ogóle wrzątku chyba nie gotować. Taki 2 latek wszędzie wchodzi. Podstawi sobie krzesełko i wejdzie na blat. Wystarczy, że odwrócisz się i schowasz talerz do zmywarki a mały już przy wrzątku. Można nauczyć, że coś jest gorące i zrobi krzywdę. Ale wypadków nie unikniemy.
Rodzic
3 lata temu
Co za rodzice by dziecka nie potrafili przypilnowac moze wazniejszy byl telefon albo tablet
Adam
3 lata temu
Nie oceniajcie opiekunów, jakimi by nie byli, choć wierzę że są oddanymi w swej roli. Dzieci są bardzo trudno przewidywalne, a wiele z nich jak moja córka, musi większość sytuacji organoleptycznie sprawdzić sama. Powodzenia maluszku.
Ala
3 lata temu
Współczuję opiekunom. Niestety to jest tzw chwila i już. Trafia do świetnego szpitala gdzie weim z doświadczenia że bardzo dobrze leczą oparzenia.
Tez mama
3 lata temu
Do "mamy" - czworka moich dzieci u mnie w domu nigdy sie nie poparzyla,wystarczyla jedna wizyta u siostry i wlaczone zelazko...nie z mojej winy...
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić