Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Mateusz Patyk
Mateusz Patyk
|
aktualizacja

Ciągnik siodłowy uderza w stojącego busa. Dramatyczne nagranie

74
Podziel się:

Pędzący trasą S8 ciągnik siodłowy wpadł z impetem w stojącego na poboczu dostawczaka. Ciężarówka jechała jeszcze przez kilkadziesiąt metrów, zostawiając za sobą szczątki busa. Zamiast hamować, kierowca nagle skręca i zatrzymuje się dopiero na barierach oddzielających jezdnie.

Znajdujące się na pace busa osoby w ostatniej chwili odskoczyły na bok
Znajdujące się na pace busa osoby w ostatniej chwili odskoczyły na bok (Youtube.com, Rafał Wacławek)

Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w czwartkowy poranek na trzypasmowej obwodnicy podwarszawskich Marek w kierunku Białegostoku. Jadący tą trasą Rafał Wacławek miał akurat włączoną kamerkę samochodową, która zarejestrowała incydent.

"Ciągnik siodłowy bez wiadomej przyczyny (może zasłabł) zjechał na pobocze, na którym stał bus, na którego pace trzy osoby poprawiały mocowanie poluzowanego ładunku. Rozpędzony ciągnik uderzył w tył dostawczaka i przepchnął go przez całą szerokość jezdni na pas zieleni. Na szczęście ludzie z dostawczaka w ostatniej chwili zeskoczyli z samochodu" - pisze w komentarzu do filmu jego autor (pisownia oryginalna - red.).

Bo jechał za szybko

Według pana Rafała wszyscy uczestnicy tej kolizji wyszli z niej bez szwanku. Dodał jednak, że nikt oprócz niego i innego kierowcy nie zatrzymał się, by udzielić pomocy ewentualnym poszkodowanym. "Po prostu omijali rzeczy rozrzucone na asfalcie i lawirowali między sprzątającymi je ludźmi" - relacjonuje.

Jak dowiedzieli się dziennikarze portalu tvnwarszawa.pl, nikomu nic się nie stało, a zdarzenie faktycznie zostało zakwalifikowane jako kolizja. Ewa Szymańska-Sitkiewicz z Komendy Stołecznej Policji poinformowała, że kierowcy byli trzeźwi.

Z kolei Piotr Świstak z KSP przyznał, że sprawca został ukarany mandatem, który przyjął... bez tłumaczenia się. "Nie mieliśmy podstaw do tego, by traktować to jako zasłabnięcie tego kierowcy. Z tego co ustalili policjanci, prawdopodobnie było to niedostosowanie prędkości do warunków jazdy" - przekazał funkcjonariusz portalowi.

Źródło: tvnwarszawa.pl

Widzisz coś ciekawego? Masz zdjęcie, filmik? Prześlij nam przez Facebooka na wawalove@grupawp.pl lub dziejesie.wp.pl

Zobacz także: Zobacz także: Patryk Jaki o swoim współpracowniku: najzdolniejszy polityk młodego pokolenia w Polsce
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(74)
Skriv
4 lata temu
Patrz do końca to zobaczysz
Skriv
4 lata temu
Ale głupoty wypisuje ie. Tak, film oglądał. I nawet jak już walnal w tego busa to musiał dokończyć seans, bo była ważna scena i dlatego nie próbował wyhamowac. Żal mi was.
Ja
4 lata temu
Pas awaryjny to nie parking.
Jacek
4 lata temu
Pewnie film oglądał burak
tom
4 lata temu
oszukali przeznaczenie koledzy z dostawczaka
ziomal68
4 lata temu
brawo białe czapki. On przecież nie stworzył szczególnego niebezpieczeństwa w ruchu drogowym, bo można by mu wtedy zatrzymać prawo jazdy i skierować sprawę do sądu. Przecież "nikt nie zginął" a mogło trzech. Policyjny cyrk PISpaństwa...
kibic
4 lata temu
telefonik telefonik gole baby
Ert
4 lata temu
Zjezdza na pas awaryjny i z premedytacją uderza w samocod tam stojacy. Jakby nie patrzył na drogę albo zasnął
bondziorno
4 lata temu
a co robił bus na zakazie?
+
4 lata temu
Nie mam nad czy się zastanawiać
Szwej
4 lata temu
Prawdziwi komandosi
Izio
4 lata temu
Na tym pasie awaryjnym to parking jak pod marketem. Gdzie policja z mandatami?
Tampa
4 lata temu
Ja tobym w gacie chyba narobił
cZŁOwiek
4 lata temu
Jak kierowca nie pije alkoholu to może powodować kolizje i rozbijać pojazdy. Co innego gdyby ostrożnie ale wcześniej wypił dwa piwa - wtedy jest potencjalnym mordercom i zabiera mu się prawo jazdy najlepiej dożywotnio.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić