Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Karolina Błaszkiewicz
Karolina Błaszkiewicz
|

Adoptowała ją rodzina z USA. Teraz Monika szuka bliskich w Polsce

25
Podziel się:

Urodziłam się i wychowałam w Polsce. Miałam 9 i pół miesiąca, gdy zostałam adoptowana i przeprowadziłam się do Stanów – tak zaczyna się wiadomość Moniki, którą umieściła w facebookowej grupie "Polish Genealogy". W poszukiwania włączyli się członkowie innej, o wiele większej, która nie raz już łączyła rodziny.

Młoda Amerykanka chce poznać swoją przeszłość
Młoda Amerykanka chce poznać swoją przeszłość (Pixabay.com)

Adopcyjna rodzina Moniki, mieszkanki Athens w stanie Ohio, nie zyskała żadnych informacji na jej temat. Poznała jedynie nazwisko kilkumiesięcznej wtedy dziewczynki. – Czy ktokolwiek wie cokolwiek na temat pochodzenia mojego nazwiska? Każda informacja jest na wagę złota – napisała. Post pojawił się najpierw w grupie "Polish Genealogy", liczącej 80 osób. To zamknięta grupa, do której należą głównie Amerykanie polskiego pochodzenia. Prośbę dziewczyny próbuje nagłośnić członkini "Adoptowanych poszukujących swoich bliskich". Jest jedną z 12 tys. należących do niej internautów.

Z postu Perczak można dowiedzieć się, że urodziła się w Łodzi. Na razie pojawiły się dwie odpowiedzi od użytkowniczek, które musiały śledzić sprawę w grupie, gdzie post oryginalnie się pojawił. " Ok, 9 1/2 (miesiąca – red.) tzn. że chyba luty 1991 jest datą urodzenia" – ocenia pierwsza. Druga przekonuje, że Monika przyszła na świat 27 maja 1990 r., a została adoptowana w lutym 1991 w Rybniku.

Czy rzeczywiście tak było? Trudno dowiedzieć się tego z grupy "Polish Genealogy", dopóki nie jest się jej członkiem. Napisaliśmy więc do Moniki i czekamy na odpowiedź. Tymczasem, prosimy was o pomoc, może wiecie coś, co pomoże 20-latce z Athens odnaleźć krewnych.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(25)
Paweł
5 lata temu
Urodziłam się i wychowałam w Polsce, jak miałam 9 i pół miesiąca zostałam adoptowana i wyjechałam do Stanów... no to z wychowania faktycznie wyniosła polskość. Co zrobić by tu więcej nie zaglądać? Co?
traktor
5 lata temu
ale heca, wychowałam się w Polsce.....
Jessica Chalu...
5 lata temu
I was born and raised in Lodz. Why is everyone calling me "menel"?
brawojasiu
5 lata temu
Ekstra! Dostała szanse większą niż miałaby w Łodzi. Oby więcej adopcji do zamożnych krajów.
Wasz Pan!
5 lata temu
Urodziłam się i wychowałam w Polsce. Miałam 9 i pół miesiąca, gdy zostałam adoptowana i przeprowadziłam się do Stanów ta to ma na 1000 % sens haha
dd
5 lata temu
20-latce? Chyba 26-latce
qop
5 lata temu
Narobi sobie dziewczyna jeszcze kłopotów i się bardzo rozczaruje, bo będą od niej ciągnąć kasę, żerując na jej emocjach! Znam taki przypadek! Nawet ojciec, który nie interesował się synem, jak ten go odnalazł,to złożył pozew do sądu o alimenty od syna. Najlepsze jest to, że polski sąd mu przyznał! Jaką to trzeba być łajza, żeby przez całe życie nie interesować się swoim dzieckiem, a potem oskarżyć je o alimenty!
Aaaaaa
5 lata temu
Prosicie o pomoc, ale gdzie ją słać to już nie napiszecie. Chodziłam do klasy w liceum (w Wawie) z chłopakiem o tym nazwisku.
inka
5 lata temu
rozumiem ja,ale gdybym była na jej miejscu,nie szukałabym osób które ja porzuciły i oddały do adopcji.po co mi ktos kto mnie nie chciał?czy to cos zmieni/nie wiem jak ma teraz,ale dzieki rodzinie zastepczej byc moze ma lepsze zycie i po co rozgrzebywac stare rany? oby sie nierozczarowała!!!!!!!!mimo to zycze jej szczescia :)
polak
5 lata temu
ooooo ktos tu wyczuł kasę
lolz
5 lata temu
"wychowałam w Polsce. Miałam 9 i pół miesiąca" Ale mózg to chyba z ameryki niestety wywiozła.
lili
5 lata temu
Może byli w tragicznej sytuacji i nie stać ich było na wychowanie a kto wie jaki los tej rodziny warto sprawdzić a dla dziecka to w końcu matka i Ojciec Powodzenia w poszukiwaniu
ABC
5 lata temu
Po co rozdrapywac zagojone rany,zycie toczy sie dalej.
ch..b
5 lata temu
Znam gościa, który jak się dowiedział, że został adoptowany, to swoim adopcyjnym rodzicom normalnie zaczął robić piekło na ziemi (choć nie rozumiem dlaczego. Za co? Za to, że przygarnęli sierotę, której rodzice nie chcieli???). Pojechał do Bydgoszczy, bo stamtąd go adoptowali, jak odnalazł swoich "biologicznych rodziców" to z płaczem wrócił do adopcyjnych rodziców i stwierdził, że ma tylko jednych rodziców - właśnie ich!
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić