Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Szymon Jasina
Szymon Jasina
|

Szykuje się zmiana w egzaminach na prawo jazdy. Będzie łatwiej zdać?

16
Podziel się:

Oblewanie kandydatów na kierowców jest dziś dla WORD-ów po prostu opłacalne. To doprowadza do sytuacji, że im więcej osób nie zda egzaminu, tym więcej pieniędzy zarobi ośrodek ruchu drogowego. PiS chce zakończyć tę patologię, zmieniając zasady finansowania placówek.

Szykuje się zmiana w egzaminach na prawo jazdy. Będzie łatwiej zdać?
(PAP, Maciej Kulczyński)

Sprawę poruszała już w 2015 roku Najwyższa Izba Kontroli, która sprawdzała wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego. W wyniku kontroli stwierdzono, że blisko 90 proc. przychodów WORD-ów pochodzi z opłat za egzaminy. Zatem zależność jest prosta – im więcej osób powtarza egzamin, tym ośrodek zarabia więcej pieniędzy, a więc taka praktyka jest opłacalna. Jak zauważył NIK w swoim raporcie, jest to sytuacja patologiczna, którą należy zmienić.

Rozwiązanie tego problemu zaproponował PiS. Partia rządząca chce, aby pieniądze za egzaminy trafiały do budżetu państwa. Natomiast WORD-y byłyby finansowane przez Ministerstwo Infrastruktury lub wojewodów. Ośrodki musiałyby przy tym przygotowywać budżety. Dałoby to większą kontrolę nad ich wydatkami, a do tego oblewanie kandydatów na kierowców przestałoby być sposobem na większy zarobek.

Jak łatwo się domyślić, zmiany chwalone są przez ekspertów i przyszłych kierowców, ale już przedstawiciele WORD-ów narzekają na odbieranie im niezależności.

Sposób finansowania to najważniejsza, ale nie jedyna zmiana proponowana przez PiS. Oprócz tego egzaminy mogłyby być przeprowadzane nie tylko w WORD-ach, ale też w szkołach jazdy, które posiadają taką samą infrastrukturę. Miałoby to dodatkowo skrócić czas oczekiwania na egzamin. Proponowane jest też wprowadzenie niezależnego przydzielania egzaminatorów. Chodzi o to, aby egzamin był przeprowadzany przez losową osobę (wybieraną odgórnie np. przez system komputerowy), co odbierze WORD-om możliwość przydzielania konkretnym kandydatom na kierowców konkretnych osób.

Dziś dla najpopularniejszego prawa jazdy kategorii B opłata za egzamin teoretyczny to 30 zł, a za praktyczny 140 zł. Obecnie Polska ma jeden z najniższych wskaźników zdawalności w Europie i wynosi on 34,5 proc. Nowe przepisy mogą to zmienić.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(16)
Brandnew
5 lata temu
No w kocu!!!! Super zmiana!! BRAWO PIS!! BRAWO PO TRZYKROC!!
lui
5 lata temu
Ludzie żadna nauka jazdy, egzamin nie zweryfikuje naszej umiejętności podczas 30 min egzaminu. Wypadki nie są winą braku umiejętności czy błędów w egzaminowaniu a głupoty i jeszcze raz głupoty. Pogra w GTA jeden z drugim i myśli ze prawa fizyki go nie obowiązują. Po samym sobie wiem lądując w rowie iż po przekroczeniu pewnej bariery na reakcję mamy ułamki sekund a ja sam nawet kontrując nie wiele mogłem zmienić. Od tamtej pory spokojnie do celu ale czego możemy wymagać od 10 letnich aut sprowadzanych za granicy i bajera w stylu " panie Niemiec płakał jak sprzedawał" Na nauce jazdy powinni pokazać młodemu człowiekowi co się dzieje jak straci się kontrolę nad autem wtedy by się zastanowili ze mogą nie tylko zrobić krzywdę ale i innym.
axel
5 lata temu
Proste aż do bólu: Jak kursanci nie zdają egzaminów to znaczy, że źle są uczeni. Tak więc egzamin powtórkowy powinien być niepłatny i tyle! Inny sposób to egzamin poza WORD-em - np. państwowy. A jak tam nie zdadzą to jak wyżej - obniżone dotacje do placówki. Duży odsetek niezdających - to likwidacja placówki - i pozamiatane...
asker
5 lata temu
Najniższy wskaźnik zdawalności a z drugiej strony chyba jeden z większych wskaźników śmiertelności wypadków drogowych ( może to po części wina systemu ratownictwa medycznego ??).
on
5 lata temu
teoretyczny 75zł , jazda 145 zł !!! pord gdańsk
blaaa
5 lata temu
i tak znając zycie sie nic nie zmieni.. a przeciez teraz i tak komputer wybiera egzaminatorów.. ja dostałam takiego frajera który probował robic wszystko zeby oblac nawet zagadywał byle mnie wprowadzic w bląd ale zdałam za pierwszym razem ignorowac frajerów i zdacie:D zero stresu :D
SerniorDriver
5 lata temu
I tak dodając zdałem za drugim razem chociaż lekko nie było i przy pierwszym oblałem przez duperelę typu wymuszenie, płaciłem chyba 1700 włącznie ze wszystkim plus poprawka 100 lub 250 jakoś tak no i trudno się mówi, uczyć się trzeba i tyle, kto nie ma kasy to niech sobie zbiera i przykłada się do nauki, nie dla każdego jest prawko i kierownica.
SerniorDriver
5 lata temu
Durny pomysł :), będzie więcej beztalenci na drodze i więcej wypadków, skoro oblewają to są ku temu powody, nawet jakieś duperele to i tak jednak powód bo gdyby to nie był egzamin to ten ktoś mógłby w coś lub kogoś puknąć, a tak jak obleje 1 czy 10 razy to się w końcu nauczy.
Kamil
5 lata temu
Chodzi o to, aby egzamin był przeprowadzany przez losową osobę .... tak przecież jest teraz.
ot co
5 lata temu
A co na to KOD powie
Czy o to chod...
5 lata temu
I powrócą inne znane wcześniej problemy , scenariusz będzie taki , budżet centralny będzie chciał przytulić część pieniędzy dla siebie , więc ośrodki egzaminowania będą niedoinwestowane , będziemy zdawać na zdezelowanych samochodach , bo nie będzie środków na naprawy czy wymianę , egzaminatorzy będą rezygnowali z pracy bo ich pensje będą słabe , co spowoduje wydłużenie oczekiwania na egzamin do kilku miesięcy , to wszystko już było , dodatkowo najpewniej ceny egzaminów wzrosną , niech Pis zabiera łapy z pieniędzy ośrodków egzaminowania i szuka środków na 500+ gdzie indziej , w samochodach egzaminacyjnych są kamery głos jest nagrywany , jeżeli coś nie gra można łatwo to udowodnić , ja zdałem za pierwszym razem wystarczyło porządnie się przygotować , moja zdała kobieta za drugim razem , sama się przyznała jakie zrobiła błędy , dwóch innych kumpli również zdało za pierwszym razem , znam też dziewczynę która zdawała 14 razy , i w końcu zdała , jak myślicie dlaczego tyle razy oblewała ?
ARodak
5 lata temu
Ja swoje egzaminy wspominam gorzej niż maturę :/. teksty w stylu "przetracił pan słupek który tu stał, ale nie stoi", gość mnie przepuszczał "oblał Pan...ten pan jak dla mnie muchy odganiał". To nie było najgorsze. Najgorsze było czekanie po 2 miesiące na kolejny egzamin. Dobrze że w końcu się za to zabiorą...
Marek
5 lata temu
Czyli teraz ministerstwo będzie naciskało na WORDy żeby uwalały kierowców bo za mało dochodu przynoszą ? A jak będą za mało kasy przynosić to ich zlikwidują ? I gdzie tu zmiana ? Po prostu kto inny każe uwalać na egzaminach.
kocurro
5 lata temu
będzie łatwiej zdać... będzie więcej wypadków :-)
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić