Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
oprac. Marta Ossowska
|

Kamil Sipowicz docenia PiS za legalizację medycznej marihuany. "To jest po prostu piękne"

5
Podziel się:

Kamil Sipowicz od ponad roku kultywuje pamięć Kory. Wspominając artystkę, pozytywnie wypowiedział się na temat partii rządzącej.

Kora Jackowska i Kamil Sopowicz byli ze sobą przez ponad 40 lat.
Kora Jackowska i Kamil Sopowicz byli ze sobą przez ponad 40 lat. (ONS.pl)

Mąż zmarłej wokalistki Maanamu nieustannie angażuje się w projekty poświęcone uczczeniu jej pamięci. Wkrótce do sklepów muzycznych trafi reedycja płyty "Róża", która 25 lat temu zawojowała polski rynek muzyczny. Sprzedano wówczas ponad 300 tys. egzemplarzy. To liczba, o której dziś polscy muzycy mogą tylko pomarzyć.

Kamil Sipowicz w rozmowie z Karolem Paciorkiem na kanale Imponderabilia na Youtube wspominał lata świetności Maanamu. Jego zdaniem Kora emocjonowała słuchaczy, bo była bardzo świadoma swojej muzyki, swojego wyglądu i stylu bycia.

- Kora miała swoje tajemnice. Ma je nadal. Ludzi fascynowało, że czegoś w niej nie rozumieją. Że jest dużo niedopowiedzeń i jest dużo sekretów. Na tym to polega. Zresztą każdy człowiek ma sekrety, kobieta jeszcze bardziej, a Kora już najbardziej - powiedział Sipowicz.

Zobacz także: Zobacz: Wzruszające pożegnanie Kory. Tomasz Organek zaśpiewał "Czarną Madonnę"

Zdradził również, że w którymś momencie popularność Maanamu ich przytłaczała. Granie wciąż tych samych piosenek nudziło Korę.

- Kora miała trochę dość śpiewania "Kocham cię, kochanie moje", bo tego wszyscy chcieli. Dlatego za każdym razem zmieniała wersję, trochę inaczej śpiewała i starała się, żeby to ludzie w większości śpiewali. Dawała im mikrofon i ludzie śpiewali za nią - tymi słowami opisał jej sposób na rozwiązanie problematycznej sytuacji.

Nie od dziś wiadomo, że Kora i Kamil Sipowicz byli hipisami. Mąż artystki przyznał, że w poszukiwaniu mistycyzmu towarzyszyły im substancje psychoaktywne.

- Używaliśmy polskich psychodelików, które też istnieją. Nie trzeba się wstydzić, Polacy nie gęsi, swoje psychodeliki mają - zażartował.

Podkreślił również fakt, że kiedyś Kościół miał zupełnie inny stosunek do młodych ludzi eksperymentujących z używkami. Kamil Sipowicz szczególnie cenił sobie postawę kardynała Stefana Wyszyńskiego.

- Miał pozytywny stosunek do hipisów. (...) Dawał nam trochę taką ochronę. Zloty hipisowskie odbywały się na Jasnej Górze. Dominikanie pozwalali nam na ich terenie zamkniętym obozować, przez co byliśmy chronieni przed agresją milicji - wspomina.

Swego czasu Polska żyła głośną sprawą paczki z marihuaną zaadresowanej na psa Kory, Ramonę. W ostatnich latach życia zakazana substancja pomagała wokalistce zwalczać ból i skutki uboczne chemioterapii.

Kamil Sipowicz nie krył rozczarowania działaniami poprzedniego rządu, który nie zalegalizował medycznej marihuany. Na tym polu docenia decyzję PiS-u.

- To jest właśnie ten paradoks, że moją partią jest bardziej Platforma i Lewica, a coś dobrego w kwestii marihuany zrobił ten PiS, którego tak nie lubimy. Więc to jest paradoks, że Tusk, który nosił długie włosy i palił marihuanę, nie oszukujmy się, wiedział doskonale, że to nie jest żadna trucizna, niebezpieczeństwo, że nie ma to nic wspólnego z heroiną czy morfiną. Wiedział, że to jest łagodna substancja, ale nie miał na tyle jaj, żeby to przeforsować. Natomiast Kaczyńskiemu ktoś wytłumaczył, że to pomoże chorym i starszym ludziom na różne dolegliwości i uchylił furtkę, zalegalizowano medyczną marihuanę - ocenił.

Dodał również, że należy do Polskiego Towarzystwa Psychodelicznego, które zajmuje się oceną badań nad substancjami psychoaktywnymi. Obecnie zajmują ich środki, które zostały wprowadzone do obrotu w Izraelu i mają pomagać w walce ze stresem pourazowym.

Kamil Sipowicz spotyka się z pozytywnymi głosami pacjentów, którzy od ubiegłego roku mogą legalnie kupować medyczną marihuanę w aptekach.

- Ostatnio rozmawiałem z dziewczyną, która też ma 4 stopień nowotworu, taki jaki miała moja żona, i lekarz przepisał jej marihuanę. Poszła do apteki, kupiła marihuanę. To jest po prostu piękne, że człowiek już nie musi się bać, kontaktować się z dilerem, tylko legalnie kupić w aptece marihuanę. To jest wielki krok - powiedział.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
WP Gwiazdy
KOMENTARZE
(5)
wcw
3 lata temu
jak tam religia wiatrów sipowicza, nie trzeba za bardzo wietrzyć pokoiku???
Blee
3 lata temu
Nie do uwierzenia, jak to pozory mylą. o
J
3 lata temu
Czy na Jasnej Gorze przypadkiem nie rezydują Paulini? Dominikanie to chyba we Wrocławiu...
Irmina
3 lata temu
Jestem ciekaw jakie panowały relacje między nim i Korą. Znając upartość i wybuchowość kory. Sipowicz jest PRAWDZIWY !!! Cały czas. A Kory nie rozumiem. I to już mało ważne że on popierał Pis. Ale jest nadal sobą. Są to fakty a nie pisanie byle pisać. Dlaczego ? Moja matka zna osobiście Sipowicza, bo chodziła z nim do szkoły. Są kolegami. Jak się spotykali nie tak dawno, on zawsze był za Pis - mówi. (Sipowicz) A Kora ? Kiedyś ponoć broniła PISisu, pogryzła by za niego. Teraz psioczyła, nawet publicznie celowo wspominając prowokująco o ich rządach. Oco chodzi, sam nie wiem? Czy to jej poza, czy odegranie się na rządzie za coś, czy na złość partnerowi ?
pawełek k
3 lata temu
bełkot żeby tylko zaistnieć ponownie i żeby nie zapomnieli o nim mówić , nieważne co ale żeby gadali -żenada
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić