o2 - Serce Internetu
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • QUIZY
Wróć na
Łukasz Michalik
Łukasz Michalik
|
aktualizacja

"Utopmy komunistów w błocie" – Amerykanie wiedzą, jak kontrolować pogodę. Przedłużyli porę monsunową

7
Podziel się

Minister Mariusz Błaszczak, komentując niegdyś w mediach zniszczenia spowodowane przez nawałnice stwierdził, że zrobi wszystko, by w przyszłości nie doszło do takich zdarzeń. Internet szybko zareagował żartami sugerującymi, że urzędnik chce sterować pogodą. Żarty były oparte na przekonaniu, że jest to niemożliwe. I – jak to z wieloma żartami bywa – śmieszyć mogły tylko tych, którzy nie znają faktów. Bo pogodą da się sterować. Co więcej, robiono to już wielokrotnie.

Manipulowanie pogodą? Żaden problem, niektórzy robią to od lat!
Manipulowanie pogodą? Żaden problem, niektórzy robią to od lat! (Wikimedia Commons CC BY)
bEEuSGth

HAARP i inne cuda

Wbrew pozorom nie jest to informacja pochodząca od zwolenników torii spiskowych, choć one również zasługują na wspomnienie. Wszystko za sprawą HAARP (High Frequency Active Auroral Research Program) – programu badawczego, którego celem było zrozumienie procesów zachodzących w jonosferze.

bEEuSGtj

Tym, co w przypadku HAARP rozbudzało emocje, były jednak nie tyle same badania, co zbudowana na ich potrzeby instalacja, składająca się z wielkich anten. Przez lata różni wyznawcy pseudonauki podejrzewali je o całe zło tego świata – powodzie, trzęsienia ziemi, huragany i resztę klęsk żywiołowych. Co ciekawe, o to samo podejrzewano przed laty gigantyczny radar pozahoryzontalny Oko Moskwy – jak widać wielkie anteny działają na wyznawców spisków stymulujco.

Oko Moskwy to dzisiaj rdzewiejąca atrakcja turystyczna, program HAARP – mający na koncie stworzenie m.in. sztucznej zorzy polarnej - został kilka lat temu zakończony, a samą kwestię manipulowania klimatem precyzują międzynarodowe porozumienia. Kluczowym jest podpisana w Genewie konwencja ENMOD, zakazująca modyfikowania środowiska i pogody do celów militarnych.

Zobacz także: Technologiczne mity: w które z nich nadal wierzymy?
bEEuSGtp

Kościelne dzwony jak działa przeciwgradowe

Problem w tym, że nie zawsze tak było. Pierwsze próby manipulowania pogodą – o ile pominiemy modły i ofiary składane wszelakim bóstwom – miały miejsce w średniowieczu za sprawą kościelnych dzwonów. Ich bicie miało rzekomo rozpraszać chmury gradowe i chronić tym samym uprawy winorośli, będąc funkcjonalnym odpowiednikiem stosowanych i dzisiaj tzw. dział przeciwgradowych.

To używane głównie przez rolników – mimo sceptycyzmu części naukowców - instalacje, które detonacjami niewielkich porcji gazu tworzą fale uderzeniowe, ograniczające tworzenie się w chmurach kryształków lodu. W rezultacie, według przekonania użytkowników tego sprzętu, zamiast gradobicia spada deszcz.

bEEuSGtq

Zasiewanie chmur

Pierwsze eksperymenty, które faktycznie można nazwać manipulowaniem pogodą, miały miejsce stosunkowo niedawno, w połowie XX wieku. Amerykańscy inżynierowie, Vincent Schaefer i Bernard Vonnegut opracowali w 1946 roku metodę nazywaną "zasiewaniem chmur". Polega ona na rozpylaniu przez lecący w chmurze samolot jodku srebra.

Udany eksperyment wyglądał dość osobliwie – w listopadzie 1946 roku Vincent Schaefer osobiście pilotowanym samolotem gonił zaobserwowaną wcześniej chmurę, by finalnie zrzucić na nią 3 kilogramy pyłu jodku srebra. Efekt okazał się zgodny z oczekiwaniami: bezpośrednio po tym z chmury zaczął padać deszcz.

Igrzyska i powodzie

Możliwość wywoływania deszczu szybko wzbudziła zainteresowanie wojskowych. Nic dziwnego: lokalne kontrolowanie pogody pozwalało przecież albo zamoczyć jakiś obszar, czyniąc np. drogi nieprzejezdnymi, albo – przeciwnie – sprawić, by deszcz spadał przed newralgicznym miejscem, jak choćby lotniskiem.

Z powodzeniem stosowali to m.in. Rosjanie, którzy dzięki zasiewaniu chmur w okolicach Moskwy niemal zawsze mieli na defiladach zwycięstwa doskonałą pogodę, albo Chińczycy, którzy zadbali w taki właśnie sposób o dobrą aurę w czasie otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. W obu tych przypadkach wywoływano deszcz odpowiednio wcześnie, aby doszło do opadów zanim chmury nadciągną nad miejsce uroczystości.

bEEuSGtr

W sposób usystematyzowany tematem zajęli się również Brytyjczycy, którzy w ramach Projektu Cumulus w 1952 roku skutecznie podtopili miasteczko Lynmouth, gdzie w ciągu doby spadły 23 centymetry deszczu (trochę mniej niż średnio w Polsce przez pół roku). Choć – co warto podkreślić – nigdy oficjalnie nie uznano, że przyczyną lokalnej powodzi były wojskowe eksperymenty z pogodą, projekt zamknięto po aferze, jaka wybuchła w związku ze śmiercią 24 osób.

Rób błoto, nie wojnę!

Znacznie lepiej udokumentowana jest za to inna operacja przeprowadzona przez Amerykanów. Amerykańskie wojsko prowadziło najpierw eksperymenty w ramach projektu o wymownym kryptonimie Wściekłość Burzy (Project Stormfury), jednak wymierne efekty i praktyczne zastosowanie przyniosła inna operacja – Popeye.

Były to prowadzone w czasie wojny w Wietnamie w latach 1967 - 1972 działania, mające na celu sparaliżowanie logistyki przeciwnika przedłużającą się porą monsunową. Stosowane lokalnie zasiewanie chmur okazało się w tym przypadku bardzo skuteczne – obfite opady deszczu udało się przedłużyć o niemal półtora miesiąca, a uczestnicząca w tych działaniach 54. Eskadra Rozpoznania Pogodowego miała nawet nieoficjalny slogan: "Róbmy błoto, nie wojnę".

bEEuSGts

Ochrona przed promieniowaniem

Zakaz manipulowania pogodą do celów militarnych zakończył – przynajmniej oficjalnie – tego typu praktyki. Nie zrezygnowano z nich jednak całkowicie. Poza wspomnianym wcześniej zabezpieczeniem dobrej aury w czasie ważnych imprez, zasiewanie chmur przydało się również w czasie katastrofy w Czarnobylu, gdzie, wywołując w odpowiednich miejscach deszcze, usiłowano ograniczyć rozprzestrzenianie się radioaktywnych pyłów.

W takim kontekście słowa polskiego ministra – niezależnie od tego, jak je zinterpretujemy – przestają być śmieszne. Manipulacje pogodą, a przede wszystkim opadami deszczu, są możliwe.

bEEuSGtK
KOMENTARZE
(7)
fhglgh
4 lata temu
a więc parówy z syjonistycznego usa są odpowiedzialne za nasze powalone hektary lasu?
teerr
4 lata temu
przciez kazdy laik widzi co sie dzieje to nie jest normalne ani wpływ ocieplenia nie ma tu znaczenia to są bardzo powazne kombinacje i ingerencje w pogode
marszałek SB
4 lata temu
Ta wielka ruska antena, zwana DUGĄ, służyła nie tylko do manipulowania pogodą. Przede wszystkim była to instalacja radarowo-zakłócająca (strategiczny system walki radioelektronicznej wielkiej mocy), służący do monitorowania przestrzeni nie tylko w stratosferze ale mezo a nawet termosferze, wykrywania nadlatujących obiektów (przede wszystkim głowic balistycznych i pocisków hiperdźwiękowych) i zakłócania ich lotu i sterowania. O wpływie tej instalacji na pogodę, dowiedziano się przypadkiem, podczas jej użytkowania. Ta antena ma (miała) tak potężną moc, że do jej zasilania potrzeba było elektrowni jądrowej i to wielkiej mocy. I była tam takowa, w miejscowości Czernobyl.. I teraz, kto ma trochę oleju w głowie i umie kojarzyć, domyśli się pewnie, dla czego tam się stało w 1986 roku to , co stało? To nie był błąd ludzki ani wada reaktora, to było po prostu nieprzewidywalne zdarzenie, gdy wyłączono w reaktorze zabezpieczenia, by dać pełną moc na DUGĘ. Wiele testów się powiodło, ale ten nie.
bEEuSGtL
mjr rez
4 lata temu
Ktoś, kto nie był w wojsku, nie zrozumie tego. a sprawa jest banalna. Otóż politycy kazali wojsku pomóc ludziom. Więc wojsko pomaga - ale tylko wtedy, gdy politycy patrzą. Przecież to nie ludzie dali im dyspozycję, by się tam stawili, a politycy. Więc co wojsko ludzie obchodzą? Nic! Ale jak tylko pojawi się jakiś chłystek z immunitetem czy inny nierób z władz wyżej niż powiat - to panowie mundurowie będą wokół nich skakać, wić się i płaszczyć jak szczury, jak glisty w ludzkich powłokach. A dla czego? Bo taką stworzono nam "armię"! Armię lawirantów, armię pozorantów, armię wodzoną za nos i klęczącą przed kapelanami, armię, której jedynie, co dobrze wychodzi, to wchodzenie w zad przełożonym i politykom! Tak to jest, gdy promuje się wazeliniarstwo, lokajstwo, haniebną służalczość przed każdym, kto ma władzę i wpływy, lizusostwo, fagasostwo, najnikczemniejszy serwilizm, czapkowanie przed byle smarkaczem (patrz Misiewicz, Kownacki, itd..), szczeniakiem, dzieciakiem, małolatem i pętakiem!
chemitrals w ...
4 lata temu
"Kluczowym jest podpisana w Genewie konwencja ENMOD, zakazująca modyfikowania środowiska i pogody do celów militarnych." Ale do celów osiagąnia zysków duzych korporacji i przejęcia kontroli nad żywnością jak np. Monsanto to juz stosowac manipulacje pogodą można. co to za problem robic tak by ciagle lało i gniły i chorowały na grzybiczne choroby plony na polach, po to by potem sprzedać odpowiednie chemiczne preparaty albo nasiona "odporne" na warunki pogodowe, albo zrobic suszę i podobnie. Dlatego mamy od lat zasiewanie chmur przez chemitrals na niebie, zauważcie, że w Polsce nie ma już takiego przemysłu jak dawniej, a wiele drzew choruje w lasach i miastach , i wiele roślin na naturalnych łąkach i sadach. Efektem jest to ze ludzie nie mogą zbierac ziół, dzikich owoców, a w sadach musza pryskach chemią na choroby grzybowe i inne. To jest już bardzo widoczne, że coś jest na rzeczy, że to nie jest naturalne zjawisko, tylko sztucznie wywoływane.
jest
4 lata temu
nie kombinować z tą pogodą bo my już mamy trąby i huragany a tego u nas nie było !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!no
lufhc
4 lata temu
teorie spiskowe szanowny redaktorze przestają byc teoriami gdy sie je udowodni albo podejrzany sam sie przez nieopatrznosc przyzna,jak to juz wiele razy sie stało..nikomu,kto ma za kołnierzem wypisane "zbrodniarz" nie zalezy żebysmy mieli dostep do danych na tematy chemstrails,haarp,geoinzynierii czy masowej emigracji muzułmanów. ten artykuł pozostawia bardzo wiele niedopowiedzen w istotnych kwestiach dla bezpieczenstwa naszych dzieci,ale czego tu się spodziewac gdy czytelnik sam nie potrafi zagłębic się w temat tylko bazuje na takiej nierzetelnosci dziennikarskiej.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić