Producent wibratorów śledził użytkowników

Urządzenie We-Vibe bez wiedzy użytkowników zbierało informacje na temat intensywności pracy oraz temperatury. Potem przesyłało je do producenta. Teraz firma zapłaci karę.

Obraz
Źródło zdjęć: © Youtube.com

*Klienci seks-zabawki mają prawo czuć się podglądani. *Po tym, gdy sprawa wysyłania intymnych danych przez aplikację kontrolną wibratora określających sposób używania gadżetu, jego użytkownicy mogą liczyć na odszkodowanie. Sąd w Kanadzie określił jego wysokość na 10 tys. dol. (ok. 30 tys. zł).

Używający urządzenia bez łączenia go z programem w komórce dostaną maksymalnie 199 dol. (ok. 600 zł). Łącznie do wypłaty będzie ok. 4 mln dol. (ok. 12 mln zł).

Wibrator reklamowano jako zdolny "utrzymać pożądanie w związku". Aplikacja na telefonie połączona urządzeniem pozwalała na kontrolowanie jej zdalnie także przez drugą osobę.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie