174 osoby na pokładzie. Pilot zaatakował kapitana. Trump grozi Iranowi

Donald Trump zapowiedział bardzo twardą odpowiedź, jeśli Iran okaże się powiązany z drugim pilotem, który zaatakował kapitana samolotu lecącego do Izraela. Maszyna z 174 osobami na pokładzie zdołała awaryjnie wylądować w Arabii Saudyjskiej.

.174 osoby na pokładzie. Pilot zaatakował kapitana. Trump grozi Iranowi
Źródło zdjęć: © Getty Images | Aaron Schwartz
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Drugi pilot miał ugodzić kapitana, a samolot gwałtownie stracił wysokość.
  • Na pokładzie Boeinga 737 Max 8 znajdowało się 174 pasażerów.
  • Śledczy analizują różne motywy, w tym terroryzm oraz problemy psychiczne podejrzanego.

Do dramatycznego zdarzenia doszło w środę na pokładzie samolotu Flydubai lecącego z Dubaju do Tel Awiwu. Maszyna miała na pokładzie 174 osoby. W trakcie lotu drugi pilot zaatakował kapitana, a samolot zaczął gwałtownie tracić wysokość. Pasażerowie i inni członkowie załogi wkroczyli do kokpitu, obezwładnili napastnika, a dwóch dodatkowych pilotów znajdujących się na pokładzie przejęło stery. Ostatecznie maszyna awaryjnie wylądowała w Arabii Saudyjskiej.

Sprawa szybko nabrała wymiaru międzynarodowego. Donald Trump został zapytany w Białym Domu, czy otrzymał informacje o możliwych powiązaniach podejrzanego z Teheranem.


WIDEO
Czy wojsko znów upomni się o Polaków? Posłanka o szykowaniu na kryzys

Pracujemy nad tym właśnie teraz – odpowiedział, cytowany przez NYPost. Gdy dziennikarze dopytali, czy Stany Zjednoczone zaatakują Iran w razie potwierdzenia takiego związku, prezydent odparł: – Zostaną bardzo mocno uderzeni, proszę się nie martwić.

Podejrzany nie został oficjalnie przedstawiony z imienia i nazwiska. Izraelscy przedstawiciele informowali natomiast, że był obywatelem Omanu.

Atak drugiego pilota i awaryjne lądowanie

Pasażerowie relacjonowali, że zakrwawiony kapitan zdołał otworzyć drzwi kokpitu. Wtedy osoby znajdujące się w kabinie pasażerskiej obezwładniły drugiego pilota i pomogły ustabilizować lot. Podczas gwałtownego manewru uszkodzeniu uległ ster samolotu.

Czuliśmy bezradność, jakbyśmy wisieli w powietrzu. Nie wiedziałem, do kogo się zwrócić, ale zadziałał instynkt przetrwania – powiedział Asaf Rajuan, jeden z pasażerów, w oświadczeniu udostępnionym przez kancelarię prezydenta Izraela.

Załoga samolotu wysłała z kokpitu dwa czterocyfrowe kody alarmowe. 7700 oznacza sytuację awaryjną, a 7500 – bezprawną ingerencję, w tym możliwość porwania maszyny. Flydubai potwierdziło, że piloci zabezpieczyli samolot i bezpiecznie sprowadzili go na ziemię.

Podejrzany został zatrzymany, a następnie przekazany władzom Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W sprawie prowadzone jest dochodzenie, w którym uczestniczą także przedstawiciele Izraela, Stanów Zjednoczonych i Omanu. Śledczy sprawdzają m.in., czy incydent miał podłoże terrorystyczne. Samolot został bowiem zaatakowany właśnie na terenie ZEA.

Do sprawy odniósł się także premier Izraela Benjamin Netanjahu. W rozmowie z Fox News powiedział, że drugi pilot mógł zostać poddany islamskiej indoktrynacji. Jednocześnie zaznaczył, że na tym etapie jest jeszcze za wcześnie, by wskazywać na ewentualny udział Iranu. Tożsamość podejrzanego nie została publicznie ujawniona. Nie wiadomo również, jakiej broni miał użyć.

Wypowiedź Donalda Trumpa padła w szczególnie napiętym momencie. Rozmowy dotyczące zakończenia siedmiomiesięcznej wojny z Iranem utknęły w martwym punkcie. USA wysłały na Bliski Wschód około 9 tys. żołnierzy, a pośrednicy nadal próbują doprowadzić do porozumienia oraz otwarcia cieśniny Ormuz.

Wybrane dla Ciebie