Amerykanie zostaną w Polsce na stałe? Gen. Polko wskazuje na przełom

Polska od lat wzmacnia współpracę wojskową ze Stanami Zjednoczonymi. Teraz może zrobić kolejny krok. Powstanie stałej bazy USA oznaczałoby nie tylko obecność żołnierzy, ale także nowe możliwości dla polskiej armii. Gen. Roman Polko w rozmowie z "Faktem" uważa, że obecność amerykańskich żołnierzy byłaby dla Rosji sygnałem ryzyka konfliktu z USA.

.Amerykanie zostaną w Polsce na stałe? Gen. Polko wskazuje na przełom
Źródło zdjęć: © Getty Images
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Prezydent Karol Nawrocki ocenił, że decyzja w sprawie bazy wojsk USA w Polsce jest "tylko kwestią czasu".
  • Donald Trump przekazał, że trwają "wielkie postępy" w kierunku utworzenia amerykańskiej bazy wojsk lądowych.
  • Gen. Roman Polko uważa, że lokalizacja obiektu w Polsce nie będzie miała większego znaczenia dla jego zastosowania.

Polska od kilku lat systematycznie zwiększa współpracę wojskową ze Stanami Zjednoczonymi. Amerykańscy żołnierze szkolą się razem z polskimi wojskowymi, korzystają z infrastruktury na terenie naszego kraju, a w Poznaniu działa ważne dowództwo V Korpusu Armii USA. Teraz Warszawa chce zrobić kolejny krok i stworzyć warunki do powstania stałej bazy wojsk amerykańskich.

W rozmowie z Bloomberg Television Karol Nawrocki powiedział, że liczy na ukończenie inwestycji przed końcem kadencji Donalda Trumpa, czyli przed styczniem 2029 r. Prezydent Polski mówił, że po zakończeniu prac przez administrację USA oraz oba rządy amerykański przywódca mógłby osobiście uczestniczyć w otwarciu obiektu określanego jako Fort Trump.


WIDEO
Nawrocki uderza w Rosję podczas debaty w ONZ. "Imperialna pycha"

W ubiegłym tygodniu Donald Trump informował o postępach w sprawie ustanowienia w Polsce bazy wojsk lądowych USA. Amerykański prezydent przypisał je "odważnemu przywództwu jego przyjaciela, Karola Nawrockiego, prezydenta Polski". W materiale nie wskazano konkretnej lokalizacji ani terminu rozpoczęcia budowy.

Były dowódca jednostki GROM, gen. Roman Polko, ocenia na łamach "Faktu", że stała obecność wojsk USA przyniosłaby zmianę w położeniu geopolitycznym Polski.

To byłby przełom – powiedział w rozmowie z "Faktem". Jego zdaniem baza pokazywałaby, że relacje wojskowe między Polską a Stanami Zjednoczonymi mają trwały charakter.

Taka stała obecność byłaby wyraźnym wskazaniem dla Rosji, że to już nie tylko baza w Redzikowie, że Amerykanie są związani z Polską. I jakiekolwiek działania przeciwko naszemu krajowi grożą konfliktem ze Stanami Zjednoczonymi – dodał gen. Polko. Wskazał przy tym, że Polska jako państwo frontowe powinna być miejscem rozmieszczenia amerykańskich sił w Europie.

Gdzie mogłaby powstać baza wojsk USA?

Potencjalna baza wojsk USA w Polsce oznaczałaby stałą obecność amerykańskich żołnierzy na wschodniej flance NATO. Taki ruch byłby ważnym sygnałem dla Rosji i pokazywałby, że Stany Zjednoczone są gotowe reagować w przypadku zagrożenia polskiego terytorium.

Na razie nie wiadomo, gdzie dokładnie mogłaby powstać baza. Pod uwagę można brać zarówno wschodnią jak i zachodnią część Polski.

Stała baza oznaczałaby dla Polski również konkretne zobowiązania. Rząd wprost wskazuje na konieczność przygotowania infrastruktury, zaplecza logistycznego i warunków mieszkaniowych. To kosztowny i wieloetapowy proces.

Z drugiej strony inwestycje związane z bazą mogą oznaczać rozwój infrastruktury w regionie, nowe miejsca pracy oraz zwiększenie znaczenia miejscowości, w której znalazłaby się amerykańska instalacja.

Wybrane dla Ciebie