Najważniejsze informacje
- Podczas wystąpienia Władimir Putin zacinał się i gubił wątek, gdy komentował atak na Moskwę.
- Kanał General SVR od ok. dwóch lat rozpowszechnia twierdzenia, że rosyjski przywódca nie żyje, a zastępuje go sobowtór.
- Po ataku Putin utrzymywał, że propozycje Ukrainy dotyczące rozmów nadal pozostają aktualne.
Podczas niedawnego spotkania z dziennikarzami Władimir Putin komentował rosyjską reakcję na największy dotąd atak dronów na Moskwę. W nagraniu zwrócono uwagę na jego zacinanie się, wahania i przerwy w wypowiedzi. Te fragmenty stały się później podstawą do spekulacji, że podczas wystąpienia mógł pojawić się sobowtór rosyjskiego przywódcy.
Według rosyjskiego Ministerstwa Obrony podczas ataku zestrzelono ponad 1,9 tys. dronów, a także osiem bomb kierowanych, osiem pocisków manewrujących i cztery rakiety. Ukraiński Sztab Generalny przekazał natomiast, że jednym z głównych celów była moskiewska rafineria. Po przeprowadzonych uderzeniach zakład miał wstrzymać produkcję.
"Sygnał jest jasny". Rosyjski pocisk miał spaść gdzie indziej?
Skąd wzięły się pogłoski o sobowtórze Putina?
Twierdzenia o śmierci Władimira Putina pojawiły się pod koniec października 2023 r. Wtedy kanał Telegram Generał SVR, którego autorzy twierdzą, że mają kontakty na Kremlu, informował o rzekomym zawale serca rosyjskiego prezydenta i przygotowywanym przewrocie. W publikacjach pojawiła się także teoria, że ciało Putina miało być przechowywane w pałacu w Wałdaju.
Kreml szybko zaprzeczył tym doniesieniom. W ciągu dwóch dni rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow, cytowany przez agencję RIA Nowosti, nazwał je "absurdalną informacyjną prowokacją".
Mimo tego Generał SVR nie wycofał się ze swoich twierdzeń. Później nagrania z publicznych wystąpień Putina zaczęły być przedstawiane przez autorów kanału jako argument mający potwierdzać teorię o wykorzystywaniu sobowtóra rosyjskiego przywódcy.
Podczas spotkania z dziennikarzami Putin mówił również o wydarzeniach z nocy z 19 na 20 września, kiedy przypadał główny dzień głosowania. Według rosyjskiego prezydenta doszło wtedy do próby przeprowadzenia masowego ataku na Moskwę.
To oni zaczęli. Wszędzie, na każdym froncie. Czy to są zabawki, dziecinna igraszka? – mówił Putin, odnosząc się do działań Ukrainy.
Do wydarzeń odniósł się także Wołodymyr Zełenski. Ukraiński prezydent napisał na Telegramie, że działania prowadzone na dużą odległość miały istotnie wpłynąć na sytuację w obwodzie moskiewskim.
Według Zełenskiego zaatakowane obiekty generowały miliony dolarów przychodów, które miały wspierać rosyjską machinę wojenną. Putin zapowiedział z kolei dalsze rosyjskie działania odwetowe, jednocześnie zaznaczając, że propozycje Ukrainy dotyczące zakończenia wojny nadal pozostają na stole.
Rosyjski przywódca mówił również, że po ostatnich wydarzeniach Moskwa musi dokładnie przeanalizować swoje dalsze działania. Pytał przy tym, dlaczego Ukraina atakuje magazyny należące do Ozonu i Wildberries. W materiale określono Ozon mianem rosyjskiego odpowiednika Amazona. Obie firmy odgrywają znaczącą rolę na tamtejszym rynku handlu internetowego, a ich udział w rosyjskiej gospodarce oszacowano na około 8,5 proc. w zakresie towarów i usług.