Fatalna pomyłka. Rosjanie zestrzelili własny śmigłowiec

Rosja straciła kolejny śmigłowiec Mi-8 wraz z trzema członkami załogi – informuje ukraińska agencja Unian, powołując się na kanały na Telegramie. Maszynę omyłkowo zaatakował rosyjski Su-35, który uznał ją za ukraiński bezzałogowiec.

Śmigłowiec Mi-8 zestrzelony.Śmigłowiec Mi-8 zestrzelony.
Źródło zdjęć: © Wikipedia
Mateusz Kaluga

Do zdarzenia doszło podczas wyprowadzania śmigłowca Mi-8 z miejsca postoju. Maszynę przemieszczano ze względu na zagrożenie ze strony bezzałogowców, jednak obrała kierunek, w którym poruszały się ukraińskie drony. W tych okolicznościach rosyjski Su-35 miał rozpoznać śmigłowiec jako wrogi statek powietrzny i go zestrzelić.

O utracie maszyny poinformował kanał Fighterbomber na Telegramie. Wpis nie zawierał szczegółowego opisu przyczyn, ale sugerował, że za zestrzeleniem mogła stać rosyjska obrona powietrzna. W wyniku ataku zginęło trzech członków załogi Mi-8.

Na początku września pojawiły się informacje o ukraińskich uderzeniach na rosyjskie śmigłowce Mi-35 i Mi-8 znajdujące się na lotnisku w Taganrogu. Kilka dni później ukraińskie Siły Obronne miały zaatakować kolejne cele należące do Rosji.

Wśród wskazywanych miejsc znalazły się Noworosyjsk i Anapa. W pierwszej lokalizacji uszkodzone miały zostać okręty, natomiast w Anapie trafiono w pokładowy myśliwiec Su-33 oraz kolejny śmigłowiec Mi-8 – podaje agencja Unian.

Wybrane dla Ciebie